loading
Proszę czekać...
Der Spiegel o szefie MSZ:"Za nim wisi portret (...) Piłsudskiego. Marszałek (...) zlikwidował demokrację"
Opublikowano dnia 26.03.2017 13:30
Niemiecki tygodnik "Der Spiegel" przeprowadził wywiad z polskim ministrem spraw zagranicznych, który został zatytułowany "Witold Waszczykowski: "Oczywiście, te pieniądze przynoszą nam korzyść, ale...". Wywiad poprzedzony jest kilkoma akapitami nieprzychylnych i kpiących informacji o Polsce i jej rządzie.

YT, print screen
Polska jest jednym z największych beneficjentów UE. Jednak polski rząd permanentnie handryczy się z Brukselą. Minister Waszczykowski wyjaśnia dlaczego i nie życzy sobie jakiegokolwiek mieszania się (w polskie sprawy), w szczególności ze strony Niemiec.
- pisze Jan Puhl
 
Rozmowa ma miejsce tydzień po tym, jak Polska, na przekór wszystkim innym członkom Unii, sprzeciwiła się ponownemu wyborowi Donalda Tuska na przewodniczącego Rady Europejskiej. Waszczykowski przyjmuje nas w swoim gabinecie ministra. Za nim, na ścianie, wisi portret marszałka Józefa Piłsudskiego. Marszałek po I wojnie światowej doprowadził do niepodległości Polski, ale następnie za pomocą wojskowego puczu zlikwidował (znów) demokrację.
- oburza się autor
 
Czy pan również został wysłany do mnie z politycznymi dyrektywami od swego szefa?
- rozpoczyna pytaniem polski minister
 
Ależ oczywiście, że nie. Dlaczego pan tak pyta. Nawiązuje pan do tego, że wydawnictwo Ringer Axel Springer przy pomocy jakiegoś okólnika miało jakoby instruować polskich dziennikarzy zatrudnionych w polskim koncernie-córce, że mają pisać proeuropejsko?
- odpowiada dziennikarz

 
To co zrobiło tamto wydawnictwo (...) było jednoznacznym przypadkiem politycznej ingerencji w sprawy sąsiedniego kraju. Przy czym akurat ze strony niemieckiej padają oskarżenia pod naszym adresem, że to jakoby my wywieramy wpływ na nasze media. I oto mamy jakby dowód, że sprawy mają się dokładnie odwrotnie.
- stwierdza Waszczykowski

 
 Ale przecież te wskazówki dla kolegów nie pochodziły ze świata polityki, tylko ze strony kierownictwa prywatnego koncernu medialnego. U was natomiast wpływ na media próbuje wywierać sam rząd.
- odcina się Puhl


Czy ktoś może udzielić odpowiedzi na kilka ogólnych pytań? Np. w jakim celu członkowie polskiego rządu spotykają się z niemieckimi dziennikarzami, przedstawicielami mediów, które nie kryją się nawet ze swoją polityczną jednostronnością, a  rozmówców o odmiennych pogladach traktują w sposób pogardliwy? Kto udziela naszym zachodnim sąsiadom zgody na nieustanne epatowanie wyższością, co daje prawo do pouczania, kpienia i wyśmiewania? Czy mi się tylko wydaje, czy też akurat Niemcy powinni zasadniczo z większą pokorą podchodzić do polskiej historii i polskich bohaterów, zwłaszcza do tych z ostatnich dwustu lat? I jak to jest, że ewidentne manipulacje i bezczelność w ustach niemieckiego dziennikarza mają, w jego mniemaniu, uchodzić za oznakę moralnej przewagi i światowości a w ustach Polaka byłyby znamiemiem faszyzmu i ksenofobii? I jeszcze jedno pytanie, tym razem bezpośrednio do Pana Puhla, dlaczego mając na myśli "proliberalnie" mówi Pan "proeuropejsko"? Czy mieści się Panu w głowie, że są tacy Europejczycy, dla których zachowanie proeuropejskie będzie jak najdalsze od tego, co sugeruje swoim pracownikom Mark Dekan?

Aleksandra Jakubiak/ tłum. Marian Karol Panic

źródło: spiegel.de
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Prof. Romuald Szeremietiew: Polska może wrócić do pozycji mocarstwowej
Blogi
avatar
Ryszard
Czarnecki

Kaczyński locutus, causa finita
Tak, polecam lekturę mojego wywiadu udzielonego dla portalu dorzeczy.pl. Rozmowę przeprowadził red . Damian Cygan.
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Roślinna lekcja patriotyzmu
Rośliny z pól bitewnych, na których Tadeusz Kościuszko odniósł pamiętne zwycięstwo pod Racławicami w 1794 roku, zostaną zasadzone na zboczach jego kopca w Krakowie.
avatar
Jacek
Matysiak

Jacek Matysiak: Trump, Chiny i izraelskie wybory...
Rosnąca potęga Chin znajduje pełne zrozumienie Rosji w projekcie wypchnięciu Ameryki z Euroazji, choć na dłuższą metę taka polityka może być zabójcza dla przyszłości Rosji. Postaram się również odnieść do takich palących zagadnień jak dzisiejsze wybory w Izraelu i jakby skoordynowany czasowo 9/11, Pearl Harbor w Arabii Saudyjskiej, czyli niespotykany atak na jej przemysł naftowy. Jeżeli zastosujemy rzymską zasadę ten winien, któremu przyniosło to korzyść, to sytuacja nie wygląda najciekawiej. Na pewno z jednej strony wzmocni to upadającą pozycję Netanyahu w dzisiejszych wyborach, z drugiej strony można dopuścić, że obłożony limitami embarga Iran może mieć w tym układzie swój interes.

Drogi Użytkowniku,

Nasz Serwis korzysta z plików cookies. Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem, przeglądanie Serwisu z otwartym komunikatem) bez zmian ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na:
• przetwarzanie danych osobowych przez Tysol Sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć, niezależnie od zgód wyrażonych na pozostałe rodzaje przetwarzania danych. Dowiedz się więcej o zgodzie marketingowej w naszej Polityce prywatności / Cofnij zgodę.

• na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ten rodzaj plików cookies pozwala nam na dopasowanie treści dostępnych w Serwisie do Twoich preferencji, utrzymywania sesji po zalogowaniu oraz zapewnienia optymalnej funkcjonalności Serwisu. Więcej o plikach cookies i sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych dowiesz się w naszej Polityce prywatności.