loading
Proszę czekać...
Sześćdziesiąt lat temu podpisano Traktaty Rzymskie – prawne podwaliny dzisiejszej Unii Europejskiej
Opublikowano dnia 27.03.2017 10:48
Legenda głosi, że zostały podpisane in blanco – przedstawiciele sześciu krajów złożyli podpisy na pustych kartkach, bowiem negocjacje ciągle trwały. Sześćdziesiąt lat temu podpisano Traktaty Rzymskie – prawne podwaliny dzisiejszej Unii Europejskiej.

CC BY-SA 3.0, Wikipedia Commons
Po zakończeniu II wojny światowej znaczna część Europy leżała w gruzach – obywatele Starego Kontynentu potrzebowali nadziei na to, że ich życie może zmienić się na lepsze. Coraz więcej polityków zdawało sobie sprawę, że bez solidarnej współpracy kontynent stoczyć się może ponownie w kierunku wzajemnych sporów i swarów, które zakończyły żywot systemu wersalskiego. Wschodnia Europa wpadła pod stalinowski but – co dodatkowo wzmagało poczucie zagrożenia i chęć szukania wspólnych rozwiązań. Już we wrześniu 1946 roku były premier Wielkiej Brytanii Winston Churchill w przemówieniu wygłoszonym na uniwersytecie w Zurichu wzywał do utworzenia Stanów Zjednoczonych Europy. Trzy lata później powstała Rada Europy – istniejące do dziś ciało, nie mające jednak konkretnych uprawnień. W tym samym roku na konferencji w Westminsterze dyskutowano o współpracy gospodarczej, a rok później w Rzymie o kwestiach socjalnych. Dyskusje zaczęły przeradzać się w czyny.

Początki w węglu i stali

9 maja 1950 roku minister spraw zagranicznych Francji Robert Schuman zaproponował utworzenie organizacji, która koordynowałaby politykę gospodarczą w kwestiach węgla i stali – kluczowych dla odbudowujących się z gruzów miast. Początkowo obejmować ona miała jedynie Niemcy Zachodnie i Francję – lecz od początku przez jej inicjatora, francuskiego polityka Jeana Monneta, pomyślana była jako ciało otwarte, do którego przystępować mogą kolejni chętni. 16 kwietnia 1951 roku w Paryżu przedstawiciele Francji, Niemiec Zachodnich, Belgii, Holandii, Luksemburga i Włoch podpisali traktat powołujący do życia Europejską Wspólnotę Węgla i Stali. Jej głównym celem było wspieranie rozwoju gospodarczego, zwiększanie zatrudnienia i wzrost standardów życia w państwach członkowskich poprzez stworzenie wspólnego rynku – na razie węgla, stali i żelaza.

Atom i cła

Jean Monnet i jego zwolennicy nie poprzestali jedynie na węglu i stali. W połowie lat 50. Europa zaczęła borykać się z kryzysem energetycznym – rozwijający się przemysł potrzebował coraz więcej prądu, skokowo wzrosło też zużycie energii elektrycznej w gospodarstwach domowych. Receptą na te bolączki miał być atom – wspólna polityka europejska w dziedzinie projektowania i budowy elektrowni jądrowych. Zniesienie ceł i dopłat krajowych w dziedzinie węgla i stali okazało się korzystne dla wszystkich – coraz więcej zwolenników miała więc idea wspólnego rynku. Jednak z początku okoniem stawała Francja, w owym czasie mocno przywiązana do protekcjonizmu.

Leszek Masierak

Cały artykuł w najnowszym numerze "TS" (13/2017) dostępnym także w wersji cyfrowej tutaj.

Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo gen. Komornicki: Rosjanie przygotowują się do wojny na dużą skalę
Blogi
avatar
Marian
Panic

Marian Panic: Wiadomo było, że Niemcy nie zostawią ECS "na pastwę polskiego reżimu"
Wiadomo było, że Niemcy, w szczególności niemieckie media, nie zostawią tego tzw. Europejskiego Centrum Solidarności w Gdańsku na pastwę polskiego reżymu. Co prawda sądziłem, że ich kuratela nad tą placówką będzie się przejawiać jakoś bardziej aktywnie w ich mediach, ale widocznie tyle się ostatnio dzieje, że nie bardzo było miejsce i czas. Jednak widać nie zapomnieli o swoich podopiecznych i powoli odrabiają zaniedbania. Tak sądzę, gdyż zwykle pierwsza tego rodzaju jaskółka pojawia się w tej właśnie państwowej szczekaczce, a potem leci to już prawem serii we wszystkich innych mediach. W każdym razie wszystko to przewidywalne jest do bólu.
avatar
Barbara
Piela

[video] Nowe Plastusie Barbary Pieli: "Naftaliniak". W jednej z ról... Barbara Piela!:)
Nowa animacja Barbary Pieli
avatar
Marek
Budzisz

Marek Budzisz: Wystąpienie Putina – od militaryzmu do narodowego socjalizmu.
Władimir Władimirowicz, już po raz 15-ty, wystąpił dzisiaj z przesłaniem do narody rosyjskiego, przemawiając przed Zgromadzeniem Federalnym. W tym roku jego wystąpienie było mniej technicznie zaawansowane niźli w ubiegłym, kiedy zgromadzeni rosyjscy notable mogli oglądać animacje ukazujące to w jaki sposób rosyjskie rakiety dosięgają Florydy. Teraz tego nie było. Oczywiście na dwóch wielkich ekranach wyświetlano różne wykresy i zdjęcia, ale nie było animacji, filmów, technicznego show. Mimo, że rosyjski prezydent sporo mówił o konieczności wkroczenia rosyjskiej gospodarki w rewolucję przemysłową, kładł nacisk na rozwój rosyjskiej nauki, badań kosmicznych, sztucznej inteligencji, najbardziej zaawansowanych technologii, to samo wystąpienie, patrząc na to z tego punktu widzenia było dość staroświeckie. Tylko on, publiczność i od czasu do czasu wyświetlane przezrocza.

Drogi Użytkowniku,

Nasz Serwis korzysta z plików cookies. Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem, przeglądanie Serwisu z otwartym komunikatem) bez zmian ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na:
• przetwarzanie danych osobowych przez Tysol Sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć, niezależnie od zgód wyrażonych na pozostałe rodzaje przetwarzania danych. Dowiedz się więcej o zgodzie marketingowej w naszej Polityce prywatności / Cofnij zgodę.

• na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ten rodzaj plików cookies pozwala nam na dopasowanie treści dostępnych w Serwisie do Twoich preferencji, utrzymywania sesji po zalogowaniu oraz zapewnienia optymalnej funkcjonalności Serwisu. Więcej o plikach cookies i sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych dowiesz się w naszej Polityce prywatności.