loading
Proszę czekać...
Czas, by promować wartość starości
Opublikowano dnia 27.02.2017 19:21
Każdego roku przybywa w Polsce ponad 2 tys. stulatków. W 2050 r., więcej niż co trzeci Polak będzie emerytem. Dziś, ok. 900 tys. seniorów dotyka ubóstwo. Najniższa emerytura to 44 grosze. Oczywiście lepiej nie dostrzegać problemów starości. Przyzwyczaiły zresztą Polaków do tego ostatnie lata, kiedy promowano młodych, pięknych, zdrowych i bogatych. A starość to przecież część życia i warto byśmy my i nasi bliscy przeżyli ją możliwe jak najlepiej.

pexel

To właśnie sytuacja osób starszych w Polsce została wskazana jako kolejny priorytet rządu. O nowym otwarciu na ten problem mówiono kilka dni temu podczas debaty w Ministerstwie Rodziny Pracy i Polityki Społecznej.

 

Przygotowane zostało pierwsze kompleksowe opracowanie, nazwane już „swoistym obrazem pokolenia 60 plus”. Wyłaniający się z niego obraz niestety nie jest piękny. Mało w nim nadziei, a wiele samotności, izolacji, trudności w dostępie do opieki zdrowotnej. Ale niestety także braku zrozumienia starości przez młodsze pokolenia, utraty więzi międzypokoleniowej i szacunku dla doświadczenia. Może nie zawsze i nie wszędzie obraz ten jest tak czarny, ale zastana sytuacja na pewno stanowi wyzwanie w realizacji nowej polityki senioralnej.

 

Polska się starzeje

 

Według danych GUS, w końcu 2015 r. z 38,4 mln Polaków, ponad 8,8 mln stanowiły osoby w wieku 60 plus. Do 2050 r. ich liczba wzrośnie do 13,7 mln. Będą stanowić ponad 40 proc. ogółu społeczeństwa.

Jednak już dziś cechą charakterystyczną sytuacji rodzinnej osób starszych w naszym kraju jest samotność kobiet. W małżeństwie żyje 78 proc. starszych mężczyzn i tylko 42 proc. kobiet. Wśród osób w wieku sędziwym, aż 2/3 to osoby owdowiałe, w tym ponad 90 proc. to samotnie żyjące kobiety.

 

I tu powstaje pytanie: jak spędzają czas na emeryturze? Otóż, według GUS, 87,5 proc. osób w wieku 60 plus jest bierna. Jak deklarują, przyczyną tego stanu rzeczy jest przede wszystkim fakt, że są na emeryturze. Druga przyczyna to choroba lub niepełnosprawność.

 

Tylko co czwarty polski emeryt w ogóle chodzi do kina czy teatru, a ok. 10 proc. nie utrzymuje kontaktów z nikim spoza swojego gospodarstwa domowego. 98 proc. spędza czas głównie przed telewizorem, 88 proc. uczestnicząc w praktykach religijnych.

 

Mniej niż co czwarty polski senior uczestniczy w jakichkolwiek zajęciach sportowych lub rekreacji. Dla 70 proc. jedyną aktywnością ruchową jest uprawianie działki.

 

Niemal połowa Polaków w wieku 60 proc. ma co najmniej jedną stałą niepełnosprawność. Odsetek ten szybko rośnie i w wieku 85 lat sięga już 77 proc. Jednocześnie aż ponad 1/3 seniorów jest zmuszona opiekować się jeszcze starszymi członkami rodzin. Natomiast niemal 60 proc. opiekuje się wnukami bądź prawnikami.

 

Co do opieki nad chorymi czy niepełnosprawnymi bliskimi nie może być inaczej, skoro tylko ok. 10 proc. polskich seniorów stać na długoterminową opiekę instytucjonalną.

 

W starciu z niedostatkiem

 

Seniorzy nie oceniają dobrze swojej sytuacji materialnej. Jak wynika z raportu przedstawionego przez MRPiPS, osoby w wieku 60 lat i więcej często mieszkają same, we własnych lokalach, na relatywnie dużych powierzchniach. Jednak ich mieszkania często są zniszczone, niedocieplone, a do tego nieprzystosowane do potrzeb osób starszych i niepełnosprawnych. Jest tu jednak spore zróżnicowanie jeśli chodzi o wieś i miasto.

 

Na wsiach z osobami 60 plus często mieszkają młodsze pokolenia, choć mogą prowadzić odrębne gospodarstwo domowe. W miastach takie wspólnoty są znacznie rzadsze.

