loading
Proszę czekać...
Zgaga i refluks – dolegliwości błahe?
Opublikowano dnia 15.03.2017 08:26
Nie bez powodu kłótliwą osobę, która bezustannie dokucza innym, nazywamy zgagą. Dolegliwość opisywana jako uczucie palenia lub pieczenia za mostkiem, połączone niekiedy z kwaśnym odbijaniem lub wrażeniem obecności kwasu w jamie ustnej, potrafi skutecznie uprzykrzyć nam życie.

Fotolia


Pomoc z apteki

Niestety, u wielu osób nawet rygorystyczne przestrzeganie tych zaleceń nie pozwala na wyeliminowanie dolegliwości. W takiej sytuacji stosuje się leki, z których wiele jest dostępnych bez recepty. Do tej grupy należą środki zobojętniające kwaśną treść żołądkową. To najczęściej preparaty wapnia, magnezu i glinu, przygotowane także w postaci tabletek musujących lub zawiesiny.
Polecana jest też dwuwarstwowa guma funkcjonalna – łącząca zalety tabletki i gumy do żucia. Nowsze preparaty zawierają też kwas alginowy, który tworzy pianę na powierzchni płynnej treści żołądkowej w przełyku. Tzw. leki mukoprotekcyjne, czyli osłaniające błonę śluzową, zwiększają odporność tkankową, neutralizują kwas solny oraz wiążą drażniące sole żółciowe.
Środki te przynoszą szybką ulgę – do kilkunastu minut od zastosowania, a efekt utrzymuje się przez kilka godzin. Uchodzą za preparaty bezpieczne, ale wykazują działania niepożądane, które można odczuć podczas ich stosowania w dużych dawkach i przez długi czas.
Silniej działają leki – przepisywane przez lekarza – hamujące wydzielanie kwasu solnego przez blokowanie receptorów histaminowych oraz inhibitory pompy protonowej. W razie utrzymywania się dolegliwości lekarz może przepisać leki wspomagające kurczliwość przewodu pokarmowego i zmniejszające prawdopodobieństwo wstecznego zarzucania treści żołądkowej.
U kobiet ciężarnych unika się leczenia farmakologicznego i zaleca modyfikację stylu życia i odpowiednią dietę.
Gdy terapia farmakologiczna nie przynosi poprawy mimo maksymalnych dawek leków, rozważa się zastosowanie leczenia operacyjnego.

Domowe sposoby na zgagę
Zgagę przy odrobinie cierpliwości można z powodzeniem leczyć domowymi sposobami. Pieczenie w żołądku łagodzą zioła zawierające śluzy roślinne, które osłaniają błonę śluzową żołądka przed niekorzystnym działaniem nadmiaru kwasów.
Pomocny będzie napar z kwiatu lipy – łyżkę ziół należy wsypać do szklanki i zalać je wrzątkiem, po kilku minutach można wypić. Skuteczny, choć niezbyt smaczny, jest sok z surowych ziemniaków. Świeży trzeba pić 2-3 razy dziennie – około pół szklanki. W leczeniu zgagi dużą skuteczność ma siemię lniane. Łyżkę siemienia wsypujemy do garnka, zalewamy połową szklanki wody i podgrzewamy do zagotowania. Garnek odstawiamy na noc. Rano trzeba go podgrzać, nie doprowadzając jednak do wrzenia. Wywar pijemy przed jedzeniem – przez siedem dni.
Zielarze polecają też napar z mielonego korzenia arcydzięgla lekarskiego. Zalewamy go szklanką wrzątku i parzymy pod przykryciem około 20 minut. Po odcedzeniu pijemy pół szklanki wywaru trzy razy dziennie, najlepiej po posiłkach (pomaga też w bólach o charakterze nerwowym i reumatycznym). Podobne działanie ma napar z wiązówki błotnej – łyżeczkę zioła parzymy pod przykryciem do 15 minut. Odcedzamy i pozostawiamy do wystygnięcia. Napar pijemy, gdy tylko pojawi się zgaga.
Kolejne stare i wypróbowane mikstury to: szklanka ciepłej wody z 1 łyżeczką miodu i 1 łyżeczką octu jabłkowego; roztwór proszku z węgla drzewnego, który w dawce 3-4 łyżek rozpuszczamy w wodzie, ziołowej herbacie lub soku z jabłek; rozpuszczona w szklance ciepłej wody łyżeczka sody oczyszczonej.
Pozytywne skutki może przynieść kuracja ziarnami jałowca. Należy je żuć, zaczynając od trzech ziaren i codziennie dokładać po jednym, aż dojdziemy do ośmiu. Następnie ich liczbę trzeba zmniejszać codziennie o jedno, aż powrócimy do trzech.
Przyjemna może być metoda leczenia zgagi nalewką orzechową, którą wystarczy pić przez trzy wieczory po jednym kieliszku. Warto także zjeść kilka migdałów – które alkalizują środowisko żołądka.
W zapobieganiu nawrotom zgagi pomocne będzie ziele tysiącznika i tataraku oraz sok ze świeżej kapusty. Nie należy zaś stosować: mięty, melisy i kopru, gdyż zioła te osłabiają napięcie dolnego zwieracza przełyku. Wbrew dawnym zwyczajom nie zaleca się picia mleka, które wprawdzie przynosi chwilową ulgę, ale stymuluje żołądek do produkcji jeszcze większej ilości kwasu.

