loading
Proszę czekać...
Jan Szrzedziński. Cichy bohater. To on uratował relikwie ks. Jerzego
Opublikowano dnia 17.02.2019 18:01
13 lutego br. na cmentarzu parafialnym w Turośni Kościelnej został pochowany doktor Jan Szrzedziński – człowiek wyjątkowo zasłużony dla Solidarności i dla Polski. To dzięki jego odwadze Kościół jest dzisiaj w posiadaniu relikwii błogosławionego ks. Jerzego Popiełuszki.

TS
Cała historia rozpoczęła się w nocy z 30 na 31 października 1984 roku, kiedy do Zakładu Medycyny Sądowej Akademii Medycznej w Białymstoku pracownicy Ministerstwa Spraw Wewnętrznych PRL przywieźli ciało ks. Jerzego Popiełuszki, wyłowionego z Wisły w okolicach tamy we Włocławku. Wśród pracowników zakładu, którzy oglądali w prosektorium zamordowanego kapłana, był dr Jan Szrzedziński.

– Ks. Jerzy leżał na stole sekcyjnym, ale jeszcze ubrany. Sutanna zabłocona, cała twarz zabłocona, a na szyi miał założoną pętlę, w taki sposób, który kryminolodzy nazywają lejcami – przez plecy pętla była połączona z podkurczonymi nogami. Gdy chciał wyprostować trochę nogi, pętla zaciskała mu się na szyi. Do nóg przytwierdzono worek z kamieniami. Wszystko zabłocone w mule rzecznym. (…) Badania prowadziłem kilka dni. Ani mocz, ani krew nie zawierały alkoholu, w innych wycinkach też nie stwierdziłem żadnych substancji chemicznych, np. narkotyków czy leków psychotropowych. Cierpienia księdza nic nie zmniejszyło


– relacjonował później wstrząsające szczegóły. 

Relikwie ks. Jerzego
Dr Szrzedziński, będąc pracownikiem Zakładu Medycyny Sądowej, przeprowadzał badania chemiczno-toksykologiczne ciała ks. Jerzego. Po wydaniu opinii dla prokuratury miał obowiązek przechowywać pobrany materiał w stanie zamrożonym przez 4 tygodnie. Nikt nie zapytał, co zrobił z nim później. On zaś przetrzymywał go przez pół roku. Po tym czasie zwrócił się do ks. Jerzego Gisztarowicza z parafii św. Rocha w Białymstoku. Została powołana komisja kościelna. Toksykolog rozmroził cząstki ciała i przygotował relikwie do przechowywania. Wycinki wątroby, nerek i śledziony zostały zalane mieszaniną spirytusu 96-proc. bezwodnego z 10-proc. formaliną w stosunku 1:1.

– Krwi zostało ok. 400 cm sześciennych. Wylałem ją na chemicznie czystą, szklaną taflę i umieściłem w ciemni fotograficznej naszego zakładu. Po wyschnięciu żyletką zeskrobałem piękne kryształki hemoglobiny i umieściłem w dwóch szklanych ampułkach


– opowiadał po latach dr Szrzedziński. Potem, kiedy szukano miejsca na przechowanie relikwii, zdecydował, by w jednej ze ścian budowanego domu zakonnego Sióstr Misjonarek zamurować ampułki z krwią i słoik z zabezpieczonymi fragmentami ciała męczennika. Dokonano tego komisyjnie i w ścisłej tajemnicy 22 maja 1986 roku. Tylko dzięki odwadze Jana Szrzedzińskiego Kościół jest w posiadaniu relikwii ks. Jerzego Popiełuszki. Za swą bohaterską postawę w 2014 roku został uhonorowany tytułem Człowieka Roku „Tygodnika Solidarność”.

„Nie zrobiłem niczego nadzwyczajnego”

– Jestem ogromnie zaskoczony. I bardzo szczęśliwy


– dziękował podczas odbierania nagrody laureat.

– Nie zrobiłem niczego nadzwyczajnego. Jestem katolikiem. Wiedziałem, że ksiądz Jerzy umarł śmiercią męczeńską. Zabezpieczyłem więc relikwie


– tłumaczył bardzo wzruszony. Później przyznał, że to, co zrobił, było bardzo ryzykowne.

