loading
Proszę czekać...
Krysztopa: Jachranka podgrzeje ciepłą wodę?
Opublikowano dnia 07.12.2018 13:29
Prawo i Sprawiedliwość mogło sobie taką opozycję tylko wymarzyć. Począwszy od samobójczej strategii "opozycji totalnej" poprzez nawoływanie zagranicą do ukarania tych strasznych Polaków, za to, że śmieli pogonić tych, którzy mieli wiecznie wygrywać wybory, a skończywszy na ostatnim zabawno-żałosnym kontredansie niezrozumiałego dla przeciętnego wyborcy dzielenia się i łączenia w szeregach Koalicji Obywatelskiej. Nie ma takiego błędu Prawa i Sprawiedliwości, którego natychmiast nie przykryje jakaś kompromitacja opozycji. Z punktu widzenia Nowogrodzkiej żyć nie umierać

grafika modyfikowana
Jednak degrengolada jaka dotyka opozycję, sprawia że umykają nam, jako mniej spektakularne, pewne erozyjne procesy w partii rządzącej.

Wydaje mi się, że jakąś cezurą w tym zakresie była pamiętna rekonstrukcja rządu. Nie z powodu jakichś konkretnych zmian personalnych, tylko raczej stylu. Oto premier z ogromnym poparciem społecznym, tego samego dnia jest broniona przed wotum nieufności i odwoływana. Dlaczego? Właściwie do dzisiaj nie wiadomo. Jeśli wcześniej ideolog opozycji totalnej prof. Sadurski mówił, że "o to ma największe pretensje do Kaczyńskiego, że nieoświeconemu plebsowi dał poczucie dostępu do władzy", to przy cudzysłowie, w który należy uwłaczający elektoratowi PiS charakter tej wypowiedzi ująć, jednak dobrze określała poczucie bliskości pomiędzy partią rządzącą a jej elektoratem. To poczucie bliskości, w wyniku powrotu, przy okazji rekonstrukcji, do prowadzenia polityki zakulisowej, uległo osłabieniu.

A przecież nie był to jedyny czynnik, który kolejne grupy społeczne dystansował. Najpierw porzuceni frankowicze, sprawa kwoty wolnej od podatku, buksowanie nowego śledztwa ws. Smoleńska, dziwny międzypałacowy kontredans ws. reformy sądownictwa, powiedzmy "umiarkowane" sukcesy w zakresie modernizacji armii, wodzeni za nos prolajferzy, wreszcie seria "sukcesów", począwszy od na szczęście zażegnanego przesunięcia pomnika w Jersey City, poprzez sprawę ustawy o IPN, a skończywszy na "kompromisie" dotyczącym Sądu Najwyższego (tak, wiem, zostały nam izby kontroli nadzwyczajnej i dyscyplinarna, pochwalę, kiedy zobaczę jak działają). 

Nie oznacza to oczywiście, że Prawo i Sprawiedliwość nie odniosło żadnych sukcesów. Odniosło. I to często na polach, na których mało kto się po nim sukcesów spodziewał, gospodarczych. Wielokrotnie umniejszane i postponowane uszczelnienie systemu podatkowego jest jednym ze źródeł sukcesu programów społecznych, takich jak 500+, których pozytywnego wpływu na wiele aspektów życia społecznego, nikt już właściwie nie kwestionuje.

Jedynym powodem, który jestem  w stanie wyłuskać z dość mglistych wyjaśnień, dla którego powstał rząd Mateusza Morawieckiego, jest uspokojenie sytuacji wokół Polski i w Polsce. Czy tak się stało? No nie bardzo. Tym czym siły zewnętrzne i wewnętrzne są zainteresowane to bezwarunkowa kapitulacja obozu "dobrej zmiany" i oddanie władzy na powrót komisarzom, dla których suwerenem są niemieckie, szerzej europejskie, lub diabli wiedzą jakie elity, do których nawet teraz przeciwko Polakom się zwracają, nie Polacy. Zapewne dlatego kompromisy nie doszły do skutku, albo przynajmniej niewiele na to wskazuje. 

Ostatnią wielką reformą Prawa i Sprawiedliwości była reforma sądownictwa. W dużej części jeszcze za rządu Beaty Szydło. W dość powszechnym odczuciu, znajdujemy się w fazie "ciepłej wody" i "poszukiwania elektoratu środka". Jednak gdzie ten elektorat ma propozycje Prawa i Sprawiedliwości, zdaje się, że dość dobitnie pokazał na przykładzie wyborów prezydentów miast, a nawet jeśli jakaś część miała jeszcze wątpliwości, to myślę, że szereg podwyżek podatków, raczej je rozwiał.

