loading
Proszę czekać...
"Wpłaty były zatem monitorowane". Lukratywne posady za wpłaty na konto fundacji Biedronia?
Opublikowano dnia 10.10.2019 13:08
- Prezydent może odwołać członka rady nadzorczej w każdej chwili i nie musi się nikomu tłumaczyć - mówi reporterom Radia Gdańsk były członek rady nadzorczej Pomorskiej Agencji Rozwoju Regionalnego. Według radia, osoby związane ze środowiskiem Roberta Biedronia otrzymywały intratne stanowiska w zamian za wpłaty na rzecz ustanowionego przez niego instytutu.

screen yt
Instytut Myśli Demokratycznej to fundacja ustanowiona przez Roberta Biedronia. Na stronie organizacji możemy przeczytać, że jej celem jest m.in. „wspieranie i uczestniczenie w działaniach na rzecz rozwoju demokracji”, „aktywizacja obywateli w sprawach publicznych” czy „promocja praw człowieka”.

Według reporterów Radia Gdańsk, pieniądze na działalność fundacji mogły być zbierane w niewłaściwy sposób. Barbara Wiśniewska, była asystentka i sekretarka zatrudniona w słupskim ratuszu, miała kierować żądania o wpłatę środków na rzecz fundacji do osób, które otrzymały stanowiska w słupskim samorządzie, spółkach miejskich i radach nadzorczych.

Jedną z takich osób jest Bartosz Fieducik, wieloletni współpracownik Biedronia, jego asystent z czasów kiedy zasiadał w Sejmie, a później pełnomocnik jego komitetu wyborczego w wyborach samorządowych. - Mieliśmy dżentelmeńską umowę, Biedroń wygrywa wybory, ja zostaję wiceprezydentem - mówi reporterom Radia Gdańsk Fieducik.

Miało się jednak okazać, że nowy prezydent Słupska zadecydował inaczej. „Wybierz sobie inne stanowisko, poza wiceprezydentem” miał powiedzieć do swojego współpracownika. Fieducik wybrał stanowisko w radzie nadzorczej Pomorskiej Agencji Rozwoju Regionalnego.

Fieducik twierdzi, że w 2017 r. współpracownica prezydenta Słupska zaprosiła go na spotkanie, w którym poproszono go, aby wpłacił na konto Instytutu Myśli Demokratycznej miesięczne uposażenie rady, czyli około 2500 zł. Niedługo potem został poproszony ponownie - tym razem chodziło o systematyczną, comiesięczną wpłatę 300 zł. Fieducik został zapytany o to, czy zapłacił pieniądze, o które prosiła współpracownica Biedronia. Rozmówca Radia tłumaczy, że chciał w ten sposób uniknąć problemów.
 

Prezydent może odwołać członka rady nadzorczej w każdej chwili i nie musi się nikomu tłumaczyć. Z tego, co pamiętam, w tamtym okresie dwa razy dostałem telefon z przypomnieniem, że jeszcze środków nie ma na koncie i pytano, dlaczego jest zwłoka. Wpłaty były zatem monitorowane. Po takich telefonach robiłem przelewy


- mówi reporterom były członek rady nadzorczej Pomorskiej Agencji Rozwoju Regionalnego.

Od 6 czerwca 2017 roku do 7 maja 2018 roku Fieducik na rzecz instytutu dokonał siedmiu przelewów na kwotę 6650 zł.

W Krajowym Rejestrze Sądowym czytamy, że Bartosz Fieducik był członkiem rady nadzorczej Pomorskiej Agencji Rozwoju Regionalnego przez przeszło cztery lato. Powołano go na tę funkcję 7 września 2015 r., zaś odwołano kilka tygodni temu - 27 września 2019 r.

Reporterzy Radia Gdańsk skontaktowali się także z innymi osobami ze środowiska Roberta Biedronia m.in. radną do słupskiej Rady Miejskiej Aldonę Żurawską, byłego radnego z komitetu wyborczego Biedronia Krzysztofa Kido, jak również Marka Rutkę, „dwójkę” na liście Lewicy w okręgu gdyńsko-słupskim.

Wszyscy pytani odpowiedzieli, że wspierali Instytut Myśli Demokratycznej, zaznaczając jednak, że robili to z własnej, nieprzymuszonej woli.

