loading
Proszę czekać...
Rosemann: Elity, Szydło i rolnicy
Opublikowano dnia 20.06.2019 20:02
Przez jakiś czas po wyborach wydawało się docierać do „intelektualnego zaplecza” opozycji, tak jak do jej liderów, że obnoszenie się z pogardą wobec obywateli, którzy w kolejnych wyborach popierają Prawo i Sprawiedliwość, jest drogą ku samozagładzie. Politycznej rzecz jasna. Zaraz po klęsce, którą poniosła popierana przez większość intelektualistów Koalicja Europejska, ludzie w rodzaju Tomasza Lisa czy też niezapomnianej (piszę po jej odejściu z Superstacji, a przed przejściem gdziekolwiek) Elizy Michalik przestrzegali, że nic się nie zdziała w walce o przeciągnięcie na swoją stronę części elektoratu, jeśli się podkreśla, że w większości składa się on z analfabetów umiejących tylko liczyć, na ile butelek wódki starczą benefity hojnie rozdawane przez obecną władzę.

Fot. P. Tracz / KPRM
Okazało się, że to jest jak wołanie na puszczy. 

Rzecz w tym, że nad stanem samoświadomości elit nie uda się nikomu zapanować. Włączając w to same elity. Po prostu nic nie jest w stanie zagłuszyć jęku obitej dumy tych, którzy sądzili, sądzą i nigdy nie przestaną sądzić, że powołani zostali na przewodników Narodu. Duchowych i intelektualnych. 

To pewnie zbieg okoliczności, że jednym z tematów opublikowanych w tym samym czasie wynurzeń poety Zagajewskiego i pisarki Gretkowskiej stał się „przypadek” Beaty Szydło, obdarzonej podczas wyborów europejskich rekordowym poparciem wyborców. Zagajewski potrzebował pomocy Gombrowicza, by wyjaśnić fenomen beznadziejnej jego zdaniem pod każdym względem („Nie zna języków, okropnie się ubiera, mówi głosem przedszkolanki w depresji, najwyraźniej nie uprawia sportu i nie czyta rozpraw Carla Schmitta…”) przedstawicielki PiS. Nie mogąc na Gombrowicza liczyć, zostaje Zagajewski sam ze swą pogardą i swym poczuciem wyższości. Gretkowska nawet nie próbuje nic zrozumieć. Ona wszystkie rozumy pozjadała, więc może sprawę Beaty Szydło sprowadzić do jednego zdania, będącego kpiną. Kpiną piętrową, bo dotykającą wiary Beaty Szydło, jej syna i jej wyborców oraz znaczenia sukcesu, jaki wśród wszystkich kandydatów do Parlamentu Europejskiego osiągnęła jedna ze startujących kobiet.

Wywody dotyczące obywateli i ich wyborów pan Zagajewski zaczyna od przypuszczenia, że nie będą one czytane przez wszystkich rolników i że będą oni poza zasięgiem jego pisarstwa. Tu akurat trudno się z Zagajewskim nie zgodzić. Rolnicy nie będą czytać Zagajewskiego. I to nie z powody „zasięgu”, a raczej z dość powszechnego nie tylko wśród włościan braku świadomości istnienia Zagajewskiego. To chyba najbardziej widoczna różnica między nim a Beatą Szydło.

Od dawna powtarzam, że nawet gdyby podczas swych rządów PiS nie dokonało nic istotnego, już to, że dzięki tym rządom mogliśmy poznać rzeczywistą kondycję naszych elit, wszystkich Zagajewskich i Gretkowskich, wystarczy, by te rządy uznać za doniosłe i udane.

rosemann



Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Prof. Romuald Szeremietiew: Polska może wrócić do pozycji mocarstwowej
Blogi
avatar
Jacek
Matysiak

Trump, konserwatywne radio, Żydzi i Ukraina
Przypomnijmy, że Demokraci przeprowadzający impeachment Trumpa w niższej Izbie Reprezentantów Kongresu postawili mu dwa zarzuty: nadużycie władzy (abuse of power) i utrudnianie dochodzeniowej pracy Kongresu (obstruction of Congress). Jakoś szybko zrezygnowali z głośno zapowiadanych zarzutów zdrady i przekupstwa? Uderzającym jest to, że postawiono mu zarzut o utrudnianie prac Kongresu, a przecież Kongres ma też izbę wyższą, Senat, kontrolowany przez Republikanów, więc chodzi tylko o pół Kongresu? Dodajmy, że komisja Nadlera (biedaczek pozbył się chirurgicznie 100 własnych funtów, teraz też staci jego komisja zakończyła swoją działalność związaną z impeachmentem), przegłosował (po liniach partyjnych) przesłanie artykułów impeachmentu z komisji do pełnej Izby Reprezentantów. Głosowanie nad impeachmentem odbędzie się pewnie w nadchodzącym tygodniu przed świętami.
avatar
Ryszard
Czarnecki

Kontrowersyjny „Nobel” i ciężki los „Ossich”
O literaturze Herr Handke nie wspomnę jednak, bom nie krytyk, ale co mnie zafrapowało to fakt, że laureat Handke nie tylko wyraża swoje poglądy polityczne (do czego ma prawo), ale robi to w sposób dość hardkorowy. Oto bowiem przed ćwierćwieczem ,podczas wojen wszystkich ze wszystkimi na Bałkanach ów pisarz poparł... serbskiego zbrodniarza wojennego Slobodana Miloszewicza. Gdyby pan pisarz nie był Austriakiem, tylko Polakiem, a do tego jeszcze sympatykiem PiS, to dopiero byłaby wobec niego jazda bez trzymanki i modelowa nagonka.
avatar
Jerzy
Bukowski

Umarł niezłomny rycerz dobrej sprawy - gen. Bieńkowicz
Był dowódcą grupy szturmowej, która rozbiła niemieckie więzienie w Lidzie w styczniu 1944 r. i odbiła przetrzymywanych tam kolegów, za co uhonorowano go srebrnym krzyżem Virtuti Militari.

Drogi Użytkowniku,

Nasz Serwis korzysta z plików cookies. Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem, przeglądanie Serwisu z otwartym komunikatem) bez zmian ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na:
• przetwarzanie danych osobowych przez Tysol Sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć, niezależnie od zgód wyrażonych na pozostałe rodzaje przetwarzania danych. Dowiedz się więcej o zgodzie marketingowej w naszej Polityce prywatności / Cofnij zgodę.

• na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ten rodzaj plików cookies pozwala nam na dopasowanie treści dostępnych w Serwisie do Twoich preferencji, utrzymywania sesji po zalogowaniu oraz zapewnienia optymalnej funkcjonalności Serwisu. Więcej o plikach cookies i sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych dowiesz się w naszej Polityce prywatności.