 

Jak wyjaśnia prezes ZUS prof. Gertruda Uścińska, poziom świadczeń emerytalnych Polaków często nie jest wystarczający, a zależy on w znacznym stopniu od długości aktywności zawodowej. Tymczasem 82 proc. Polaków decyduje się na pobieranie świadczenia od razu po uzyskaniu wymaganego wieku. W praktyce, średni wiek kobiet przechodzących na emeryturę to 60,7 lat, w przypadku mężczyzn – 62,8.

 

Głównym źródłem dochodu seniorów są emerytury Według danych GUS, przeciętne miesięczne wydatki na osobę w gospodarstwach domowych zamieszkiwanych tylko przez osoby w wieku 60 plus wyniosły ok. 1 460 zł i były o 35 proc. wyższe niż w gospodarstwach, w skład których wchodziły wyłącznie osoby młodsze.

 

W znacznym stopniu przyczyną są wydatki na leczenie. Z badania CBOS wynika, że 13 proc. seniorów nie stać na wykupienie potrzebnych lekarstw, a 7 proc. ma problem z zakupem wystarczającej ilości żywności.

 

Strach przed niesamodzielnością

 

Jedną z głównych przyczyn stosunkowo szybkiego kończenia aktywności zawodowej przez Polaków są problemy zdrowotne. A jeszcze bardziej brakiem prewencji. Z badania wykonanego przez Grupę LuxMed wynika, że 68 proc. polskich pracowników oczekuje, że pracodawca pomoże im zachować zdrowie i sprawność, a 67 proc. chciałoby być aktywnymi jako seniorzy. Największą troską dla niemal 70 proc. pytanych jest to, czy na emeryturze będą na tyle zdrowi, by zachować samodzielność.

 

I rzeczywiście, jest się o co martwić, biorąc pod uwagę fakt, że łóżek geriatrycznych w całej Polsce jesz mniej niż 900. Według planów resort zdrowia, do 2029 r. ma ich być ponad 7,7 tys.

 

Z badań NIK wynika, że z powodu przebywania osób starych i przewlekle chorych na oddziałach internistycznych szpitali zamiast na geriatrii, ich umieralność jest dwa razy większa.

 

Wiceminister zdrowia Józefa Szczurek­-Żelazko mówiła podczas debaty o sytuacji polskich seniorów, także o wzroście liczby miejsc na lekarskiej specjalizacji z geriatrii. Zaznaczyła jednak, że osobami starszymi opiekują się również inni specjaliści, np. neurolodzy, ortopedzi, kardiolodzy.

 

Bliscy, ważni, szanowani

 

Zagadnieniem szczególnym w polityce senioralnej ma być zmiana postaw społecznych wobec starości, a wręcz promowanie jej wartości. W opinii prof. Józefy Hrynkiewicz, Przewodniczącej Sejmowej Komisji Polityki Senioralnej, seniorzy powinni być uznawani w społeczeństwie za ludzi „doświadczonych, ważnych, zasłużonych, bliskich, za tych, którzy stanowią bogactwo rodzin”. Jej zdaniem, istotne jest przy tym, by długofalowy program senioralny uwzględniał zróżnicowanie podejścia do seniorów i ich potrzeb w dużych i małych miastach czy na wsiach. Zauważyła, że ci, których będzie on dotyczył, już żyją. Teraz tylko zmierzają do swojej starości.

 

2/5 osób w wieku 60 plus doświadczyło gorszego traktowania ze względu na wiek, a ok. 2 proc. także we własnym domu. Prawie 30 proc. odczuło dyskryminację w miejscach publicznych, ponad 18 proc. w placówkach służby zdrowia, niemal 11 proc. w bankach.

 

Wiedza doświadczenie autorytet to było to, co przez wieku ludzie starsi przekazywali kolejnym pokoleniom. Dziś więcej wiedzy jest choćby w Internecie, ale nie przeniesie on wartości, wyobrażeń o świecie, czy umiejętności współżycia ludźmi, która doprowadziła nas do tego że żyjemy” - mówił w debacie marszałek senior Kornel Morawiecki. Podkreślał potrzebę budowania więzi międzypokoleniowej właśnie w oparciu o doświadczenia seniorów.

 

„Bez poszanowania ludzi starych, rodziców, społeczeństwo ginie. Doświadczenia są bowiem równie ważne jak samo życie, którego kreatorami są młodzi”, podsumował.

 

Równe traktowanie i eliminacja dyskryminacji ze względu na wiek ma być jednym z istotnych elementów nowej polityki senioralnej, obok aktywizacji zawodowej, kulturalnej społecznej czy edukacyjnej osób starszych. Kolejne rekomendacje, to poprawa ich sytuacji materialnej, mieszkaniowej, stanu zdrowia z uwzględnieniem opieki zdrowotnej.

