loading
Proszę czekać...
avatar
Maurycy Zawilski

Maurycy Zawilski: Na tropach kresowej epopei
14.05.2019
Lektura wojennych opowiadań Melchiora Wańkowicza z lat 1917-1920 nasuwa jeden wniosek: szkoda, że tak niewiele jego tekstów powstało o tym tak ważnym etapie naszych zmagań o niepodległość.

wikipedia/public domain
„Strzępy epopei” – tak nazwał Wańkowicz zbiór kilku szkiców wojennych wydanych w 1923 roku, akcentując w ten sposób, że to tylko urywek i fragment wielkiej całości, którą ktoś kiedyś stworzy. Tymczasem dla utrwalenia własnych doświadczeń oraz relacji znanych mu osób, powstało tych kilka krótkich form.

Melchior Wańkowicz (1892-1974) to niezwykła postać i talent pisarski jakich mało. Rodem z ziemiańskich, białoruskich kresów, oddał swoje umiejętności na rzecz pisarstwa wspierającego odrodzoną po zaborczej niewoli Polskę. Pomimo zarzutów o bycie propagandystą międzywojennych władz, czy niełatwy i nielubiany charakter, pozostaje Wańkowicz w pamięci czytelników jako wspaniały reportażysta i gawędziarz („Na tropach Smętka”, „Ziele na kraterze”), piewca polskiego ducha i utraconych Kresów („Szczenięce lata”), czy polskiej woli walki („Wrzesień żagwiący”, „Bitwa o Monte Cassino”). Po kilkunastoletniej wojennej i powojennej tułaczce emigracyjnej powrócił w 1958 roku do Polski, idąc na pewien kompromis z władzami PRL, ale i okazując własną niezależność, co przypłacił nawet uwięzieniem. 

„Strzępy epopei” przedstawiają szeroką panoramę wojenną. Autor kreśli losy legionisty II Brygady, który trafia do niewoli rosyjskiej, a z niej do I Korpusu Polskiego gen. Dowbra-Muśnickiego, określając losy tego żołnierza i tylu mu podobnych jako „legionową sztafetę”. Znaczną część tekstów stanowi ostra publicystyczna krytyka (dodajmy: zbyt krzywdząca i jednostronna) działań gen. Dowbora, który zaniechał walki z Niemcami i zdecydował się na kapitulację i rozbrojenie polskich jednostek. Tymczasem sam Wańkowicz należał w I Korpusie do piłsudczykowskiej konspiracji (Związek Broni, Polska Organizacja Wojskowa) i zaangażował się w nieudaną próbę obalenia generała oraz powołania nowego dowództwa, które podjęłoby walkę z Niemcami. Przy okazji jego osobistych wspomnień, czytelnik odbywa podróż ze zrewoltowanego Piotrogrodu, przez jednostki Korpusu rozlokowane aż za Smoleńskiem: w Dorohobużu czy Jelni. Wzruszają opisy jakże mało znanego epizodu: wyzwolenia Mińska Litewskiego (obecnie Mińsk – stolica Białorusi) z rąk bolszewików przez polskich konspiratorów.

W opowieści „Wyprawa i śmierć pułkownika Mościckiego”, opisującej próbę przedarcia się delegacji z I Korpusu do Rady Regencyjnej w Warszawie, Wańkowicz kreśli obraz ułańskiej wędrówki przez malownicze krajobrazy białoruskich kresów, ogarnianych już jednak wrzeniem rewolucji: Gęsiego dróżką taką jadą ułani. Gdy spojrzysz z zakrętu – zda się wstęga szara polem się wije, prążkiem amarantowym czapek po wierzchu się znacząc. Tysiąc pod nim końskich nóg-macek, ponad nim szpaler chorągiewek furkoce. Prawdziwa perełką wśród opowiadań jest relacja z walk polskiego pociągu pancernego „Śmiały zdobywa Lwów”. Jest to opowieść dowódcy pociągu – pochodzącego z I Koprusu por. Stanisława Małagowskiego, wraz z którym czytelnik odbywa wprawdzie nie pozbawioną dramatyzmu, ale jednak dość malowniczą podróż pełną walk, przez Przemyśl po Lwów i jego okolice. Przed oczami mijają krajobrazy, rusińscy nieprzyjaciele oraz polska piechota. Z kolei cykl „Strzępy epopei – złączone!” („Budionny idzie”, „Odwrót”, „Zwycięstwo!”) to trzyczęściowa opowieść, będąca w istocie szeroką panoramą walk kawaleryjskich na południowych kresach ukrainnych, aż po Bug. Opowieść rozpięta pomiędzy dramatyzmem przełamania polskich linii przez watahy Budionnego, kończy się mocnym zwycięskim akcentem, w którym w scenerii wrześniowej nocy przekraczają Bug kolejne formacje kawalerii i artylerii by zgnieść uciekających bolszewików. Jak na teatralnej scenie autor prezentuje kolejne pułki rysując sylwetki dowódców i losy formacji: 14 Jazłowiecki Pułk Ułanów! […] Pułkownik, wtedy rotmistrz, Plisowski przeprowadził w ciągłych utarczkach spod Odessy do Bobrujska, robiąc tysiąc kilkaset wiorst, swój szwadron – zaczątek Pułku Jazłowieckiego. […] A właśnie jest rok 1919 i pełnia walk z Ukraińcami. Na tyły ich w walce pod Jazłowcem wyłania się raptem obecny Pułk 14. Trafił w sam czas na bitwę – z Kubania i spod Odessy. Dalej Wańkowicz pisze: Pułk Krechowiecki! Krechowce i Dukta. Lwów i Wołyń – jedno pasmo walk, jedna złota nić tradycji ułańskiej. Z kolei 1 bateria 1 Dywizjonu Artylerii Konnej kapitana Mirzy-Sulkiewicza: Na swoich czarno-amarantowych proporcach ma bateria zapisane przede wszystkim Wilno […] Znała 1. Bateria Dźwinę i Berezynę i zmienne koleje bezustannych dwuletnich walk. Kończąc prezentację licznych formacji autor stwierdza: Na południowym froncie, w tej bitwie i w tym właśnie dniu 12 września wstało znowu z kurzawy i z klęski i zajaśniało – ZWYCIĘSTWO!   

