loading
Proszę czekać...
avatar
Marcin Królik

Marcin Królik: Czajka to ekologia? Nie, polityka
16.09.2019
Pewna Pani bardzo eko dowiedziała się o awarii Czajki dopiero od znajomej, a pewien Pan - lewak, jak sam o sobie mówi - w ogóle nie widzi problemu.

fot. Tomasz Gutry - Tygodnik Solidarność

Jedna z użytkowniczek Twittera podzieliła się z internautami zaskakującą historią. Choć może tak naprawdę zaskakującą tylko dla niektórych. Otóż ma ona koleżankę, która jest nadzwyczaj proekologiczna. Nie toleruje w swoim otoczeniu plastiku, stara się produkować jak najmniej śmieci, oszczędza wodę, papier itp. Do tego kupuje mydło z Aleppo i ekologiczne kosmetyki. Nawiasem mówiąc ta branża rzeczywiście rośnie w siłę.
 
Na dodatek - jak należałoby się spodziewać po takiej osobie - podpisuje hurtowo wszystkie petycje podsyłane przez Greenpeace. W sobotę jednak jej poukładany ekologiczny świat się zawalił. Po raz pierwszy dowiedziała się o awarii Czajki. "Ode mnie" - konstatuje zaskoczona twitterowiczka. Komentatorzy jak zwykle w takich wypadkach nie zawiedli. Zastanawiali się między innymi, czy koleżanka przypadkiem aby nie pije warszawskiej kranówki i czy w związku z tym nie pociemniała jej ostatnio cera.
 
Oczywiście pojawili się też przedstawiciele niezwykle ostatnio prężnej grupy internetowych zawadiaków #SilniRazem, którzy dociekliwie dopytywali, czy koleżanka wie o awarii przepompowni w "mateczniku PiS-u" znanym też jako Jaworzno. Problem niestety w tym, że tam - jak donieśli inni życzliwi - awaria została błyskawicznie opanowana.
 
Cóż, tak się ciekawie składa, że ja w sobotę również miałem rozmowę o warszawskiej Czajce z pewnym moim znajomym lewakiem. Sam tak siebie z niejakim odcieniem dumy określa, więc proszę mi tu nie wyjeżdżać z oskarżeniami o mowę nienawiści. I otóż skrótowo odnotowuję, czego się z tej wymiany poglądów dowiedziałem.
 
Awaria Czajki to głównie polityczna nagonka PiS na Trzaskowskiego, Koalicję Obywatelską oraz na samorządy. Most pontonowy i rury wojsko położyło, żeby Kaczyński mógł skupić w swoich rękach jeszcze więcej władzy. Normalny rząd - czyli każdy poza pisowskim - uspokaja obywateli, zamiast ich straszyć w imię doraźnych politycznych celów. Tu akurat duży plus należy się prezydentom miast, przez które płynęła ta brunatna fala. Samorządowcy wiedzą, samorządowcy sobie poradzą. Filtry działały - ludzie byli bezpieczni.
 
Co prawda w TVP wypowiadali się ludzie, którzy twierdzili, że mają w kranach dziwną brązowawą wodę, ale mogli być podstawieni lub pod wpływem wywołanej przez pisowskie szczujnie paniki. No okej, problem niby jakiś tam był, bo ścieki jednak do Wisły popłynęły. Ale przecież nikt się nie otruł ani nie umarł. W każdym razie nie mamy takich informacji. Więc sorry, ale cała ta sprawa to nadęty, nadmuchany przez pisowską propagandę do niebotycznych rozmiarów przedwyborczy balonik.
 
A tak w ogóle Czajki kiedyś - ba, jeszcze stosunkowo niedawno - nie było i ludzie też żyli. PiS po prostu czepia się, czego tylko może, przy okazji tresując sobie elektorat strachem.
 
Czyli wniosek z tego byłby taki, że jak na przykład wydarzy się powódź i do pomocy ludziom zostanie skierowane wojsko lub - co nie daj Bóg - terytorialsi, o których wszyscy wiedzą, że to zakamuflowane bojówki PiSu, to dlatego, żeby Kaczyński mógł propagandowo umacniać swoją autorytarną władzę i szczuć na przeciwników. Pewnie kot mu takie cwane pomysły podsuwa.
 
Wychodząc, znajomy odruchowo zgasił mi światło w przedpokoju. Bo - jak grobowym tonem wyjaśnił - przez to, że ja niepotrzebnie świecę, to jeszcze za naszego życia mogą zniknąć z lasów gatunki drzew, które dziś zajmują ok. 75 procent ich powierzchni. A wraz z nimi setki innych gatunków roślin, grzybów i zwierząt. Za naszego życia, pamiętaj! W "Polityce" jest o tym alarmistyczny artykuł. Weź Se przeczytaj.
 
- Ale ja mam te energooszczędne żarówki - starałem się uspokoić mojego znajomego, pamiętając, jak całkiem niedawno ubolewał, że najprawdopodobniej wszyscy umrzemy od efektu cieplarnianego.
 
- Jasne - prychnął już ze schodów - Trump też się chwalił, że takie ma w Białym Domu, i zobacz, jaki jest pomarańczowy na gębie.
 
Zonk.

Marcin Królik
80
Nasi partnerzy
(32 artykułów)
Marcin Królik: Czajka to ekologia? Nie, polityka
Marcin Królik: Weźcie sobie waszą Tokarczuk
Marcin Królik: Obrońcy klimatu najbardziej kompromitują tę sprawę
Marcin Królik: Tak, lewica ma obsesję na punkcie Kościoła
Marcin Królik: Tekieli vs Terlikowski, czyli kto kogo zdradził
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo "Konstytucja dla obywateli, nie dla elit". Wywiad z Ewą Tomaszewską

Drogi Użytkowniku,

Nasz Serwis korzysta z plików cookies. Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem, przeglądanie Serwisu z otwartym komunikatem) bez zmian ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na:
• przetwarzanie danych osobowych przez Tysol Sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć, niezależnie od zgód wyrażonych na pozostałe rodzaje przetwarzania danych. Dowiedz się więcej o zgodzie marketingowej w naszej Polityce prywatności / Cofnij zgodę.

• na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ten rodzaj plików cookies pozwala nam na dopasowanie treści dostępnych w Serwisie do Twoich preferencji, utrzymywania sesji po zalogowaniu oraz zapewnienia optymalnej funkcjonalności Serwisu. Więcej o plikach cookies i sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych dowiesz się w naszej Polityce prywatności.