loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Zbrodnie nigdy nierozliczone. 73. rocznica wyzwolenia Ravensbruck
Opublikowano dnia 22.04.2018 14:29
Sprawa obozu była badana za czasów PRL, w latach siedemdziesiątych, została jednak zawieszona. Dziś Polska wraca do kontroli zbrodni, które miały tam miejsce. Z danych IPN wynika, że Polki stanowiły około 1/4 wszystkich więźniarek, czyli 40 tys. osób, spośród których przeżyło jedynie 8 tys.

Wikipedia licencja Creative Commons/Bundesarchiv

W obozie więzione były m. in. kobiety walczące w AK, spory odsetek stanowiły osoby biorące udział w Powstaniu Warszawskim, razem z Żydówkami  były one ofiarami masowych mordów, poddawano je także medycznym eksperymentom. Najmłodsza z ofiar eksperymentów liczyła 16 lat. 

Kobiety umierały tam także z głodu, wyziębienia, wycieńczenia oraz w wyniku licznych chorób. 

Spośród kadry obozu niewielką część skazano w Norymberdze na karę śmierci, większa grupa otrzymała wyroki długoletniego więzienia, jednakże opuściła je już po pięciu latach. Niektórzy z lekarzy pracujących w obozie dostali prawo wykonywania zawodu po krótkiej karencji. 

Kiedy w 1995 roku polskie ofiary obozu chciały, by umieszczono w muzeum, które znajduje się na miejscu dawnego miejsca kaźni, tablicę przypominającą ich tragiczne przejścia, dyrekcja muzeum odmówiła. Tablica pojawiła się tam dopiero po roku.

Wśród więźniarek, które przeżyły obóz była m. in. akrorka Zofia Rysiówna i  dr n. med. Wanda Półtawska oraz Karolina Lanckorońska.

aj

źródło: IPN

Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Konferencja "Układy zbiorowe drogą do społecznej gospodarki rynkowej" - Piotr Duda
Blogi
avatar
Jerzy
Bukowski

Kraków bez transgenderu
W rywalizacji o prezydenturę Krakowa nie weźmie udziału jedyny(a) w Polsce kandydat(ka) transgenderowy(a) Vala Tomasz Foltyn.
avatar
Balli
Marzec

Bali Marzec: Debata o demokracji w Polsce w … Bundestagu.
Niemcy zaprosili osobę, którą Polska wprowadziła do systemu SIS, jako bardzo niebezpieczną i zagrażającą bezpieczeństwu Polski i Unii Europejskiej. Ale Niemcy zignorowali polskie ostrzeżenie i złamali zasady strefy Schengen.
avatar
Marek
Budzisz

Marek Budzisz: Po zestrzeleniu rosyjskiego Ił-20. Lekki, anty-irański dryf Moskwy w Syrii.
W poniedziałek wieczorem, kiedy w Soczi kończyło się spotkanie Putin – Erdogan napłynęły informacje o ataku izraelskiego lotnictwa na cele położone w prowincji Latakia, w Syrii. Jak się później okazało z komunikatu strony izraelskiej uderzono po to, aby przeciwdziałać trwającemu przekazaniu instalacji do produkcji broni przez Irańczyków na rzecz oddziałów libańskiego Hezbollahu. Samo uderzenie izraelskiego lotnictwa na cele zlokalizowane w Syrii nie jest niczym nadzwyczajnym, nawet, jeśli weźmie się pod uwagę, że w tej samej prowincji znajduje się rosyjska baza lotnicza. Znacznie ciekawsze jest to, co się stało później. Otóż rakiety wystrzelone przez Syryjczyków zestrzeliły rosyjski samolot zwiadu elektronicznego Ił- 20 z 15 osobową ekipą na pokładzie. Choć poszukiwania nadal trwają, to raczej nikt w Rosji nie ma wątpliwości, że wszyscy zginęli.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.