Osobną część w zbiorze opowiadań stanowi swoista wisienka na torcie  – „Szpital w Cichniczach” (1926), dramatyczna i pełna realizmu relacja oparta na pamiętniku kuzynki autora – Zofii Wańkowicz, pielęgniarki opiekującej się chorymi w szpitalu wojskowym w Cichniczach, niedaleko Rohaczewa nad Dnieprem. Szpital nie zostaje w całości ewakuowany na czas i zdobywają go bolszewicy. W ciągu następnych dni dzieją się sceny tragiczne, obrazujące istotę sowieckiej dziczy. Końcowe fragmenty szkicu to wielce znamienne słowa: W roku 1920 wojska nasze dotarły do Cichnicz, by cofnąć się z nich wkrótce. Grób, niezdarnie zasypany pod jesionem w parku, pozostał. I dotąd tam tkwi w dalekich Cichniczach, jak krwawa pieczęć kanclerska Rzeczpospolitej. Wiele tam w krąg tych grobów… Na motywach opowiadania powstał w 1999 roku film Jerzego Wójcika „Wrota Europy”, dość luźno powiązany z pisarskim pierwowzorem.

Wojenne szkice Wańkowicza przedstawiają obraz szczególnego doświadczenia pokolenia, które obserwowało i współtworzyło polską wolność AD 1918 i które to doświadczenie gdzieś zatarło się w naszej pamięci, przytłoczonej ogromem doświadczeń totalitarnej nawały ze wschodu i zachodu po roku 1939. Obchody setnej rocznicy odzyskiwania niepodległości (nie tylko w 1918 ale i w latach kolejnych) są świetną okazją by to zapomniane doświadczenie odkurzyć w zbiorowej pamięci.  Warto nadmienić, że tematyka opowiadań jest mało znana i dla lepszego zrozumienia tematu warto wcześniej zapoznać się z podstawowymi faktami o polskich formacjach wojskowych i politycznych na Wschodzie w tym okresie, by nie zagubić się w nawale faktów.        
30
Nasi partnerzy
(5 artykułów)
Maurycy Zawilski: Na tropach kresowej epopei
Przed rocznicą Grunwaldu czyli „Krzyżacy” czytani po latach
Maurycy Zawilski: Marian Hemar - zakochany w polskości
Maurycy Zawilski: Arcypolskie "Nad Zbruczem"
(Kontr)rewolucja po wędziagolsku
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Agnieszka Romaszewska: Ukraina postawiła na Niemcy. I się na tym przejedzie

Drogi Użytkowniku,

Nasz Serwis korzysta z plików cookies. Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem, przeglądanie Serwisu z otwartym komunikatem) bez zmian ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na:
• przetwarzanie danych osobowych przez Tysol Sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć, niezależnie od zgód wyrażonych na pozostałe rodzaje przetwarzania danych. Dowiedz się więcej o zgodzie marketingowej w naszej Polityce prywatności / Cofnij zgodę.

• na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ten rodzaj plików cookies pozwala nam na dopasowanie treści dostępnych w Serwisie do Twoich preferencji, utrzymywania sesji po zalogowaniu oraz zapewnienia optymalnej funkcjonalności Serwisu. Więcej o plikach cookies i sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych dowiesz się w naszej Polityce prywatności.