loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Nowość w polskiej szkole: organizacja pracy i podstawy dialogu
Opublikowano dnia 24.04.2017 18:22
Uczniowie polskich szkół nie wiedzą, jakie reguły rządzą rynkiem pracy, nie znają nawet podstaw prawa pracy. W efekcie, często stają się bezwolnymi narzędziami w ręku nieuczciwych pracodawców. Z drugiej strony nie zawsze rozumieją wymagania, które muszą spełniać jako pracownicy, albo będąc przedsiębiorcami. Sytuację może poprawić wprowadzenie do szkół nauki o organizacji pracy.

www.pexels.com

Takie rozwiązanie proponują związki i pracodawcy z Rady Dialogu Społecznego. Odpowiedni wniosek złożyli do resortów edukacji oraz nauki. Dyskutowali o tym również na posiedzeniu zespołu ds. dialogu społecznego.

 

Wykształceni Polacy są pozbawieni wiedzy na temat organizacji pracy. Ograniczają się do kwestii technicznych. Potem osoby organizujące pracę, mylnie rozumieją jej sens” - mówił Tomasz Wójcik z KK NSZZ „Solidarność”.

 

Podkreślił potrzebę poszerzenia podstawą programowej o aksjologię, filozofię pracy. Dodał, że w sytuacji, gdy praca jest źle organizowana, staje się uciążliwa, nieefektywna, nie przynosi odpowiednich rezultatów dla żadnej ze stron. Jego zdaniem, podstawówka to zbyt wczesny okres, by przekazywać treści dotyczące organizacji pracy. Powinny się one natomiast znaleźć w programie szkół ponadpodstawowych i być uzupełniane na studiach.

 

Według Michała Lewandowskiego z OPZZ, każdy wiek jest dobry, żeby zaznajamiać młodego człowieka z zasadami pracy, jej organizacją, ale także z zasadami dialogu i rolą partnerów społecznych w procesie zatrudnienia.

 

Związkowcy wskazywali, że absolwent szkoły ponadpodstawowej w ogóle nie wie np., że istnieje Państwowa Inspekcja Pracy i czym się zajmuje, a nawet, że Kodeks pracy to konkretny zbiór przepisów, z którego wynikają konkretne uprawnienia pracownicze.

 

Według nich, nie powinno być problemu, by np. nauczyciele uczący WOS czy przedsiębiorczości zostali zobowiązani np. do spotkań z inspektorami pracy, przedstawicielami związków zawodowych i pracodawców. Jeśli jest taka potrzeba, powinni zostać dokształceni z wiedzy o dialogu społecznym i roli tej instytucji w życiu społecznym.

 

Opinię związków o braku wiedzy o zasadach prawa pracy oraz dialogu potwierdzali pracodawcy. Izabela Opęchowska z ZRP argumentowała, że zasadne byłoby wprowadzenie obowiązkowej liczby godzin nauki o dialogu.

 

Jej zdaniem, problemem są też nauczyciele szkół ponadpodstawowych, którzy nie mają wiedzy na ten temat. Niewiele wiedzą też o związkach zawodowych, organizacjach pracodawców i ich praktycznych działaniach w życiu społecznym i gospodarczym.

 

Waldemar Sopata, reprezentujący NSZZ „Solidarność”, szczególnie podkreślał problem szkół zawodowych czy techników, których absolwenci, wchodząc na rynek pracy, nie znają swoich praw i obowiązków, nie wiedzą, po jaką pomoc mogą zgłosić się do związku zawodowego.

 

Jak poinformowała członków zespołu przedstawicielka resortu edukacji, tworzona jest i konsultowana nowa podstawa programowa do przedmiotu kształcenie zawodowe. W jego ramach, w szerszym niż obecnie zakresie, mają być uwzględnione kwestie związane z regulacjami dotyczącymi pracy.

 

Jest to nowość dydaktyczna, która ma być wprowadzona do szkół ponadpodstawowych. Po etapie konsultacji, zostanie opracowany projekt ustawy, który do konsultacji społecznych ma być skierowany w pierwszej połowie czerwca.

 

Anna Grabowska

Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
reklama_pionowaNajnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Konferencja "Układy zbiorowe drogą do społecznej gospodarki rynkowej" - Piotr Duda
Blogi
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Czy Trzaskowski złoży też wniosek o delegalizację KPP?
Jeśli nie podoba mu się tylko ON-R, a nie przeszkadza mu KPP to znaczy, że jest stronniczy, wybiórczo traktuje przytoczone wyżej artykuły Konstytucji i Kodeksu karnego oraz wyraźnie sympatyzuje z komunistami.
avatar
Przemysław
Jarasz

Lekarz ginekolog podejrzany o zgwałcenie pacjentki i molestowanie innych. Został zatrzymany przez policję
50-letni lekarz ginekolog z Zabrza jest podejrzany o zgwałcenie, a także doprowadzenie czterech pacjentek do poddania się tzw. innym czynnościom seksualnym. Został już zatrzymany przez miejscową policję prowadzącą śledztwo pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Zabrzu. Podejrzany medyk został objęty m.in. policyjnym dozorem i absolutnym zakazem wykonywania zawodu. Grozi mu kara do 12 lat więzienia. Śledczy nie wykluczają, że ofiar lekarza może być więcej i apelują do kobiet, które mogły być pokrzywdzone przez zatrzymanego ginekologa, o zgłaszanie się na policję lub do prokuratury.
avatar
poseł Janusz
Szewczak

Janusz Szewczak: Jan Vincent Rostowski pluje pod wiatr
Ciekawe, kogo chciał obrazić i sprowokować Sztukmistrz z Londynu Jan Vincent Rostowski; Kornela Morawieckiego, premiera Mateusza Morawieckiego, a może śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego, w związku z 10-tą rocznicą jego odważnej akcji w Gruzji, swym ostatnim, głupawym i aroganckim wpisem w mediach społecznościowych.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.