By jedzenie nam służyło
Stosowanie diety przy refluksie żołądkowo-przełykowym jest szczególnie ważne dla kobiet w ciąży oraz tych, którym tradycyjne metody leczenia nie pomagają. W jadłospisie powinny dominować potrawy, które podnoszą ciśnienie w dolnym zwieraczu przełyku. Będą to przede wszystkim produkty wysokobiałkowe, takie jak przetwory mleczne, drób, wołowina i chude ryby. Dieta powinna być lekkostrawna, tzn. dostarczać takich produktów, które nie zalegają długo w żołądku i nie wymagają długiego trawienia. Dlatego musimy wykluczyć potrawy, które zawierają bardzo duże ilości tłuszczów, potrawy kwaśne, które podrażniają zmienioną zapalnie błonę śluzową, oraz takie, które silnie pobudzają wydzielanie kwasu solnego w żołądku (np. mięta pieprzowa, czekolada, niektóre warzywa cebulowe). Z napojów niewskazana jest kawa, mocna herbata i alkohol, a ponadto napoje gazowane, powodujące odbijanie.
Niewskazane są przede wszystkim: tłuste gatunki mięs, drobiu i ryb oraz wędliny (m.in. baleron, salami) i pasztety; tłusty nabiał – żółte sery, sery pleśniowe, topione, jaja na twardo; dania typu fast-food oraz instant; warzywa: ogórki, papryka, cebula, kapusta, fasola, groch, rzodkiewka, por, czosnek, pomidory; produkty z dodatkiem octu, np. marynowane grzyby, sałatki z dodatkiem sosu winegret, ostre przyprawy, np. pieprz, chilli, curry, musztarda, chrzan; czekolada, również w postaci cukierków, batoników; owoce kandyzowane i pestkowe, a także gruszki; napoje gazowane, soki: pomarańczowy, cytrynowy, grejpfrutowy, pomidorowy; mocna kawa i herbata (zwłaszcza na czczo) oraz alkohol.
Trawienie to skomplikowany proces, w którym na spożywane jedzenie działają różnorodne enzymy trawienne. Kiedy jemy w pośpiechu, pokarm nie zostaje dokładnie wymieszany z śliną. Ponadto razem z pożywieniem połykamy duże ilości powietrza, które mogą powodować wzdęcia. Dzieje się tak również, kiedy mówimy przy jedzeniu lub pijemy gazowane napoje. Aby uniknąć problemów trawiennych, warto zarezerwować czas na spokojne zjedzenie posiłku, nie zaglądać do komputera, nie czytać i ograniczyć rozmowy. W skupieniu delektujmy się smacznym daniem.


Dietetyczny dekalog
1. Jedzmy 5-6 niewielkich posiłków w ciągu dnia, najlepiej w odstępach 2-, 3-godzinnych.
2. Śniadanie zjedzmy w ciągu pierwszej godziny po przebudzeniu.
3. Posiłki przygotowujmy w dniu spożycia.
4. Unikajmy potraw z grilla, wybieramy: gotowane w wodzie lub na parze, duszone bez obsmażania, pieczone w folii, smażone bez użycia tłuszczu.
5. Dodawajmy tłuszcze roślinne: olej, oliwę z oliwek, olej lniany, do gotowych już potraw.
6. Wskazane są co najmniej trzy porcje chudych ryb w tygodniu, a 2, 3 porcje chudego nabiału codziennie.
7. Sięgajmy po dozwolone warzywa 3, 4 razy dziennie.
8. Jedzmy wolno, aby dokładnie przeżuć każdy kęs.
9. Nie pijmy w trakcie jedzenia, ale dużo między posiłkami, co najmniej półtora litra wody mineralnej i słabej niesłodzonej herbaty.
10. Nie leżmy bezpośrednio po posiłkach, lepiej pozmywać czy pójść na krótki spacer. 


Ewa Banaszkiewicz

Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (11/2017) dostępnego także w wersji cyfrowej tutaj

 

Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Adam Andruszkiewicz [K'15]: Głosowałem w obronie ministra Macierewicza i już tłumaczę dlaczego
Blogi
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Polityczni wędrownicy
Trzeba dobrze zapamiętać nazwiska cyników usiłujących uchodzić za ludzi honoru, którego są całkowicie pozbawieni, aby na nich nie zagłosować 13 października
avatar
Marcin
Brixen

Marcin Brixen: Suwaczki
Do dramatycznych, mrożących krew w żyłach, mocz w nerkach i żółć w woreczku doszło, kiedy siostra Łukaszka wraz ze swoim chłopakiem wracała z koncertu. Koncert miał miejsce w Osiedlowym Domu Kultury i występowała na nim młodzieżowa piosenkarka Garretam.
avatar
Prawy
Sierpowy Mikroblog

Prawy Sierpowy Mikroblog: 500 plus to nadal za mało.
Z powodu długiego weekendu mam czas na napisanie o czymś co mnie już od paru lat gnębi. Otóż gdy PiS zapoczątkował program 500+ liczono na trwałe zwiększenie dzietności matek. I chwilowo dzietność skoczyła w górę. Łatwiej jest planować rodzinne budżety, w końcu stać wiele rodzin na wakacyjne wyjazdy.\nAle to nadal za mało...

Drogi Użytkowniku,

Nasz Serwis korzysta z plików cookies. Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem, przeglądanie Serwisu z otwartym komunikatem) bez zmian ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na:
• przetwarzanie danych osobowych przez Tysol Sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć, niezależnie od zgód wyrażonych na pozostałe rodzaje przetwarzania danych. Dowiedz się więcej o zgodzie marketingowej w naszej Polityce prywatności / Cofnij zgodę.

• na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ten rodzaj plików cookies pozwala nam na dopasowanie treści dostępnych w Serwisie do Twoich preferencji, utrzymywania sesji po zalogowaniu oraz zapewnienia optymalnej funkcjonalności Serwisu. Więcej o plikach cookies i sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych dowiesz się w naszej Polityce prywatności.