loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Dariusz Łaszyca: Halloween – dobry obyczaj czy nadużycie obyczajowe
Opublikowano dnia 23.10.2018 13:40
Jak co roku 31 października, niektórzy z nas będą celebrować tzw. Halloween. Zanim przebierzemy swoje dziecko w kościotrupa, śmierć lub ducha, zastanówmy się w czym tak naprawdę pozwalamy naszym dzieciom uczestniczyć.

Pixabay.com/CC0 Creative Commons
          
                                                                                                                                                                                           
          Co roku powraca temat słuszności obchodzenia tzw. święta Halloween. Jako człowiek niepokorny, aczkolwiek dążący do pozyskania prawdy zadam kilka pytań. Być może będą to pytania kłopotliwe i niewygodne. Być może będą pytaniami retorycznymi i niepotrzebnymi.                              Czy obrzędy Halloween zakłócają nasze myślenie o tradycyjnym chrześcijańskim Święcie Zmarłych? Czy chodzące po naszych domach dzieci i pytające nas: „psikus czy cukierek?”- to nadużycie obyczajowe czy dobry obyczaj? Czy nasza wrażliwość religijna nakazuje nam potępienie tego faktu? Czy jest to obyczaj wyłącznie agnostyków  i ateistów? Czy podnoszenie faktu śmierci do rangi wesołego obyczaju jest nietaktem? Czy obyczaj Halloween przyjmie się w polskiej kulturze?  Jak co roku spotkamy się z dziećmi świętującymi Halloween. Tradycyjnie obchodzony w Polsce Dzień Wszystkich Świętych (1 listopad) oraz wspomnienie zmarłych (2 listopad) często zastępowane są promowaniem Halloween. Czy jest to rozpowszechnianie okultyzmu i magii? Praktyki okultystyczne są często skrywane pod pozorem zabawy „przekupywania duchów”. Zaprasza się do tej zabawy dzieci i młodzież. Jednak nie są one zgodne z nauką Kościoła. Zatem praktykowanie Halloween mija się z powołaniem chrześcijanina. Korzenie tych obyczajów sięgają pogańskich obchodów święta duchów, w czasie których oddawano cześć celtyckiemu bogu śmierci. Warto dopowiedzieć, że zgodnie z katechizmem Kościoła Katolickiego złą praktyką jest także korzystanie z horoskopów, astrologii, chiromancji, wyjaśnianie przepowiedni i wróżb, zjawisk jasnowidztwa oraz posługiwanie się wszelkiego rodzaju medium. Zgodnie ze starożytnymi i pogańskimi wierzeniami wraz z końcem lata, dusze zmarłych wychodzą z grobów i błąkając się po ziemi szukają ciał, w które mogłyby wniknąć. Popularna w dzisiejszych czasach wydrążona dynia, była kiedyś symbolem potępionej duszy, a dynia podświetlona od środka – znakiem rozpoznawczym czcicieli szatana. Warto o tym pamiętać i postępować zgodnie z tym co podpowiada nam zdrowy rozsądek.

Dariusz Łaszyca
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Konferencja "Układy zbiorowe droga do społecznej gospodarki rynkowej" - Debata publicystów
Blogi
avatar
ks. Marek
Radomski

O wartości czystości przedmałżeńskiej
Kiedy mam okazję porozmawiać z młodymi ludźmi, pytam ich o muzykę jakiej słuchają i czy oglądają teledyski swoich ulubionych wykonawców. Zachęcam przy tym swoich młodych rozmówców, by z rodzicami siedli przed telewizorem z funkcją smart, i za pomocą np YouTube pooglądali muzykę młodości ich rodziców, i zwrócili uwagę na proporcje golizny dawniej i dziś. A potem, by wspólnie zastanowili się, co komu z nich te proporcje dały/dają. To tak tytułem zagajenia. Natomiast poniższy tekst niech będzie dla wszystkich Czytelników okazją do chwili refleksji nad tak ważną w etosie chrześcijańskim, czystością przedmałżeńska. Myślę, że nie będzie przesadą, iż jest ona bardzo solidną gwarancją czystości już we wspólnocie małżeńskiej i rodzinnej.
avatar
Pitu Pitu
Rafał Otoka-Frąckiewicz

[Pitu Pitu na środę] Rafał Otoka-Frąckiewicz: Państwo z dykty, odsłona 2018
Dogasają ruiny Warszawy po ostatnim Marszu Niepodległości. Ćwierć miliona nazistów przeszło przez centrum naszej stolicy niszcząc wszystko dookoła, przy absolutnej obojętności policji i wojska. Prezydent Polski, bez grama zażenowania założył swastykę na ramię i osobiści stanął na czele tłumu palącego żydowskie sklepiki i muzułmańskie jadłodajnie. Tak było.
avatar
Marek
Budzisz

Marek Budzisz: Grillowanie Rosji – start.
Wczoraj, na giełdzie w Londynie cena baryłki ropy marki Brent w kontraktach na styczeń spadła do poziomu poniżej 65 dolarów, a dokładnie do 64,87. Patrząc na to z punktu widzenia maksymalnej ceny, którą ropa notowała w październiku mamy do czynienia z korektą przekraczającą już 20 dolarów. Zdaniem specjalistów niewiele wskazuje na to, aby trend ten był krótkotrwały. Decyduje o tym przynajmniej kilka czynników. Po pierwsze ostatni raport OPEC wskazuje, że światowy popyt w roku przyszłym może być mniejszy niźli jeszcze niedawno sądzono, po drugie w Stanach Zjednoczonych wydobycie, szczególnie w basenie Permian rośnie znacznie szybciej a na dodatek problemy logistyczne (brak rurociągów i konieczność przewożenia ropy cysternami) mają się ku końcowi. I wreszcie, po trzecie, spadek dostaw z Iranu został dość łatwo uzupełniony wzrostem wydobycia w Arabii Saudyjskiej, Zjednoczonych Emiratach i w Rosji. Zresztą amerykańskie Ministerstwo Finansów wprowadziło szereg wyjątków (m.in. dla Indii i Chin) w reżimie sankcyjnym, wobec czego ich skutki dla rynku ropy są mniej dolegliwe niźli się spodziewano.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.