loading
Proszę czekać...
[Tylko u nas] T. Rzymkowski: W 1960 roku rząd USA przejął na siebie zobowiązania zadośćuczynienia
Opublikowano dnia 22.05.2019 19:31
"Sprawa jest bardzo poważna, ponieważ głos premiera Morawieckiego i prezesa Kaczyńskiego nie jest traktowany poważnie na świecie, bo jeśli po słowach premiera polskiego rządu Izrael dalej drąży temat, to pokazuje, że wisi nad nami ten miecz Damoklesa" - mówi o ustawie 447, kampanii wyborczej i wielu innych tematach poseł Kukiz`15 i kandydat tej partii do PE dr Tomasz Rzymkowski. Rozmawiał Jakub Pacan.

fot. Marcin Żegliński, Tygodnik Solidarność
- „Ich psim obowiązkiem jest bronić nas”, ostro pan pojechał, mówiąc tak o rządzie na demonstracji przeciw ustawie 447. Aż tak groźnie? - rozpoczął rozmowę red. Jakub Pacan.
 

Oczywiście, chociażby kilka dni temu widzieliśmy, jak polska strona nawet nie wiedziała, że delegacja z Izraela miała przylecieć do Warszawy w sprawach współpracy kulturalnej i nagle zmieniła swój skład osobowy i agendę spotkania. Tak naprawdę z mediów izraelskich rząd się dowiedział o tej zmianie ustawionej pod ustawę 447. Sprawa jest bardzo poważna, ponieważ głos premiera Morawieckiego i prezesa Kaczyńskiego nie jest traktowany poważnie na świecie, bo jeśli po słowach premiera polskiego rządu Izrael dalej drąży temat, to pokazuje, że wisi nad nami ten miecz Damoklesa


- odpowiada Tomasz Rzymkowski. W jego opinii kwestia polega na tym, by instytucjonalne państwo polskie poprzez swoje urzędy, agendy, ustawodawstwo stawało po stronie obywatela. 
 

Chcemy, by Prokuratoria Generalna Rzeczypospolitej Polskiej, oprócz strzeżenia interesów państwa, również strzegła obywateli polskich przed roszczeniami wrogich nam środowisk żydowskich. Konfederacja straszy Żydami, PiS mówi, że nic się nie dzieje, a my mamy swoją ustawę, którą chcemy dobrze załatwić tę sprawę, bo zależy nam na ochronie polskich interesów, ale też dobrych relacjach ze Stanami Zjednoczonymi


- przekonuje poseł i dodaje, że w projekcie ustawy Kukiz'15 państwo polskie jednoznacznie stwierdza, że wszelkie czynności prawne związane z odzyskiwaniem mienia bezspadkowego są z mocy prawa nieważne, a urzędnicy, którzy podjęliby się jakichkolwiek zobowiązań z tego tytułu, podlegaliby karze pozbawienia wolności od 2 lat wzwyż. Zapytany, czy sprawa ustawy 447 może być najważniejszym tematem polskiej polityki na najbliższe lata, odpowiada:
 

Na pewno na najbliższą kampanię do Europarlamentu, bo ja nie widzę innego tematu, który by tak emocjonował polskie społeczeństwo. Jest jakaś wrzutka ws. pedofilii w Kościele, ale kwestia roszczeń przejawia się w polskiej polityce od lat trzydziestu. To nie kto inny, tylko sekretarz stanu Mike Pompeo podczas lutowego szczytu w Warszawie upomniał polski rząd, że w tej sprawie należy coś uczynić. Amerykanie tworzą prawo, definiują, czym jest mienie bezspadkowe i mówią, na co te fundusze mają iść. A USA to nasz główny sojusznik i oparliśmy na nim nasze bezpieczeństwo. Zaognienie i przyspieszenie tego tematu nastąpiło w ubiegłym roku wraz ze zmianą narracji historycznej, która próbuje przypisać nam główny udział jako sprawców Holocaustu


- podkreśla Tomasz Rzymkowski. Jego zdaniem Ustawa 447 jest sprzeczna z umową indemnizacyjną zawartą 16 lipca 1960 roku.
 