– Nikomu, nawet najbliższej rodzinie nie powiedziałem o tym, że zabezpieczyłem doczesne szczątki księdza Jerzego. Jeśli sprawa wyszłaby na jaw, wyrzucono by mnie z pracy z wilczym biletem. To w najlepszej sytuacji, bo zapewne poszedłbym też do więzienia


– powiedział.
­

– Dokonał czynu niezwykłego i bardzo odważnego. Jako toksykolog Zakładu Medycyny Sądowej w Białymstoku zabezpieczył doczesne szczątki księdza Jerzego i przekazał je Kościołowi. W ten sposób miał ogromny wkład w szerzenie się kultu księdza Jerzego Popiełuszki, patrona i kapelana Solidarności


– mówił podczas wręczania nagrody redaktor naczelny „Tygodnika Solidarność” Jerzy Kłosiński. 

Uroczystości pogrzebowe dr. Jana Szrzedzińskiego odbyły się w środę 13 lutego w Turośni Kościelnej. Mszy przewodniczył ks. bp pomocniczy białostocki Henryk Ciereszko, obecny był także kustosz relikwii bł. ks. Jerzego Popiełuszki – ks. dr. Andrzej Kakareko. W nabożeństwie wzięły udział poczty sztandarowe NSZZ Solidarność. Komisję Krajową reprezentował zastępca przewodniczącego Komisji Krajowej Bogdan Biś, a Region Podlaski jej Przewodniczący Józef Mozolewski.

Robert Wąsik
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Adam Andruszkiewicz [K'15]: Głosowałem w obronie ministra Macierewicza i już tłumaczę dlaczego
Blogi
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Biegowy paraliż Krakowa
Czy władze Krakowa nie powinny znacznie ograniczyć liczby wydawanych zezwoleń na biegi uliczne w centrum?
avatar
Jacek
Matysiak

Jacek Matysiak: Protest Polonii Amerykańskiej...
Stare chińskie przekleństwo “Obyś żył w ciekawych czasach” ponownie zaczyna sprawdzać się w Polsce. Tyle zmian! Pamiętacie jak mówili w Sowietach, że przyszłość to oni już znają, tylko nie są pewni przeszłości. Polacy pogrążeni w konflikcie z Żydami o Historyczna Prawdę, nie mają pojęcia co nagada im hagada. Raptem do roszczeniowego stołu przy którym siedzą Żydzi, powolutku dostawiają swoje krzesła Niemcy. Polacy próbują się odgryzać, na wcześniejsze roszczeniowe sugestie niemieckich organizacji wypędzonych, ówczesny prezydent Warszawy Lech Kaczyński poczęstował ich rachunkiem za zniszczenie Warszawy i nastał spokój...
avatar
Zbigniew "Zebe"
Kula

2 Liga: Rycerze wiosny z Grudziądza
W najciekawszym meczu dwudziestej piątej kolejki rozgrywek, Olimpia Grudziądz niespodziewanie rozgromiła Górnika Łęczna różnicą pięciu bramek. Klasycznym hattrickiem popisał się wprowadzony na plac gry w 58’ Mikołaj Gabor. Potrzebował do tego tylko 7 minut i co ciekawe, są to pierwsze jego celne trafienia w tych rozgrywkach! Grudziądz po raz czwarty wygrał w tym roku i jest najlepiej grającą obecnie drużyną w II lidze.

Drogi Użytkowniku,

Nasz Serwis korzysta z plików cookies. Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem, przeglądanie Serwisu z otwartym komunikatem) bez zmian ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na:
• przetwarzanie danych osobowych przez Tysol Sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć, niezależnie od zgód wyrażonych na pozostałe rodzaje przetwarzania danych. Dowiedz się więcej o zgodzie marketingowej w naszej Polityce prywatności / Cofnij zgodę.

• na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ten rodzaj plików cookies pozwala nam na dopasowanie treści dostępnych w Serwisie do Twoich preferencji, utrzymywania sesji po zalogowaniu oraz zapewnienia optymalnej funkcjonalności Serwisu. Więcej o plikach cookies i sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych dowiesz się w naszej Polityce prywatności.