loading
Proszę czekać...
Szczątki mamutów na wystawie w Poznaniu
Opublikowano dnia 02.02.2017 19:23
Kości, zęby i ciosy mamutów włochatych można obejrzeć na wystawie czasowej "Mamut i jego myśliwi" w poznańskim Muzeum Archeologicznym. Te olbrzymie zwierzęta żyły w Europie do końca epoki lodowcowej (ok. 15 tys. lat temu).
Mamuty włochate osiągały ponad 3 m wysokości i ważyły do 6 ton. W Europie pojawiły się ok. 500 tys. lat temu, ale wiek najstarszych szczątków z terenu Polski szacowany jest na ok. 54 tys. lat.

pixabay
"Mamuty odgrywały ważną rolę w życiu ludzi. Ceniono nie tylko ich mięso - z kości wykonywano szałasy, które pokrywano ich skórami, natomiast z olbrzymich ciosów wytwarzano narzędzia i figurki" - powiedziała PAP kurator wystawy, dr Małgorzata Winiarska-Kabacińska z Muzeum Archeologicznego w Poznaniu.
 
Na ekspozycji prezentowane są zęby trzonowe, żebro, krąg piersiowy, fragmenty ciosów i czaszki, kość piszczelowa, udowa oraz ramienna, należące do mamutów, których szczątki znaleziono głównie na terenie Wielkopolski. Do odkryć dochodziło najczęściej przypadkowo, a ich znalazcy przekazali je muzealnikom lub służbom konserwatorskim.
 
Na wystawie można uzyskać informacje o wyglądzie, zachowaniach i trybie życia mamutów.
 
Uzupełnieniem wystawy są pradziejowe ostrza krzemienne, które mogły być wykorzystywane przez ludzi do polowań, w tym również na mamuty. W środowisku naukowym trwa dyskusja na temat relacji między ludźmi a mamutami - opowiada dr Winiarska-Kabacińska. Z pewnością wykorzystywano padłe zwierzęta lub te, które były ofiarami innych drapieżników. Z terenu Polski nie ma zbyt wielu dowodów polowań na mamuty: na kościach prezentowanych na wystawie brak jest śladów ich obrabiania czy też uszkodzeń wskazujących na polowanie jako przyczynę śmierci.
 
"Znaleziska szczątków mamutów nie są w naszym kraju wyjątkowe - w sumie znaleziono je już w ok. 260 miejscach" - dodaje archeolog.
 
Prezentowane szczątki pochodzą ze zbiorów Muzeum Archeologicznego w Poznaniu i z Instytutu Geologii Uniwersytetu im. A. Mickiewicza w Poznaniu.
 
Wystawa "Mamut i jego myśliwi", która odbywa się w ramach cyklu "Bliskie spotkania z...", będzie czynna w poznańskim Muzeum Archeologicznym do końca marca br.
 
PAP - Nauka w Polsce
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo gen. Komornicki: Rosjanie przygotowują się do wojny na dużą skalę
Blogi
avatar
Ryszard
Czarnecki

Ryszard Czarnecki: "Parlament Europejski woli rozmawiać o Czechach czy Polsce, a nie o Francji…"
Jeszcze gorzej potraktowano propozycję, którą zgłosiłem w imieniu grupy politycznej Europejskich Konserwatystów i Reformatorów odnośnie „Kryzysu demokracji we Francji”. Zawnioskowałem o to na początku ostatniej w tym roku sesji Parlamentu Europejskiej w Strasburgu, proponując, aby debata odbyła się w środę. Uzasadniałem, że skoro demonstracje w tym jednym z dwóch największych krajów UE trwają cztery weekendy z rzędu, skoro wzięły w niej udział setki tysięcy obywateli, skoro doszło do aresztowań paru tysięcy osób, a w zamieszkach rannych zostało niemal 900 osób − to europarlament nie może o tym milczeć. Podkreśliłem, że skoro parlament zajmował się sytuacją w Polsce i na Węgrzech, ostatnio w Rumunii, a nawet chwilę wcześniej przyjął wniosek grupy Zielonych o debatę na temat sytuacji w Republice Czeskiej (w kontekście premiera Czech Andreja Babisza), to nie może milczeć o krajach Europy Zachodniej, w tym Francji. Inaczej − argumentowałem – pojawią się zarzuty o hipokryzję i podwójne standardy europarlamentu. Propozycję EKR poddano pod głosowanie, ale – wbrew głosowaniom wcześniejszym – przewodniczący PE, Włoch Antonio Tajani nie podjął decyzji o głosowaniu elektronicznym, lecz o głosowaniu tzw. „optyczną większością” czyli przez podniesienie rąk.
avatar
Jacek
Matysiak

Jacek K. Matysiak: "Pacyfikacja internowanych w więzieniu w Kwidzynie w 1982 r, cz.2"
Z niepokojem nadsłuchiwaliśmy głosów i kroków. Słyszeliśmy łoskot kolejno otwieranych drzwi cel, kanonadę wrzasków i krzyków, szczekanie psa, po czym zawodzenia, odgłos zadawanych razów tupot i jęki, nawet szloch kolegów przebiegających „ścieżkę zdrowia”. Nawet łoskot upadających ciał, wszystko to przerywane wybuchami salw śmiechu ze strony dobrze bawiących się oprawców. Mieliśmy dużo szczęścia i ocaleliśmy dzięki temu, że wcześniej samowolnie zajęliśmy celę, która w planie więziennym przeznaczona była zwykle na jadalnię. Dlatego obeznani z rozkładem więziennych cel zostawili nas w spokoju myśląc, że tam nikogo nie było...
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: "Znikający Adwent"
Zdecydowana większość rodaków myśli w tym czasie wyłącznie o świętach oraz o sylwestrowo-noworocznych zabawach.

Drogi Użytkowniku,

Nasz Serwis korzysta z plików cookies. Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem, przeglądanie Serwisu z otwartym komunikatem) bez zmian ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na:
• przetwarzanie danych osobowych przez Tysol Sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć, niezależnie od zgód wyrażonych na pozostałe rodzaje przetwarzania danych. Dowiedz się więcej o zgodzie marketingowej w naszej Polityce prywatności / Cofnij zgodę.

• na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ten rodzaj plików cookies pozwala nam na dopasowanie treści dostępnych w Serwisie do Twoich preferencji, utrzymywania sesji po zalogowaniu oraz zapewnienia optymalnej funkcjonalności Serwisu. Więcej o plikach cookies i sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych dowiesz się w naszej Polityce prywatności.