loading
Proszę czekać...
avatar
Przemysław Jarasz

Handlarz mięsem kupił obrazy za dwa miliardy? Służby skarbowe nie dały się nabrać na mistyfikację
12.01.2018
Astronomiczną kwotę ponad 2 miliardów złotych miał rzekomo zapłacić handlarz mięsem lokalnemu artyście za namalowanie 20 obrazów. W związku z tą zafakturowaną transakcją biznesmen wystąpił do urzędu skarbowego o zwrot podatku VAT w wysokości 160 milionów złotych. Jak ustaliła jednak Prokuratura Rejonowa w Pabianicach, rzekome dzieła sztuki były amatorskimi bazgrołami, a cała transakcja fikcją mającą na celu wyłudzenie nienależnego podatku. Pomysł na gigantyczne wzbogacenie się nie wypalił, zaś obydwaj – jak się okazało koledzy – odpowiedzą teraz przed sądem, do którego trafił właśnie akt oskarżenia. Grozi im kara do 10 lat więzienia.

screen YouTube
Prowadzący działalność gospodarczą 27-letni mężczyzna trudnił się dotąd głównie sprzedażą detaliczną mięsa i wyrobów mięsnych. W października 2016 roku zamówił on u 31-latka wykonanie 20 dzieł malarskich. Termin dostawy ustalono na 90 dni, zaś odstąpienie od umowy miało skutkować naliczeniem kary umownej w wysokości 30 tysięcy złotych.
- W końcu grudnia 2016 roku oskarżeni zawarli umowę sprzedaży. Jej przedmiotem było nabycie 20 obrazów, rzekomych dzieł sztuki. Potwierdzeniem dokonania transakcji miała być wystawiona przez malarza faktura na łączną sumę brutto 2 miliardów 160 milionów złotych. Następnie 27-latek wykazał tę fakturę w korekcie deklaracji dla podatku VAT za grudzień, złożonej Naczelnikowi Urzędu Skarbowego w Pabianicach 
- mówi Ewa Bialik, rzecznik prasowa Prokuratury Krajowej w Warszawie.

Podejrzeń co do zamiłowania rzeźnika do malarstwa artystycznego nabrał jednak Łódzki Urząd Celno-Skarbowy. Po przeprowadzonej kontroli stwierdzono, że faktura została sztucznie zawyżona i nie odzwierciedla rzeczywistej transakcji handlowej. Ostatecznie przyjęto, że całość wartości podatku VAT wynikającego z faktury nie podlega odliczeniu.

Rzekome dzieła sztuki zostały zabezpieczone jako dowód rzeczowy w sprawie i przekazane do fachowej ekspertyzy. 
- Z opinii biegłego rzeczoznawcy wynika jednoznacznie, że nie noszą one cech dzieł sztuki. Jak stwierdził historyk sztuki, prace namalowano bez znajomości podstawowych zasad kompozycji i technologii malarskiej. Autor użył do ich wykonania gotowych podobrazi, zastosował nieodpowiedni dla farb akrylowych rozcieńczalnik, gdyż warstwa malarska części prac nie w pełni wyschła. Ostatecznie rzeczoznawca przyjął, że obrazy mają charakter amatorski 
– dodaje prokurator Bialik.

Ustalono ponadto, że inne dzieła autora w ogóle nie są notowane w rankingach wycen zamieszczonych na portalach aukcyjnych polskich i międzynarodowych. Jak stwierdzono, kilka obrazów 31-latka wystawionych zostało co prawda na jednym z portali handlowych, ale zdaniem śledczych zabieg ten najprawdopodobniej miał na celu uwiarygodnienie przeprowadzonej między oskarżonymi transakcji, a przyjęta przez wystawcę cena była całkowicie dowolna.

Co więcej, rzekomy artysta - malarz w rzeczywistości jest ekonomistą i prowadzi własną działalność gospodarczą. Z dowodów zebranych w śledztwie wynika, że mężczyźni, wbrew swoim twierdzeniom, znali się wcześniej. Byli bowiem widziani razem jako uczestnicy kursu dotyczącego… zasad prowadzenia działalności gospodarczej i rejestracji dla podatku VAT. Potwierdzono także bardzo liczne kontakty telefoniczne między nimi.

Podczas przesłuchania podejrzany 31-letni „artysta” nie przyznał się do winy. Do popełnienia zarzucanych czynów przyznał się za to handlarz mięsem. Jak się okazało, obaj mężczyźni byli w przeszłości karani, w tym za przestępstwa przeciwko mieniu.
Przemysław Jarasz
60
Nasi partnerzy
(148 artykułów)
Handlarz mięsem kupił obrazy za dwa miliardy? Służby skarbowe nie dały się nabrać na mistyfikację
Oficer niezłomny, stuletni Jan Skwarczyński odszedł na wieczną wartę. Była asysta wojskowa i salwa
P.Jarasz: Dzięki porozumieniu szkoły i zakładu karnego, rośnie na Śląsku narybek Służby Więziennej
Przemysław Jarasz: Umarła za życia… Historia udręczonej Tuni wstrząsnęła miłośnikami zwierząt na Śląsku
Zwycięstwa sądowe szefa związku zawodowego w starciu z szefową gminnej jednostki oraz prokuraturą
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Adam Andruszkiewicz [K'15]: Głosowałem w obronie ministra Macierewicza i już tłumaczę dlaczego

Drogi Użytkowniku,

Nasz Serwis korzysta z plików cookies. Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem, przeglądanie Serwisu z otwartym komunikatem) bez zmian ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na:
• przetwarzanie danych osobowych przez Tysol Sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć, niezależnie od zgód wyrażonych na pozostałe rodzaje przetwarzania danych. Dowiedz się więcej o zgodzie marketingowej w naszej Polityce prywatności / Cofnij zgodę.

• na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ten rodzaj plików cookies pozwala nam na dopasowanie treści dostępnych w Serwisie do Twoich preferencji, utrzymywania sesji po zalogowaniu oraz zapewnienia optymalnej funkcjonalności Serwisu. Więcej o plikach cookies i sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych dowiesz się w naszej Polityce prywatności.