loading
Proszę czekać...
Jerzy Klistała: Autentyzm miejsca pamięci KL Auschwitz
Opublikowano dnia 13.07.2019 00:16
Otrzymawszy dnia http://3.07.br . na adres e-mailowy link filmu o otwarciu 14.06.1947 r. Muzeum KL Auschwitz, odżyły wspomnienia o okresie, gdy w Muzeum KL Auschwitz wszystko było podporządkowane jednemu – by nie niszczyć autentyczności tego miejsca pamięci i dawać świadectwo dla przyszłych pokoleń. Stąd i opinie zwiedzających wówczas nowo otwarte Muzeum, dawało możliwość obiektywnej oceny tego, co pozostawiły dla zwiedzających ofiary tej fabryki śmierci. Opinie były jednoznaczne – szokujące, co potrafili wymyślić dla swoich ofiar, zwyrodnialcy z niemieckim nazistowskim rodowodem.

screen YouTube
Zwiedzający wówczas Muzeum wielokroć powtarzali, że pobyt dla nich w Muzeum był wstrząsem, że mimo wcześniejszego psychicznego przygotowania się do zwiedzania KL Auschwitz, w zderzeniu z autentyzmem tego miejsca doznali wstrząsu psychicznego i długo po powrocie do domów nie mogli otrząsnąć się z tego co zobaczyli, jak człowiek człowiekowi mógł stworzyć taki los! 
Cóż, sposób eksponowania dowodów, eksponatów bez wątpienia ma znaczenie, wpływa na odbiór zwiedzającego pozytywnie lub negatywnie, pozwala się zbliżyć do prawdy lub co gorsza - ją zafałszowuje. 
Przykre więc mam skojarzenia związane z oglądanym filmem, a przede wszystkim bolesny jest fakt – gdy już na początku obecny dyrektor tegoż Muzeum nie wspomina ani słowem, że Muzeum KL Auschwitz zostało otwarte w 7 rocznicę (14.06.1947 r.) pierwszego transportu więźniów Polaków z Tarnowa do KL Auschwitz. 
Przy obecnie represyjnym zakazie wnoszenia w uroczystości flag polskich na drzewcach, wówczas takie flagi z literą P w czerwonym trójkącie były wnoszone do Muzeum! Są ujęcia pokazujące odbywającą się Mszę św. – na terenie gdzie dziesiątki tysięcy więźniów były mordowane, zezwolono śpiewanie Polskiego hymnu – gdzie więźniowie ze zwrotkami tegoż hymnu byli prowadzeni na śmierć!
I … - obecny dyrektor w komentarzu do filmu mówi o godnym zmierzeniu się z historią KL Auschwitz? Widać przecież „gołym okiem” - jak daleko przez jego zarządzenia muzeum odeszło od swoich korzeni.
Niezrozumiałym jest stwierdzenie o konieczności wprowadzenia godzin limitowych dla zwiedzających? A może wprowadzić należy zmianowość dla zwiedzających – z trzecią zmiana (nocną) włącznie?
Szczyt - szczytów powoływanie się na wykonane Księgi Pamiątkowe i uzasadnianie ich przydatności. Konieczność ich wykonania uznawali poprzedni dyrektorzy – Kazimierz Smoleń, Jerzy Wróblewski. Dyrektor Cywiński od 2006 roku nie uznał za konieczne, by stworzyć Księgę Pamięci dla chociażby jednego regionu – „rejencji katowickiej” – konkretnie Śląska, mimo że zwracałem uwagę na taką konieczność i zapewniano mnie, że prace nad taką księgą zostaną podjęte kilka lat temu. 
Wicedyrektor Kacprzyk wypowiada się i rozczłonkowuje pojęcia: „Pamięć, Świadomość, Odpowiedzialność”.
Jaką pamięć zostawia się u zwiedzających? Banery w salach parteru bloku 11 gdzie wyniesiono prycze na których spędzali ostatnią noc przed rozstrzelaniem więźniowie policyjni – Polacy? 
Jaka świadomość – u ludzi którzy tej świadomości nie posiadają - że obecna dyrekcja i MKiDN nie liczy się z testamentem byłych więźniów, którzy to Muzeum utworzyli i pozostawili pamiątki po sobie i po współwięźniach dla przyszłych pokoleń – a obecnie zamiast autentycznych eksponatów wstawia się banery? Odpowiedzialność – jaka, przed kim, skoro nie docierają do niczyjej świadomości interwencje byłych więźniów i rodzin po byłych więźniach? Ile napisano skarg, petycji i pism o nie dewastowanie tego tak wielkiego miejsca pamięci – i jaka jest reakcja MKiDN, Rządu, Prezydenta?

Jerzy Klistała

Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo "Konstytucja dla obywateli, nie dla elit". Wywiad z Ewą Tomaszewską
Blogi
avatar
Ryszard
Czarnecki

Instynkt samozachowawczy: zwierzęta go mają - politycy nie zawsze...
Polecam lekturę zapisu telewizyjnego wywiadu, jakiego udzieliłem red. Emilii Pobłockiej z TV „Republika” - tuż po „dealu” między Londynem a Brukselą ws. warunków Brexitu, a przed jego odrzuceniem przez Izbę Gmin.
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Sadzenie lipy
Określenie „sadzić lipę” ma w naszym języku dosyć pejoratywne znaczenie.
avatar
Prawy
Sierpowy Mikroblog

Dramat powyborczy
Kiedy opozycja przerżnęła kolejne wybory do Sejmu bardzo się ucieszyła, że dzięki paktowi senackiemu może blokować Sejm.\nTymczasem zaistniało kilka okoliczności które zaczęły burzyć poczucie radości. Tak bardzo zburzyły że pewnemu politykowi pomyliła się rola parlamentarzysty z rolą ojca chrzestnego. A na dokładkę dziś zostały wniesione do sądu protesty wyborcze z kilku okręgów. Przedstawienie dopiero się rozpoczyna, aktorzy już trenują swe kwestie. Kurtyna w górę!

Drogi Użytkowniku,

Nasz Serwis korzysta z plików cookies. Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem, przeglądanie Serwisu z otwartym komunikatem) bez zmian ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na:
• przetwarzanie danych osobowych przez Tysol Sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć, niezależnie od zgód wyrażonych na pozostałe rodzaje przetwarzania danych. Dowiedz się więcej o zgodzie marketingowej w naszej Polityce prywatności / Cofnij zgodę.

• na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ten rodzaj plików cookies pozwala nam na dopasowanie treści dostępnych w Serwisie do Twoich preferencji, utrzymywania sesji po zalogowaniu oraz zapewnienia optymalnej funkcjonalności Serwisu. Więcej o plikach cookies i sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych dowiesz się w naszej Polityce prywatności.