loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Aleksandra Żarkiewicz: Plaże zalane falą parawanów
Opublikowano dnia 29.07.2017 10:00
Symbolem polskich plaż od wielu lat są parawany, które w założeniu produkcji mają chronić przed wiatrem. Jednak Polacy znaleźli na nie własne zastosowanie. Ceniąc swoją prywatność wynalazkiem odgradzają sobie sporą część piaszczystego brzegu w rezultacie tworząc mini fortece. Jak to możliwe, że za granicą plaże wyglądają znacznie lepiej?

youtube.com
Zwolennicy cudownego wynalazku twierdzą, że używają ich, aby chronić się przed wiatrem oraz mogą odgrodzić małe dzieci. Jednak w upalny dzień parawanów jest coraz więcej, a ludzi bezdzietnych jest nawet więcej niż tych z pociechami. Psychologowie uważają, iż wynika to z kompleksów, jakie mają nasi rodacy.

Urlopowicze przyznają, że plaża jest miejscem publicznym i każdy może na niej robić co chce. Tutaj mają rację. Kwestia parawanów nie jest określona prawnie. W świetle obowiązujących przepisów, z plaży może korzystać każdy, nawet ten, który dzięki zręcznym manewrom zagarnia sobie część miejsca. To jednak może się wkrótce zmienić- Sopot i inne kurorty nadmorskie zaczynają poważnie zastanawiać się nad zmianami w sprawie zarządzenia plażą.

Często dochodzi do komicznych sytuacji, kiedy plażowicze rozkładają się ze swoim całym ekwipunkiem już we wczesnych rannych godzinach i zajmują sobie miejsce na cały dzień odpoczynku. Mimo, iż sprawa wydaje się błaha, to inaczej to wygląda ze strony ratowników. Doszło do sytuacji, kiedy byli zmuszeni do wytyczania tzw. korytarzy, aby móc do potrzebującej pomocy osoby. Kolejnym aspektem, który jest niekorzystny skutkiem lasu parawanów są zagubione dzieci. Wielu rodzicom ciężko jest odnaleźć swoje pociechy, kiedy cała plaża jest zasłonięta.

Jednym ze sposobów na przegonienie parawanów z plaż jest ich prywatyzacja. Takich system już dawno wprowadzono w większości miejsc na Zachodzie, gdzie standardem jest leżak i parasol w zestawie za kilka euro za cały dzień użytkowania. Póki co piaszczysty brzeg jest miejscem publicznym. Obowiązuje na nich kilka ogólnych zasad jak: nie śmieć, nie pal, nie pij.

Parawany, dla jednych są zmorą, dla drugich niezastąpione tak samo jak krem z filtrem czy okulary przeciwsłoneczne. Dlatego też są na wyposażeniu każdego nadmorskiego pensjonatu, hotelu. To obecnie niezbędnik każdego szanującego się plażowicza.

Zdjęcia z polskich plaż, na których widać pola rozstawionych parawanów obiegają cały Internet i wywołują niemałe poruszenie. Polski sposób plażowania ma swoich zagorzałych przeciwników, dla których wczasowicze w nadmorskich kurortach to esencja obciachu i dziwnie niepojętej samowolki.
 
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Konferencja "Układy zbiorowe droga do społecznej gospodarki rynkowej" - Debata publicystów
Blogi
avatar
Marek
Budzisz

Grillowanie Rosji – start.
Wczoraj, na giełdzie w Londynie cena baryłki ropy marki Brent w kontraktach na styczeń spadła do poziomu poniżej 65 dolarów, a dokładnie do 64,87. Patrząc na to z punktu widzenia maksymalnej ceny, którą ropa notowała w październiku mamy do czynienia z korektą przekraczającą już 20 dolarów. Zdaniem specjalistów niewiele wskazuje na to, aby trend ten był krótkotrwały. Decyduje o tym przynajmniej kilka czynników. Po pierwsze ostatni raport OPEC wskazuje, że światowy popyt w roku przyszłym może być mniejszy niźli jeszcze niedawno sądzono, po drugie w Stanach Zjednoczonych wydobycie, szczególnie w basenie Permian rośnie znacznie szybciej a na dodatek problemy logistyczne (brak rurociągów i konieczność przewożenia ropy cysternami) mają się ku końcowi. I wreszcie, po trzecie, spadek dostaw z Iranu został dość łatwo uzupełniony wzrostem wydobycia w Arabii Saudyjskiej, Zjednoczonych Emiratach i w Rosji. Zresztą amerykańskie Ministerstwo Finansów wprowadziło szereg wyjątków (m.in. dla Indii i Chin) w reżimie sankcyjnym, wobec czego ich skutki dla rynku ropy są mniej dolegliwe niźli się spodziewano.
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Chora miłość do okupantów
Zadaję to pytanie wszystkim, którzy nadal bronią dalszego istnienia w Polsce Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie oraz pomników Armii Czerwonej w przestrzeni publicznej III RP.
avatar
europoseł Zbigniew
Kuźmiuk

Zbigniew Kuźmiuk: Ambitne propozycje PE i pesymizm w krajach członkowskich w sprawie budżetu po 2020 roku
Wczoraj odbyła się debata na sprawozdaniem dotyczącym unijnego budżetu na lata 2021-2027, w którym Parlament Europejski potwierdził swoje ambitne stanowisko ustanowienia górnego pułapu wydatków na poziomie 1,3% DNB UE-27, czyli 1324 mld euro w cenach z 2018 roku, a więc o blisko 200 mld euro więcej niż propozycja KE (1,14% DNB UE-27).
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.