loading
Proszę czekać...
[Felieton "TS"] Waldemar Biniecki: Konsekwencje startu w wyborach kandydata Polonii
Opublikowano dnia 16.10.2019 21:00
Nie zamierzam ukrywać, że brałem aktywny udział w kampanii wyborczej prof. Marka Rudnickiego. W trakcie jej trwania gromadziłem cenne doświadczenia, na których warto budować unikalną wiedzę o relacjach państwo polskie – Polonia. Należy oczywiście podkreślić fundamentalny fakt, jakim jest odrzucenie przez zwycięzcę tych wyborów okrągłostołowego dogmatu o nieangażowaniu się Polonii w polską politykę.

zrzut z ekranu Telewizja Republika
Sytuacja ta pokazała również, że gdyby prof. Rudnicki odrzucił tę polityczną ofertę startu w aktualnych wyborach parlamentarnych, mogłaby ona się już nigdy nie powtórzyć. Start w wyborach – po wielu dekadach indoktrynacji Polonii amerykańskiej, gdzie do dziś narracja lewicowych mediów jest taka, że Polonia nie powinna się angażować w politykę – był ze strony Profesora aktem najwyższej odwagi. Sytuacja ta jednak otworzyła puszkę Pandory na następne wybory. Otóż, starając się o poparcie innych liderów polonijnych, można było w ich oku dostrzec lekką nutę zazdrości wyrażającą się w ukrytym pytaniu: „Dlaczego On, a nie Ja?”. Sądzę, że w następnych wyborach będzie znacznie więcej kandydatów. Którzy już dziś muszą wzmóc swoją aktywność i budować swoje transparentne portfolio. Muszą być jednak spełnione warunki, aby taki proces miał miejsce. Istotne jest więc stworzenie realnego okręgu wyborczego sejmowego i senackiego, aby Polonia mogła wystawiać swoich kandydatów i mogła na nich głosować. Muszą być stworzone prawne warunki do finansowania takich kampanii za pieniądze Polonii, co w chwili obecnej nie było możliwe. Kampania odbywała się w systemie pro publico bono. Budzenie się Polonii i Polaków za granicą trwa jako proces i są widoczne tego realne wyniki w postaci udziału Polaków w życiu politycznym w danym kraju zamieszkania. Warto wymienić Litwę, Wielką Brytanię, Austrię i USA. Aby pomóc w promowaniu Polaków w udziale w życiu politycznym krajów zamieszkania i w Polsce, należy wsadzić do lamusa historii doktrynę gen. Kiszczaka, która zabraniała Polonii mieszania się w politykę. Czas na konkretne działania nowego polskiego rządu. Chodzi o uaktywnienie polskiej dyplomacji (po jej skutecznej reorganizacji), powołanie z Polonią instytucji, która by potrafiła promować takich ludzi, i najważniejsze: profesjonalizacja polonijnych mediów. Zainteresowanie ich polityką, aby pomóc lokalnym przedstawicielom polonijnym w udziale w życiu politycznym danego kraju. Moim zdaniem, warunkiem rozwoju tych mediów jest ich dwujęzyczność oraz zainteresowanie ich polityką i biznesem. Podstawową zaletą mediów polonijnych jest ich usytuowanie w krajach strategicznych dla Polski. Po prostu istnieje tam infrastruktura, propolski czynnik ludzki w postaci dziennikarzy i zagraniczny odbiorca łaknący obiektywnych informacji o Polsce, tym, co się w niej naprawdę dzieje, jaki jest jej rzeczywisty obraz, czy warto tam pojechać i zainwestować swoje pieniądze. Na forum mediów polonijnych w Krakowie padł pomysł z Polonijnej Agencji Informacyjnej o nadanie niektórym mediom polonijnym statusu mediów narodowych, co przy zainwestowaniu w te media pozwoliłoby na realizację promocji polskiej narracji historycznej i polskiego biznesu. Po czterech latach zaniechań w polityce polonijnej trzeba wykonać duży i efektywny krok.

Waldemar Biniecki

Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Konferencja "Układy zbiorowe drogą do społecznej gospodarki rynkowej" - Piotr Duda
Blogi
avatar
Jerzy
Bukowski

Cześć i chwała Żołnierzom Niezłomnym!
Historycy dawno już rzetelnie opisali i trafnie ocenili role odegrane tak przez bohaterów podziemia niepodległościowego, jak przez rodzimych kolaborantów sowieckiego reżimu.
avatar
Marcin
Królik

Marcin Królik: Kręcenie tęczowych lodów w Jordanowie
Idę o zakład, że kiedy nadarzy się następna okazja do grillowania Polski za rzekome łamanie praw osób LGBT, Robert Biedroń wyciągnie niedawny jordanowski incydent niczym królika z kapelusza. A być może nawet wykorzysta go w swojej kampanii prezydenckiej.
avatar
ks. Janusz
Chyła

Ks. Janusz Chyła: Chrystus zstąpił do piekieł
Odwieczny Syn Boży, z chwilą wejścia w ziemski czas, zaczął podlegać prawu śmierci. To jeden z najważniejszych aktów solidarności Boga z człowiekiem. Okazał miłość, dzieląc z nami każde okoliczności życia, łącznie z jego ziemskim finałem. 

Drogi Użytkowniku,

Nasz Serwis korzysta z plików cookies. Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem, przeglądanie Serwisu z otwartym komunikatem) bez zmian ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na:
• przetwarzanie danych osobowych przez Tysol Sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć, niezależnie od zgód wyrażonych na pozostałe rodzaje przetwarzania danych. Dowiedz się więcej o zgodzie marketingowej w naszej Polityce prywatności / Cofnij zgodę.

• na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ten rodzaj plików cookies pozwala nam na dopasowanie treści dostępnych w Serwisie do Twoich preferencji, utrzymywania sesji po zalogowaniu oraz zapewnienia optymalnej funkcjonalności Serwisu. Więcej o plikach cookies i sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych dowiesz się w naszej Polityce prywatności.