loading
Proszę czekać...
„Mama+” - MRPiPS po stronie NSZZ „Solidarność”
Opublikowano dnia 04.02.2019 13:42
Senat RP przyjął bez poprawek projekt ustawy o rodzicielskim świadczeniu uzupełniającym (tzw. Mama+). Choć początkowa wersja projektu różniła się od tego skierowanego do Sejmu w drodze konsultacji społecznych Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej uwzględniło większość uwag „Solidarności”, które ostatecznie znalazły się w projekcie przyjętym 1 lutego br. przez Senat.

Fot. Marek Lewandowski
NSZZ „Solidarność” zgłosiła szereg uwag do projektu Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej (Decyzja Prezydium  143/18), z których większość została uwzględniona przez projektodawcę.

Rozszerzono (choć nie całkowicie) prawa ojców to świadczenia uzupełniającego, zdefiniowano  wychowanie – ograniczając uznaniowość ZUS w przyznawaniu świadczenia oraz zaniechano zawieszania tego świadczenia osobom przebywającym  w całodobowych placówkach odwykowych.  

- Z satysfakcją przyjmujemy uwzględnienie stanowiska NSZZ „Solidarność” przez MRPiPS, niestety jest to jeden z nielicznych dobrych przykładów dialogu społecznego w ostatnich miesiącach – komentuje Agata Baranowska-Grycuk, ekspert zespołu ds. polityki społecznej KK NSZZ „Solidarność”.


ABG/k
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Tysol.pl Wywiad Cezarego Krysztopy z Tomaszem Szatkowskim
Blogi
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Madonna zamiast Matki Boskiej w klapie Wałęsy
Taką replikę można skomentować tylko w jeden sposób: bingo.
avatar
Marcin
Królik

Marcin Królik: Nieoczekiwane skutki wieszania
Otóż i owszem, szanowni państwo, są takie sytuacje. Są takie sytuacje, gdy nawet dobry Żyd musi pogrozić palcem. Po prostu musi i nie ma zmiłuj. Istnieją bowiem najwyraźniej pewne kwestie, co do których wszyscy Żydzi, niezależnie czy prawicowi, czy lewicowi, wierzący czy tego przymiotu pozbawieni, grają do wspólnej bramki. My, Polacy, moglibyśmy się od nich tego uczyć. Zresztą w ogóle uważam, że powinniśmy pełnymi garściami czerpać wzorce od Izraela. Niech tylko państwo zobaczą: jest taka globalna zasada, co się po angielsku nazywa „big fucks small”. A Izraelowi udało się ją jakimś cudem odwrócić. Posiądźmy i my tę tajemnicę.
avatar
Ryszard
Czarnecki

LGBT czyli „od rzemyczka do koziczka”
Domaganie się przez orędowników mniejszości seksualnych „związków partnerskich” – jako wstępu do homoseksualnych … „małżeństw” – pod pretekstem zapewnienia możliwości dziedziczenia czy informacji o stanie zdrowia „partnera” w szpitalu jest czystym szalbierstwem. Polskie prawo bez żadnej tam legalizacji „związków partnerskich” gwarantuje jedno i drugie. Zatem nie chodzi tu o uzyskanie tolerancji – bo ona istnieje – lecz wejście na drogę „etapowości”, która przećwiczona była już przez dekady w USA i Europie Zachodniej. Można by to określić starym polskim powiedzeniem: „od rzemyczka do koziczka”.

Drogi Użytkowniku,

Nasz Serwis korzysta z plików cookies. Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem, przeglądanie Serwisu z otwartym komunikatem) bez zmian ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na:
• przetwarzanie danych osobowych przez Tysol Sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć, niezależnie od zgód wyrażonych na pozostałe rodzaje przetwarzania danych. Dowiedz się więcej o zgodzie marketingowej w naszej Polityce prywatności / Cofnij zgodę.

• na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ten rodzaj plików cookies pozwala nam na dopasowanie treści dostępnych w Serwisie do Twoich preferencji, utrzymywania sesji po zalogowaniu oraz zapewnienia optymalnej funkcjonalności Serwisu. Więcej o plikach cookies i sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych dowiesz się w naszej Polityce prywatności.