 

Jak zaznaczyła podczas debaty minister Rodziny Pracy i Polityki Społecznej Elżbieta Rafalska, żyjemy coraz dłużej, ale nie oznacza to, że coraz lepiej. Stąd konieczność podjęcia działań, które poprawią sytuację osób starszych. Jednym z nich jesz podwyższenie od 1 marca 2017 r. emerytury minimalnej do 1000 zł i minimalnej renty, ale na tym nie można poprzestać. Konieczne jest zwiększenie liczby oddziałów i poradni geriatrycznych oraz lekarzy geriatrów.

 

Trzeba zmienić postrzeganie osób starszych w społeczeństwie. Mają temu służyć kampanie promocyjne, programy, akcje, które poprawią wizerunek starości, wzmocnią współpracę międzypokoleniową. Trzeba m.in. edukować młode pokolenie o starości i wartościach tego etapu życia. Postrzeganie i promowanie pozytywnego wizerunku starości powinno odbywać się na każdej płaszczyźnie, w każdym wymiarze i jest wyzwaniem, które powinniśmy natychmiast podąć.

 

Anna Grabowska

 

Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Tysol.pl Wywiad Cezarego Krysztopy z Tomaszem Szatkowskim
Blogi
avatar
Ryszard
Czarnecki

Ryszard Czarnecki: "Parlament Europejski woli rozmawiać o Czechach czy Polsce, a nie o Francji…"
Jeszcze gorzej potraktowano propozycję, którą zgłosiłem w imieniu grupy politycznej Europejskich Konserwatystów i Reformatorów odnośnie „Kryzysu demokracji we Francji”. Zawnioskowałem o to na początku ostatniej w tym roku sesji Parlamentu Europejskiej w Strasburgu, proponując, aby debata odbyła się w środę. Uzasadniałem, że skoro demonstracje w tym jednym z dwóch największych krajów UE trwają cztery weekendy z rzędu, skoro wzięły w niej udział setki tysięcy obywateli, skoro doszło do aresztowań paru tysięcy osób, a w zamieszkach rannych zostało niemal 900 osób − to europarlament nie może o tym milczeć. Podkreśliłem, że skoro parlament zajmował się sytuacją w Polsce i na Węgrzech, ostatnio w Rumunii, a nawet chwilę wcześniej przyjął wniosek grupy Zielonych o debatę na temat sytuacji w Republice Czeskiej (w kontekście premiera Czech Andreja Babisza), to nie może milczeć o krajach Europy Zachodniej, w tym Francji. Inaczej − argumentowałem – pojawią się zarzuty o hipokryzję i podwójne standardy europarlamentu. Propozycję EKR poddano pod głosowanie, ale – wbrew głosowaniom wcześniejszym – przewodniczący PE, Włoch Antonio Tajani nie podjął decyzji o głosowaniu elektronicznym, lecz o głosowaniu tzw. „optyczną większością” czyli przez podniesienie rąk.
avatar
Jacek
Matysiak

Jacek K. Matysiak: "Pacyfikacja internowanych w więzieniu w Kwidzynie w 1982 r, cz.2"
Z niepokojem nadsłuchiwaliśmy głosów i kroków. Słyszeliśmy łoskot kolejno otwieranych drzwi cel, kanonadę wrzasków i krzyków, szczekanie psa, po czym zawodzenia, odgłos zadawanych razów tupot i jęki, nawet szloch kolegów przebiegających „ścieżkę zdrowia”. Nawet łoskot upadających ciał, wszystko to przerywane wybuchami salw śmiechu ze strony dobrze bawiących się oprawców. Mieliśmy dużo szczęścia i ocaleliśmy dzięki temu, że wcześniej samowolnie zajęliśmy celę, która w planie więziennym przeznaczona była zwykle na jadalnię. Dlatego obeznani z rozkładem więziennych cel zostawili nas w spokoju myśląc, że tam nikogo nie było...
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: "Znikający Adwent"
Zdecydowana większość rodaków myśli w tym czasie wyłącznie o świętach oraz o sylwestrowo-noworocznych zabawach.

Drogi Użytkowniku,

Nasz Serwis korzysta z plików cookies. Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem, przeglądanie Serwisu z otwartym komunikatem) bez zmian ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na:
• przetwarzanie danych osobowych przez Tysol Sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć, niezależnie od zgód wyrażonych na pozostałe rodzaje przetwarzania danych. Dowiedz się więcej o zgodzie marketingowej w naszej Polityce prywatności / Cofnij zgodę.

• na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ten rodzaj plików cookies pozwala nam na dopasowanie treści dostępnych w Serwisie do Twoich preferencji, utrzymywania sesji po zalogowaniu oraz zapewnienia optymalnej funkcjonalności Serwisu. Więcej o plikach cookies i sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych dowiesz się w naszej Polityce prywatności.