Ktoś powie: "PiS wygrało wybory samorządowe". Rzeczywiście wygrało, szczególnie jeśli chodzi o sejmiki wojewódzkie. Mimo wszystko mam wrażenie, że była to wygrana nieco poniżej oczekiwań. A jeżeli tylko "nieco", to głównie dlatego, że dotychczasowy elektorat Prawa i Sprawiedliwości, nie ma alternatywy. Ktoś znów powie: "tak czy siak zagłosowali". Tak, ale demobilizacja twardego elektoratu, szczególnie na poziomie mediów społecznościowych, w których niczym Szerpowie za darmo i dla idei orał, zapewniając PiS-owi by-passy wobec przekazu wrogich a przecież potężnych mediów, na dłuższą metę sprawi, że przekaz PiS będzie słabszy i niekoniecznie uratuje go TVP Info, tym bardziej, że telewizje, jako dostarczyciele informacji i opinii, systematycznie tracą na rzecz internetu.

Moim zdaniem Prawo i Sprawiedliwość potrzebuje dzisiaj nie tyle "ciepłej wody" co nieprzyjemnie kojarzy się z okresem lenistwa Donalda Tuska, czy "poszukiwania elektoratu środka", który i tak PiS ma w nosie. Prawo i Sprawiedliwość, ale nowej porywającej wizji, dzięki której wyjaśni tradycyjnemu elektoratowi, a mniej tradycyjny po części również przekona (tak jak było w przypadku 500+), po co rządzi i do czego są mu potrzebne kolejne kadencje.

Czy to właśnie usłyszymy z Jachranki, gdzie po spotkaniu polityków PiS mają paść ważkie słowa Jarosława Kaczyńskiego?

Nie wiem

Cezary Krysztopa
 
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Tysol.pl Wywiad Cezarego Krysztopy z Tomaszem Szatkowskim
Blogi
avatar
Przemysław
Jarasz

P. Jarasz: Pospolite ruszenie serc. Tysiące osób złożyło się na ratowanie śmiertelnie chorego chłopca
Sytuacja była naprawdę dramatyczna, więc rzesze internautów ruszyły w społecznej akcji na finansowy ratunek 9-letniemu zaledwie Bartusiowi Hąbkowi z Zabrza. Dziecko walczy o życie ze śmiertelną chorobą, gdyż glejak - guz w jego głowie z każdą godziną się rozrastał i czynił kolejne spustoszenia w organizmie małego zabrzanina. Lekarze z niemieckiej kliniki w Tubingen zgodzili się podjąć próby niezwykle skomplikowanej i niestety kosztownej operacji. To była jedyna szansa na dalsze leczenie i życie dzielnego wojownika! W publiczną zbiórkę organizowaną na portalu www.siepomaga.pl zaangażowało się w ciągu zaledwie tygodnia aż 5100 osób, wpłacając ponad 280 tysięcy złotych. Wielu zabrzan na licznych grupach społecznościowych w Internecie rozpropagowywało tę zbiórkę. Nadto znajomi, przyjaciele i rodzice dzieci z klasy Bartka w SP 14 w Zabrzu organizowali liczne i różne przedsięwzięcia, w tym bazarki i warsztaty. Wczoraj chłopczyk przeszedł już tę niezwykle skomplikowaną operację i powoli wraca do zdrowia.
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Polityczni wędrownicy
Trzeba dobrze zapamiętać nazwiska cyników usiłujących uchodzić za ludzi honoru, którego są całkowicie pozbawieni, aby na nich nie zagłosować 13 października
avatar
Marcin
Brixen

Marcin Brixen: Suwaczki
Do dramatycznych, mrożących krew w żyłach, mocz w nerkach i żółć w woreczku doszło, kiedy siostra Łukaszka wraz ze swoim chłopakiem wracała z koncertu. Koncert miał miejsce w Osiedlowym Domu Kultury i występowała na nim młodzieżowa piosenkarka Garretam.

Drogi Użytkowniku,

Nasz Serwis korzysta z plików cookies. Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem, przeglądanie Serwisu z otwartym komunikatem) bez zmian ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na:
• przetwarzanie danych osobowych przez Tysol Sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć, niezależnie od zgód wyrażonych na pozostałe rodzaje przetwarzania danych. Dowiedz się więcej o zgodzie marketingowej w naszej Polityce prywatności / Cofnij zgodę.

• na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ten rodzaj plików cookies pozwala nam na dopasowanie treści dostępnych w Serwisie do Twoich preferencji, utrzymywania sesji po zalogowaniu oraz zapewnienia optymalnej funkcjonalności Serwisu. Więcej o plikach cookies i sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych dowiesz się w naszej Polityce prywatności.