loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Gimnazja – niebezpieczny czas zbyt szybkiego dojrzewania
Opublikowano dnia 16.01.2017 19:01
Dziecko w pewnej fazie rozwojowej musi się wyszumieć. Nauczyciele mieli z tym problemy w początkowym okresie funkcjonowania gimnazjów. Teraz jednak potrafią sobie z tym radzić – twierdzą zwolennicy pozostawienia nauki w systemie 6 lat podstawówki, 3 lata gimnazjów i 3 lata liceum. Ten system zdecydowanie nie podoba się natomiast Agnieszce Balli, psychologowi dziecięcemu i pedagogowi. Jak podkreśla, „dziewczynki w wieku gimnazjalnym, wyglądające i zachowujące się jak osiemnastolatki, to niedorzeczność”.

www.pexels.com

Bez wątpienia dobrze stało się, że od roku szkolnego 2016/2017, 6-olatki znowu mogą zostać w przedszkolach. Wiedzą to również rodzicie, z których tylko 20 proc. zdecydowało w we wrześniu tego roku szkolnego posłać swoje dzieci w wieku 6 lat do szkoły. Pozostałe 80 proc. zostawiło je w przedszkolach i to była słuszna decyzja, bo po prostu ogromna większość dzieci w tym wieku do szkoły, ze wszystkimi jej rygorami, po prostu się nie nadaje” - mówi „Tygodnikowi Solidarność” Agnieszka Balla.

W jej opinii, edukacja dla tak małego dziecka musi być pozytywna. A to oznacza naukę przez zabawę. Tymczasem nasz system szkolny nie był do tego przygotowany. Wielu nauczycieli, gdy dowiadywało się, że będą uczyć sześciolatki, miało ogromne obawy jak sobie poradzą.

Jak zauważa psycholog, 6-latek nie jest w stanie siedzieć w ławce 45 minut a tak właśnie musiało być w szkołach, gdzie w klasach stały ławki zamiast miejsca do zabaw. Poza tym był konkretny materiał do zrealizowania i trzeba było realizować go szybko. Potem, do poradni psychologiczno-pedagogicznych przechodzili sfrustrowani rodzice, szukający pomocy wobec problemu całkowitego zniechęcenia dziecka do nauki, do chodzenia do szkoły.

To tak jakbyśmy żądali od półrocznego dziecka, żeby natychmiast zaczęło chodzić. To absurd – mówi Agnieszka Balla.

Odnosząc się do kwestii gimnazjów, czyli elementu reformy minister Anny Zalewskiej, który zacznie być realizowany w roku szkolnym 2017/2018, przypomina, że psychologia posługuje się pojęciem problemów adolescencyjnych silnie związanych z wydarzeniami okresu dojrzewania. Można tutaj wskazać granicę wiekową 15 lat, po przekroczeniu której młody człowiek jest już na tyle dojrzały, by pójść do pierwszej klasy liceum i sprostać jego wymaganiom. Jednocześnie 14-latek niekoniecznie odnajduje się w gimnazjum.

Ekspertka jednoznacznie negatywnie ocenia to, że dziś dziewczynki w wieku gimnazjalnym chcą wyglądać i zachowują się jak osiemnastolatki. Jej zdaniem gimnazja spowodowały szybszą seksualizację dzieci, eksperymentowanie z piciem alkoholu, paleniem, nadużywaniem środków psychoaktywnych.

Powrót do ośmiu klas spowoduje, że dzieci staną się bardziej ostrożne, podatne na opinie nauczyciela, który, znając je od wielu lat, będzie w stanie pozytywnie wpłynąć na ich zachowanie” - uzasadnia. Dodaje, że wychowawca w szkole podstawowej zwykle lepiej zna też sytuację rodzinną dziecka, przez lata monitoruje jego rozwój.

Psycholog zaznacza też silną potrzebę utrzymywania przyjaźni, utożsamiania się z rówieśnikami, zaistnienia w grupie towarzyskiej właśnie w wieku 10-12 lat. Gdy po tym okresie muszą odchodzić ze szkody podstawowej do gimnazjum, wszystko to tracą i muszą dostosowywać się do nowej grupy rówieśniczej, ale także do starszych kolegów i koleżanek. Dochodzi do destrukcyjnych zachowań, skutkujących np. zaburzeniami odżywiania czy nawet samookaleczanieniami. Całe to ryzyko jest zaś tylko po to, by zwrócić na siebie uwagę nowej grupy, do której trafia 12-13-letni gimnazjalista.

Zmiana w systemie edukacji, wprowadzająca 8-letnią szkołę podstawową, z pewnością przyczyni się do tworzenia z rówieśnikami lepszych więzi, pozytywnie wpływających na budowę rozwoju psychicznego” - mówi Balla.

Odniosła się również do trzyzmianowości w szkołach, z jaką mamy do czynienia obecnie, a która według deklaracji minister edukacji, w następstwie reformy ma być likwidowana. Jak podkreśliła, nawet 7-8-latek nie jest na tyle wydolny, by chłonąć wiedzę, gdy zaczyna naukę dopiero o godzinie 14. po południu.

Dzieciom trzeba stworzyć dobre warunki logistyczne i to też będzie ważny element reformy szkolnictwa, który, miejmy nadzieję, zostanie zrealizowany” - podkreśla w rozmowie z „Tygodnikiem Solidarność” Agnieszka Balla.

 

Anna Grabowska

Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo gen. Komornicki: Rosjanie przygotowują się do wojny na dużą skalę
Blogi
avatar
Zbigniew "Zebe"
Kula

Zbigniew "Zebe" Kula: Tajemnice duszy i umysłu
II Wojna Światowa była przełomem nie tylko w światowej geopolityce. Można powiedzieć, że w skali niespotykanej do tej pory, dokonał się przełom we wszystkich dziedzinach życia, niezależnie od kontynentu, obyczajów, wiary , ale także i prawa.
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Nowohuckie kaczkomaty
Chleb i bułki mogą bardzo zaszkodzić ptakom, ponieważ zawierają wiele szkodliwych chemicznych dodatków, co przyczynia się do różnych chorób.
avatar
Marian
Panic

Marian Panic: "Jewropejska Prawda" broni dziennikarza zwolnionego z Biełsatu
"Jewropejska Prawda" (dodatek do lewackiej "Ukraińskiej Prawdy") ujęła się za zwolnionym pracownikiem telewizji Biełsat (Białorusinem), który opublikował na fejsie (i złośliwie skomentował) to słynne już zdjęcie Prezydenta Dudy z wizyty w Waszyngtonie, podpisującego na stojąco dokument. Decyzja - powiem szczerze - dość zaskakująca. Dotąd szefowa tej stacji, pani Agnieszka Romaszewska, raczej wykazywała dużo tolerancji wobec swych pracowników, wśród których nie brakuje KODziarzy, w każdym razie nie kryjących, choćby tu na fejsie, swoich antyrządowych poglądów.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.