loading
Proszę czekać...
Ryszard Czarnecki: UE - gra rozpoczęta
Opublikowano dnia 01.06.2019 23:32
Wybory do Parlamentu Europejskiego za nami. Teraz miejscem meczu jest międzynarodowe boisko. Do wyborów władz PE został równo miesiąc i dzień (2 lipca).

screen YouTube
Wybór Komisji Europejskiej nastąpi albo w połowie lipca, albo (raczej?) jesienią. Jak dobrze pójdzie, Polacy będą wybierać nowy Sejm w tym samym czasie gdy wybrana będzie nowa Komisja - skądinąd przy czynnym udziale rządu premiera Morawieckiego. O co toczy się gra, w której Polska uczestniczy? Na stole jest pięć stanowisk.  Właśnie szefa europarlamentu, przewodniczącego Komisji Europejskiej, szefa Rady Europejskiej (wybór późną jesienią), wiceprzewodniczącego KE do spraw polityki zagranicznej i bezpieczeństwa oraz prezesa Europejskiego Banku Centralnego. Przeciąganie liny pomiędzy krajami UE zaczęło się dwa dni po wyborach. Na Konferencji Przewodniczących PE usiłowano przeforsować pomysł, aby wybór szefa Komisji Europejskiej nastąpił wyłącznie pośród tych, którzy biorą udział w rywalizacji tzw. Spitzenkandidaten czyli „kandydatów wiodących” na szefa KE. Już po paru godzinach Rada Europejska w praktyce odrzuciła ten postulat, a Grupa Wyszehradzka wręcz zgłosiła własnego kandydata na przewodniczącego KE -został nim słowacki komisarz, socjalista Marosz Szefczovicz.  Jedno jest pewne: po 2,5 latach kadencji J. Buzka i 5 latach D. Tuska Polska nie ma żadnych szans na jedno z ważniejszych unijnych  stanowisk. Potrzebne jest jednak zawieranie sojuszy „zadaniowych”, „celowych”. I to robimy, dogadując się z różnymi państwami mimo różnic  politycznych i ideowych, np. w sprawie budżetu UE.

*tekst ukazał się w „Gazecie Polskiej Codziennie” (01.06.2019)

 

 

Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Agnieszka Romaszewska: Ukraina postawiła na Niemcy. I się na tym przejedzie
Blogi
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Saturator redivivus
Z czasami PRL wiążą się różne wspomnienia, nie zawsze tragiczne.
avatar
Przemysław
Jarasz

To tu zrobiono pamiętne zdjęcie. Nowoczesna pracownia w historycznej sali Śląskiego Centrum Chorób Serca
W Śląskim Centrum Chorób Serca w Zabrzu otwarto dziś nową pracownię elektrofizjologii i stymulacji serca. W historycznym miejscu, znanym z pierwszych przeszczepów serca profesora Zbigniewa Religi, utworzono salę do zabiegów elektroterapii serca oraz pracownię hybrydową, wykorzystywaną między innymi do zabiegów ablacji i leczenia powikłań. Właśnie ta pracownia ŚCCS stała się znana z powodu słynnego zdjęcia, wykonanego w 1985 roku przez Jamesa L. Stanfielda, fotografa National Geographic, a przedstawiająca prof. Religę czuwającego przy pacjencie, Tadeuszu Żytkiewiczu, po kilkunastogodzinnej operacji przeszczepu serca. 
avatar
Ryszard
Czarnecki

Tusk na aucie, Barnier następcą Junckera?
Zapraszam do lektury wywiadu, jakiego udzieliłem red. Marcinowi Makowskiemu dla Wirtualnej Polski. W całości poświęcony był on nowej geografii politycznej w UE.

Drogi Użytkowniku,

Nasz Serwis korzysta z plików cookies. Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem, przeglądanie Serwisu z otwartym komunikatem) bez zmian ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na:
• przetwarzanie danych osobowych przez Tysol Sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć, niezależnie od zgód wyrażonych na pozostałe rodzaje przetwarzania danych. Dowiedz się więcej o zgodzie marketingowej w naszej Polityce prywatności / Cofnij zgodę.

• na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ten rodzaj plików cookies pozwala nam na dopasowanie treści dostępnych w Serwisie do Twoich preferencji, utrzymywania sesji po zalogowaniu oraz zapewnienia optymalnej funkcjonalności Serwisu. Więcej o plikach cookies i sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych dowiesz się w naszej Polityce prywatności.