loading
Proszę czekać...
W 2030 r. krajowy sektor kosmiczny ma skutecznie konkurować na rynku UE
Opublikowano dnia 23.02.2017 16:46
Wdrożenie Polskiej Strategii Kosmicznej sprawi, że w 2030 roku krajowy sektor kosmiczny będzie mógł skutecznie konkurować na europejskim rynku, a jego obroty wyniosą co najmniej 3 proc. ogólnych obrotów unijnego rynku kosmicznego - poinformował w czwartek resort rozwoju.

pixabay

Polska Strategia Kosmiczna to element Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju. Jej podstawowym założeniem jest "stworzenie nowego modelu rozwoju polskiej gospodarki, opartego w większym stopniu na wiedzy, innowacjach i postępie technologicznym niż na niskich kosztach produkcji".

Jedną z branż, która obecnie ma w Polsce charakter niszowy, a która może przyczynić się do osiągnięcia tego celu jest właśnie sektor kosmiczny - ocenia resort.

Dzięki wdrożeniu Strategii, jak podkreśla Ministerstwo Rozwoju, Polska będzie też miała dostęp do "infrastruktury satelitarnej umożliwiającej zaspokojenie jej potrzeb, zwłaszcza w dziedzinie bezpieczeństwa i obronności".

Według resortu branża kosmiczna jest jedną z najbardziej innowacyjnych i zaawansowanych technologicznie, która stymuluje rozwój nowych materiałów, a tworzone na potrzeby misji kosmicznych nowoczesne technologie znajdują zastosowanie w wielu dziedzinach przemysłu.

Podkreślono, że sektor kosmiczny ma coraz większe znaczenie dla gospodarki europejskiej i światowej. Według danych amerykańskiej Space Foundation, jego globalne obroty w 2015 r. wyniosły ok. 330 mld dol. Jak szacuje ESA (Europejska Agencja Kosmiczna), łączne nakłady rządowe na działalność kosmiczną w Europie wyniosły 8,3 mld euro w 2014 r., co oznaczało wzrost o 9 proc. w porównaniu z 2013 r.

"Polskie jednostki naukowo-badawcze i uczelnie wyższe mają wieloletnie doświadczenie w działalności kosmicznej i spore osiągnięcia w tej dziedzinie, zwłaszcza w budowie instrumentów badawczych na misje kosmiczne i elementów do satelitów oraz w przetwarzaniu uzyskiwanych z kosmosu danych" - podkreśliło MR.

Według resortu od momentu przystąpienia Polski do Europejskiej Agencji Kosmicznej w 2012 r. polski przemysł kosmiczny zaczął dynamicznie się rozwijać. W chwili akcesji Polski do ESA na specjalnym portalu internetowym Agencji zarejestrowanych było poniżej 50 polskich podmiotów zainteresowanych udziałem w przetargach Agencji, a obecnie jest ich ponad 300. W większości są to małe i średnie przedsiębiorstwa, dla których działalność kosmiczna stanowi coraz ważniejszy obszar aktywności. Również duże firmy z innych sektorów, np. IT czy obronności, zaczynają coraz częściej realizować projekty w tej dziedzinie - podaje MR.

W rozstrzygniętych do końca lipca 2016 r. otwartych naborach wniosków projektowych w ramach Programu Wsparcia Polskiego Przemysłu w ESA (Polish Industry Incentive Scheme – PLIIS, uruchomiony w 2013 r.) złożono 236 propozycji, z których zaakceptowano do realizacji 99 projektów, na ok. 19,5 mln euro. Wyniki kolejnych konkursów będą znane w 2017 r. Ministerstwo Rozwoju podkreśla "stabilny, relatywnie wysoki współczynnik sukcesu, świadczący o dobrej jakości składanych wniosków – jeden na trzy złożone otrzymuje dofinansowanie". Poza programami obowiązkowymi Europejskiej Agencji Kosmicznej, Polska w 2012 r. przystąpiła do 10 wybranych programów opcjonalnych, deklarując łączną składkę roczną na ten cel w wysokości około połowy składki obowiązkowej, tj. ok. 9 mln euro rocznie.

We wdrażanie Polskiej Strategii Kosmicznej (PSK) zaangażowane będzieszereg resortów, m.in. ministerstwa: rozwoju, obrony narodowej, nauki i szkolnictwa wyższego, środowiska, a także spraw zagranicznych. Specjalną rolę przewidziano dla Polskiej Agencji Kosmicznej, która odpowiada za opracowanie Krajowego Programu Kosmicznego. Jak ocenia MR, prace nad jego przygotowaniem mają się zakończyć do końca 2017 roku. 

PAP Nauka w Polsce

Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Adam Andruszkiewicz [K'15]: Głosowałem w obronie ministra Macierewicza i już tłumaczę dlaczego
Blogi
avatar
.
Rosemann

Rosemann: Smoleńscy beneficjenci
Sakiewicz ma pretensje, że Andrzej Duda się wyłamuje z powinności stania po określonej stronie konfliktu o Smoleńsk, konkretnie stania „murem za Antonim”, choć przecież jest z niego bez dwóch zdań „beneficjent sprawy smoleńskiej”. Jednym słowem daje Sakiewicz do zrozumienia, że podnoszenie Smoleńska nie wynika z jakiegoś idealistycznego przekonania, że to sprawa ważna, że tragedia straszna a wyjaśnienie tego to po prostu fundament. Wynika natomiast z tego, że się na tragedii Smoleńskiej jakoś skorzystało.
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Jaki pomnik powinien stanąć na krakowskim placu Inwalidów?
Apeluję do Rady Miasta Krakowa o powrót do tej ważnej dla sędziwych weteranów sprawy.
avatar
Maciej
Michalski

[Kliknij aby zobaczyć całość] Nowy rysunek Michalskiego: 500+
Ten i więcej rysunków w najnowszym "Tygodniku Solidarność" dostępnym również w aplikacji mobilnej.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.