W 1960 roku rząd Stanów Zjednoczonych przejął na siebie zobowiązania zadośćuczynienia osób fizycznych i prawnych na kwotę 40 mln dolarów, i jednocześnie zadeklarował, że nigdy nie będzie miał żadnych roszczeń wobec Polski ani wspierał tych procesów 


- przypomina. Zapytany o różne teorie spiskowe o ewentualnej spłacie tych roszczeń, odpowiada:
 

Mnie dziwi np. decyzja o wstrzymaniu sprzedaży ziemi polskim rolnikom, którzy chcą powiększyć swoje gospodarstwa o te właśnie areały, które np. przylegają do ich ziemi. Tutaj rodzą się pewne spekulacje. Do tego dochodzą przecieki z WikiLeaks dotyczące jeszcze prezydentury Bronisława Komorowskiego, który chciał sprzedać Lasy Państwowe i z tego tytułu uczynić zadośćuczynienie roszczeniom. W mojej ocenie to kwestia świadomości: Polacy z mojego pokolenia wiedzą już, że rząd nie ma własnych pieniędzy. Aby komuś wypłacić roszczenia, trzeba zabrać obywatelom.


W rozmowie poruszono także wątek kampanii wyborczej do PE. Czy poseł Rzymkowski wie, że dla zaczyna być nadzieją młodej prawicy i wielu chętnie by go widziało w PiS?
 

No, ale PiS nie jest w mojej ocenie prawicą. Podnoszenie podatków w formie wszelakiej, stworzenie nowych – to zachowanie socjalistów, a nie prawicy. Wszelkiej maści nadregulacje w gospodarce to nie są rozwiązania partii prawicowej, lecz lewicy. W kwestiach ochrony dumy narodowej i tożsamości PiS również dokonał kilka wolt, z których tradycyjny wyborca prawicy nie byłby zadowolony. Myślę tu przede wszystkim o ustawie o IPN. I tu jest parabola między ustawą 447 a ustawą o IPN. Wtedy też były zapewnienia, że nie cofniemy się nawet na krok, po czym cofnęliśmy się w całości w ciągu trzech godzin. Stąd, jak widać, PiS nie jest formacją stricte prawicową. Oczywiście są pewne akcenty narodowe i katolickie, ale nie jest to ugrupowanie, które nazwałbym prawicowym...


- odpowiada Tomasz Rzymkowski.

A w dalszej części tekstu:
- Jak parlamentarzysta ocenia obecną kampanię wyborczą?
- Jaka jest wizja Tomasza Rzymkowskiego, kandydata Kukiz`15 z miejsca 2 w Warszawie do PE, uczestnictwa Polski we wspólnocie?
- Czy jest nadzieja na odrodzenie Europy wg wizji Roberta Schumana?
- Jacek Żakowski wieszczy wywołanie wojny religijnej w Polsce. Czy ruchy w tym kierunku są tylko na potrzeby obecnej kampanii, czy to się będzie rozwijało?
- Czy przestajemy być krajem katolickim? Kto czeka w Polsce na „laicki przełom”?
- Co Tomasz Rzymkowski sądzi na temat filmu Sekielskich?

Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Prof. Romuald Szeremietiew: Polska może wrócić do pozycji mocarstwowej
Blogi
avatar
Graf
Zero

[Grafzero vlog] #5 Relacja z 44. FPFF w Gdyni: "Słodki koniec dnia" i "Żelazny most"
Relacja z piątego dnia gdyńskiego festiwalu
avatar
Graf
Zero

[Grafzero vlog] #4 Relacja z 44 FPFF w Gdyni: "Ukryta gra" i "Boże Ciało"
Czwarty dzień gdyńskiego festiwalu
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Pszoniak "robi wiochę"
Zaangażowanie polityczne ludzi kultury rzadko wychodzi im na dobre.

Drogi Użytkowniku,

Nasz Serwis korzysta z plików cookies. Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem, przeglądanie Serwisu z otwartym komunikatem) bez zmian ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na:
• przetwarzanie danych osobowych przez Tysol Sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć, niezależnie od zgód wyrażonych na pozostałe rodzaje przetwarzania danych. Dowiedz się więcej o zgodzie marketingowej w naszej Polityce prywatności / Cofnij zgodę.

• na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ten rodzaj plików cookies pozwala nam na dopasowanie treści dostępnych w Serwisie do Twoich preferencji, utrzymywania sesji po zalogowaniu oraz zapewnienia optymalnej funkcjonalności Serwisu. Więcej o plikach cookies i sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych dowiesz się w naszej Polityce prywatności.