W sprawozdaniach finansowych opublikowanych na stronie Instytutu Myśli Demokratycznej, możemy przeczytać, że od 11 marca 2014 r. do 31 grudnia 2016 r. bilans po stronie aktywów i pasywów wykazuje niewielką sumę dwóch tysięcy złotych. Sytuacja diametralnie zmienia się w 2017 r. W sprawozdanie za rok 2017 czytamy, że przychody wyniosły około 170 tysięcy złotych, działalność statutowa kosztowała 78 tysięcy, a kwota która została na koncie fundacji to prawie 92 tysiące złotych.

Sprawozdanie finansowe za lata 2014-2016 / fot. instytutmyslidemokratycznej.org

Sprawozdanie finansowe za 2017 r. / fot. instytutmyslidemokratycznej.org
 
Jak czytamy na stronie fundacji, w skład zarządu Instytutu Myśli Demokratycznej wchodzą dwie osoby: Krzysztof Śmiszek i Patryk Janczewski.

Pierwszy z nich to partner Roberta Biedronia, ubiegający się obecnie o mandat posła na Sejm z okręgu nr 3 (Wrocław).

Drugi z członków zarządu to asystent Roberta Biedronia, obecnie sekretarz sztabu Lewicy, a pierwotnie „dwójka” Lewicy z okręgu nr 36 (kalisko-leszczyński). Nazwisko Janczewskiego wywołało spore zamieszanie w środowisku Lewicy, w szczególności po krytyce byłego szefa SLD Leszka Millera. - Jestem zdumiony, że Karolina Pawliczak jest na trzecim miejscu listy wyborczej i jest za kandydatem, którego jedyną kwalifikacją jest asystentura przy panu Biedroniu - mówił w sierpniu były premier. Ostatecznie „dwójką” Lewicy został Marek Mazur.

Źródło: radiogdansk.pl/instytutmyslidemokratycznej.org
kpa
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo "Konstytucja dla obywateli, nie dla elit". Wywiad z Ewą Tomaszewską
Blogi
avatar
Ryszard
Czarnecki

Ryszard Czarnecki: Nowa Komisja Europejska: ofensywa kobiet i lewicy
W poprzednim artykule omawiającym nowy skład Komisji Europejskiej zaprezentowałem sylwetki części komisarzy z naszego regionu Europy ( „Nowa Unia” w nowej Komisji Europejskiej -„Gazeta Polska Codziennie” z dnia 23.09.2019). Cóż, śpieszmy się kochać kandydatów na komisarzy – tak szybko odchodzą… W tzw. międzyczasie, a dokładnie w dniu, w którym piszę te słowa Komisja Prawna (JURI) Parlamentu Europejskiego odrzuciła kandydatury Rumunki Rovany Plumb i Węgra Laszlo Trocsanyi’ego, co prawie na pewno wyklucza ich w wyścigu do KE. Akceptację tej komisji uzyskał kandydat z Polski – Janusz Wojciechowski.
avatar
Jerzy
Bukowski

Fotografowali zamiast pomagać
Nie każdy potrafi udzielić fachowej pomocy potrzebującemu jej człowiekowi, ale naturalnym zachowaniem winno być wtedy natychmiastowe wezwanie odpowiednich służb ratowniczych
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Fatalne logo sieradzkiego SOR-u
Internauci zareagowali natychmiast umieszczając na jej końcu trupią czaszkę, trumnę lub prosektorium.

Drogi Użytkowniku,

Nasz Serwis korzysta z plików cookies. Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem, przeglądanie Serwisu z otwartym komunikatem) bez zmian ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na:
• przetwarzanie danych osobowych przez Tysol Sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć, niezależnie od zgód wyrażonych na pozostałe rodzaje przetwarzania danych. Dowiedz się więcej o zgodzie marketingowej w naszej Polityce prywatności / Cofnij zgodę.

• na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ten rodzaj plików cookies pozwala nam na dopasowanie treści dostępnych w Serwisie do Twoich preferencji, utrzymywania sesji po zalogowaniu oraz zapewnienia optymalnej funkcjonalności Serwisu. Więcej o plikach cookies i sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych dowiesz się w naszej Polityce prywatności.