loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Ryszard Czarnecki: W polskim Gdańsku
Opublikowano dnia 12.05.2019 09:16
Co dzieje się w Gdańsku, w którym obrońcy Poczty Polskiej i żołnierze Westerplatte ginęli także za nas?

pixabay.com
Pani prezydent Gdańska nie podoba się państwowe, polskie Muzeum Westerplatte, które ma być ważną częścią polskiej polityki historycznej nastawionej na obronę dobrego imienia naszej Ojczyzny. Na miejscu pani prezydent skupiłbym się jednak na czymś innym – bo, że tu nie ma racji, to oczywiste. Zadbałbym o to, aby w polskim Gdańsku nie organizować  pokazów pruskiej (sic!) musztry - co zrobiono akurat w rocznicę Konstytucji 3 Maja! A przecież Prusy brały udział we wszystkich trzech rozbiorach naszego państwa - III  nastąpił już po uchwaleniu pierwszej w  Europie, a drugiej na świecie „ustawy zasadniczej”.  Zadbałbym też o większą edukację swojego zastępcy, wiceprezydenta Piotra Grzelaka, który właśnie w kontekście 74. rocznicy zakończenia II wojny światowej – rozpoczętej agresją Niemiec na Polskę – zrównał odpowiedzialność III Rzeszy Niemieckiej i naszego kraju!  Ten wysoki urzędnik z bastionu PO mówiąc o tym, że na początku, przed wybuchem II wojny  było „złe słowo Polaka” i „złe słowo Niemca” dopuścił się haniebnej obrazy naszych rodaków, którzy zginęli w latach 1939-45 tylko dlatego, że byli Polakami i obywatelami Rzeczypospolitej.  Jakim cymbałem trzeba być, żeby w ten sposób zbezcześcić pamięć 6 milionów obywateli II RP? Co dzieje się w Gdańsku, w którym obrońcy Poczty Polskiej i żołnierze Westerplatte ginęli także za nas?

*komentarz ukazał się w "Gazecie Polskiej Codziennie" (11.05.2019)
 
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo gen. Komornicki: Rosjanie przygotowują się do wojny na dużą skalę
Blogi
avatar
Jerzy
Bukowski

Stawianie na swoich
Nikt nie zwracał uwagi na programy, wszyscy ekscytowali się natomiast personalnymi starciami.
avatar
Monika
Lubowicz

Listy od M.: Dzień Matki, ale wielkie halo
Kocham być mamą i uważam, że urodzenie i wychowywanie dziecka, to najlepsze co mogło przydarzyć mi się w życiu kobiety. Dzień Matki obchodzę, jak wszystkie mamuśki, 26 maja. Ale czy któraś z Was wpadła na pomysł obchodzenia Wieczoru Matki i to codziennie? A ja takie święto wprowadziłam do kalendarza. Co prawda nastąpiło to dopiero po szesnastu latach, bo trudno było przekonać zbuntowanego nastolatka, żeby matkę szanował każdego dnia, a nie tylko od wielkiego dzwonu!
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Biskupi podejmują poważne wyzwanie
Wielowiekowe doświadczenie jednej z najstarszych instytucji na świecie pozwala być umiarkowanym optymistą.

Drogi Użytkowniku,

Nasz Serwis korzysta z plików cookies. Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem, przeglądanie Serwisu z otwartym komunikatem) bez zmian ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na:
• przetwarzanie danych osobowych przez Tysol Sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć, niezależnie od zgód wyrażonych na pozostałe rodzaje przetwarzania danych. Dowiedz się więcej o zgodzie marketingowej w naszej Polityce prywatności / Cofnij zgodę.

• na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ten rodzaj plików cookies pozwala nam na dopasowanie treści dostępnych w Serwisie do Twoich preferencji, utrzymywania sesji po zalogowaniu oraz zapewnienia optymalnej funkcjonalności Serwisu. Więcej o plikach cookies i sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych dowiesz się w naszej Polityce prywatności.