loading
Proszę czekać...
Premier: Plan Trzaskowskiego oznacza weto dla weta
Opublikowano dnia 10.07.2020 17:02
Plan Trzaskowskiego to plan Trzaskowskiego-Rabieja; plan, który oznacza weto dla weta, konflikt dla konfliktu – mówił w piątek w Mikołowie w województwie śląskim premier Mateusz Morawiecki.

PAP/Andrzej Grygiel

Premier w ramach kampanii Andrzeja Dudy odwiedził mikołowski rynek, na którym w piątek rozstawił się m.in. mobilny punkt konsultacyjny programu Czyste Powietrze katowickiego Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Jego konferansjer, zachęcając do korzystania z rządowych programów proekologicznych, witał też zgromadzonych polityków Prawa i Sprawiedliwości i namawiał do głosowania na obecnego prezydenta.

Zwracając się do ok. 200-osobowej grupy zwolenników premier nawiązał do stojącego tam "czystobusa". Jak zaznaczył, to specjalny sposób, aby dotrzeć do wszystkich mieszkańców, którzy potrzebują wymiany pieców. – Bo nie może być tak, że Śląsk ponosi jedynie cenę transformacji ekologicznej, klimatycznej. Nie może być tak, jak proponuje pan Trzaskowski, że Śląsk ma zostać na peronie, a pociąg ma odjechać dalej – mówił.

– My proponujemy wspólną strategię: Czyste Powietrze z każdym miejscem pracy, które będzie znikało na Śląsku zastępowanym przez miejsce w przemyśle podobnie płatnym. To jest nasza strategia – to jest strategia prezydenta Andrzeja Dudy – zapewnił Morawiecki. – A jaka jest strategia pana Trzaskowskiego? Jest bardzo prosta. Ta strategia, jak widać tutaj też u jego zwolenników i słychać, bo wystarczy porozmawiać - to jest plan Rabieja – Trzaskowskiego – stwierdził.




Jest to według niego plan, który "ma zniszczyć jedność". – To jest plan, który oznacza weto dla weta, konflikt dla konfliktu. Nie chcemy wojny na górze. Wybierzmy spokój, wybierzmy stabilność, wybierzmy Andrzeja Dudę – wzywał szef rządu.

Gdy premier rozpoczynał przemówienie, ze stojącej po drugiej stronie rynku miejskiej sceny słowa powitania skierował do niego poprzez silne nagłośnienie burmistrz Mikołowa Stanisław Piechula. Następnie z tego miejsca rozległ się sprzeciw dotyczący trasowania jednej z linii kolejowych Centralnego Portu Komunikacyjnego na terenie Mikołowa. Na koniec wizyty premiera z obu scen płynęła bardzo głośna, zagłuszająca się wzajemnie muzyka.

Wizycie premiera na rynku w Mikołowie towarzyszyła też demonstracja kilkudziesięcioosobowej grupy przeciwników obecnego rządu i prezydenta. W trakcie skandowania nazwiska premiera i prezydenta, skandowali oni nazwisko kandydata opozycji lub hasło: "Mamy dość" lub "Gdzie jest ten prąd?".

Zwolennicy Andrzeja Dudy, w tym składające się m.in. z młodzieży grupy z flagami organizacji Solidarności z miejscowych kopalń, starali się zasłaniać swoimi transparentami plakaty zachęcające do głosowania na Rafała Trzaskowskiego; dochodziło do przepychanek słownych i pojedynczych fizycznych. Demonstrantów rozdzieliła policja.

/PAP

Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer

--> POBIERZ WYDANIE CYFROWE


Sprawdź w których placówkach Poczty Polskiej kupisz "TS": https://bit.ly/tysolnapoczcie

Związek
więcej
Wideo Adam Andruszkiewicz [K'15]: Głosowałem w obronie ministra Macierewicza i już tłumaczę dlaczego
Blogi
avatar
Paweł
Jędrzejewski

Homoseksualne małżeństwa to zaledwie początek wypuszczania dżinna z butelki
Najważniejsze hasło ideologii LGBT brzmi: "miłość nie wyklucza". Znakomite hasło. Stosuje uczuciowy szantaż. Bo kto chce przeciwstawiać się miłości? Tylko jakiś okrutny potwór bez serca. I - rzecz jasna - "homofob".
avatar
Jacek
Matysiak

Marek Marian Piekarski,13-ta rocznica śmierci. Wspomnienie…
Marka poznałem jako rzutkiego organizatora prawdopodobnie podczas organizowania miejscowego oddziału Związku Narodowego Polskiego w San Francisco, czy też spotkań organizowanych przez inż. Zdzisława Zakrzewskiego (ze Lwowa), twórcę polskiego banku POLAM. Środowisko dwutygodnika społeczno-politycznego „Wiadomości” w trudnych dla Polski latach nie tylko działało „na papierze”, Marek, obok Andrzeja Kaszuby, Janka Karandzieja , niżej podpisanego i wielu innych podjął wysiłki zbierania funduszy dla walczącego z komuną podziemia. Część kontaktów pochodziła od Andrzeja Gwiazdy, Kornela Morawieckiego, Jana Karandzieja (którego goście dobrze znali z Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża), czy Doroty Lipińskiej (Warszawa).
avatar
Marcin
Brixen

Sztuka rozpoznawania płci
Zaczęło się, że Hiobowscy spotkali pod osiedlowym sklepem spożywczym męża dozorczyni, pana Sitko. \n- Dwa euro na bułkę - poprosił zmęczonym głosem pan Sitko. - Taki gorąc, że pić się chce.\n- Od kiedy to bułki się pije? - zauważył jakiś dziwnie ubrany pan. - Ech, dobra. Dam panu te dwa euro jak nazwie mnie pan "Zuzanna".

Drogi Użytkowniku,

Nasz Serwis korzysta z plików cookies. Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem, przeglądanie Serwisu z otwartym komunikatem) bez zmian ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na:
• przetwarzanie danych osobowych przez Tysol Sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć, niezależnie od zgód wyrażonych na pozostałe rodzaje przetwarzania danych. Dowiedz się więcej o zgodzie marketingowej w naszej Polityce prywatności / Cofnij zgodę.

• na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ten rodzaj plików cookies pozwala nam na dopasowanie treści dostępnych w Serwisie do Twoich preferencji, utrzymywania sesji po zalogowaniu oraz zapewnienia optymalnej funkcjonalności Serwisu. Więcej o plikach cookies i sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych dowiesz się w naszej Polityce prywatności.