loading
Proszę czekać...
[Felieton "TS] Karol Gac: Norweski sztorm
Opublikowano dnia 21.02.2019 20:27
Norwegia to piękny kraj. Kilka lat temu było dane mi go przejechać wzdłuż i wszerz. Zaręczam Państwu, że tak wspaniałych widoków nie widziałem nigdzie. Fiordy, lasy, czyste powietrze – zupełnie jak w bajce. Piszę ten osobisty wstęp, bo darzę Norwegię pewnym sentymentem. Tym większa szkoda, że to właśnie to państwo postanowiło rozpętać z Polską dyplomatyczną wojnę. Ale po kolei.

pixabay.com
Konsulem RP w Norwegii był Sławomir Kowalski, który jeszcze w 2016 roku został uznany przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych za konsula roku. Nagrodę otrzymał za „pracę na rzecz polskich rodzin w Norwegii i walkę o ich godność”. Dlaczego więc „był”, a nie „jest”? Otóż proszę sobie wyobrazić, że to, co dla władz Polski było powodem do chluby, dla władz Norwegii było kością w gardle.

Niestety Norwegia znana jest z nagannych praktyk w stosunku do cudzoziemców, w tym m.in. odbierania dzieci pod wymyślonymi pretekstami. I nie chodzi wcale o rodziny patologiczne. Jakby tego było mało, kraj ten dodatkowo uprzykrzał życie rodzicom, a czasem i konsulom.

Kowalski otwarcie krytykował proceder odbierania dzieci polskim rodzinom w Norwegii przez urząd Barnevernet. Pomagał także rodzicom w sporach z urzędnikami. Jak łatwo się domyślić, tego już było dla Norwegów za wiele. W połowie stycznia wnieśli o odwołanie Kowalskiego z funkcji. Jako uzasadnienie podano „niezgodną z rolą dyplomaty działalność konsula w kilku sprawach konsularnych, w tym jego niewłaściwe zachowanie wobec funkcjonariuszy publicznych”.

Norwegowie nie chcieli jednak wychodzić na tych złych, więc próbowali wpłynąć na polskie władze, aby to one odwołały Kowalskiego z funkcji. Polski rząd – na szczęście – pokazał Norwegom figę. W odpowiedzi polski konsul został uznany za persona non grata. MSZ się jednak nie ugiął i – na zasadzie wzajemności  –uznał norweską konsul za persona non grata. Dyplomaci otrzymali tydzień na powrót do swoich państw.

Wniosków z tej historii jest przynajmniej kilka. Przede wszystkim cieszy, że polskie MSZ się nie ugięło i konsekwentnie walczy o prawa naszych obywateli przebywających za granicą oraz o reputację kraju. Niestety nikt nie będzie szanował państwa słabego, lapidarnego i chybotliwego. Twarda reakcja była jedyną możliwą. I za to należą się brawa.

Sprawa z polskim konsulem przypomina jednak, że niestety są państwa, dla których machina urzędnicza i ideologia są ważniejsze niż rzeczywiste dobro dzieci. Tym bardziej, że praktyki Barnevernetu powodowały już zadrażnienia w relacjach z innymi państwami.

Pozostaje życzyć, aby Norwegia z taką samą determinacją eliminowała problemy wynikające z imigracji. Podobnie jak Niemcy. A może to właśnie placówkę w Berlinie mógłby wzmocnić Sławomir Kowalski? Niezależnie od tego, jak potoczą się jego dalsze losy, jedno jest pewne – murem za konsulem!

Karol Gac

<br /><strong><a href="http://onelink.to/cdkxxf"><span style="color:#FF0000;">Artykuł pochodzi z najnowszego numeru &quot;TS&quot; (08/2019) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.</span></a></strong>
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Adam Andruszkiewicz [K'15]: Głosowałem w obronie ministra Macierewicza i już tłumaczę dlaczego
Blogi
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Kradzież "na prokuratora"
Podając się za prokuratorów skutecznie wmawiali potencjalnym ofiarom, że biorą udział w akcji przeciwko hakerom.
avatar
Ryszard
Czarnecki

Ryszard Czarnecki: Jan Olszewski i początki przemysłu pogardy
Dziennikarz i współautor filmu „Nocna zmiana” i książki „Lewy czerwcowy” Piotr Semka powiedział mi niedawno, już po śmierci Jana Olszewskiego, że tak naprawdę „przemysł pogardy” narodził się właśnie wtedy. Co prawda Piotr Zaręba ukuł to określenie na czas prezydentury Lecha Kaczyńskiego – brutalnie i permanentnie zwalczanego przez lewicowo-liberalny establiszment – ale przedsmak tego rzeczywiście mieliśmy paręnaście lat wcześniej. Tyle, że prezydenta RP starano się mieszać z błotem przez pięć lat (a jego brata Jarosława Kaczyńskiego już przez ponad ćwierć wieku), a premiera RP przez sześć miesięcy.
avatar
Przemysław
Jarasz

Jarasz: Sąd stanął po stronie radnego, który tropił nieprawidłowości w samorządowej jednostce
Dyrektor Zabrzańskiego Kompleksu Rekreacji Aquarius – Agnieszka Bober, przegrała (na razie nieprawomocnie) proces cywilny wytoczony przez nią o naruszenie dóbr osobistych krytykującemu ją radnemu miejskiemu Mirosławowi Dynakowi i będzie musiała zapłacić ponad 4,3 tys. zł kosztów procesu. Wydając wyrok w tej sprawie, Sąd Okręgowy w Gliwicach podkreślał, iż radny miał prawo i obowiązek niepokoić się doniesieniami niektórych członków załogi o możliwych nieprawidłowościach w gminnej jednostce oraz sumiennie przewodniczyć pracom zespołu kontrolnego powołanego przez Radę Miasta do zbadania sytuacji w Aquariusie. Sąd zwrócił przy tym uwagę, iż osoby publiczne i funkcyjne działające w samorządzie muszą liczyć się z publiczną krytyką oraz dociekaniami ze strony m.in. radnych. 

Drogi Użytkowniku,

Nasz Serwis korzysta z plików cookies. Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem, przeglądanie Serwisu z otwartym komunikatem) bez zmian ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na:
• przetwarzanie danych osobowych przez Tysol Sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć, niezależnie od zgód wyrażonych na pozostałe rodzaje przetwarzania danych. Dowiedz się więcej o zgodzie marketingowej w naszej Polityce prywatności / Cofnij zgodę.

• na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ten rodzaj plików cookies pozwala nam na dopasowanie treści dostępnych w Serwisie do Twoich preferencji, utrzymywania sesji po zalogowaniu oraz zapewnienia optymalnej funkcjonalności Serwisu. Więcej o plikach cookies i sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych dowiesz się w naszej Polityce prywatności.