loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Zwolennik aborcji sprawcą aktu wandalizmu? Ruszył proces
Opublikowano dnia 18.10.2018 19:19
Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia będzie rozstrzygał, czy pocięcie antyaborcyjnych banerów jest przestępstwem. Rozpoczął się proces mężczyzny oskarżonego o zniszczenie plakatów ze zdjęciami dzieci zabitych przed narodzeniem. Sytuacja miała miejsce przed warszawskim Szpitalem Wojewódzkim im. prof. W. Orłowskiego. Fundację PRO – prawo do życia będącą pokrzywdzonym w postępowaniu reprezentują prawnicy Instytutu Ordo Iuris.

screen yt

W lipcu 2017 r. Fundacja pro-life przeprowadziła w Warszawie akcję informacyjną na temat dokonywanych w tym szpitalu aborcji. W pobliżu placówki postawiono samochód z banerami przedstawiającymi dzieci pozbawione życia w wyniku aborcji oraz informacją dotyczącą ilości ofiar zabójstw prenatalnych. Auto było wielokrotnie przedmiotem ataków ze strony zwolenników aborcji, którzy za pośrednictwem portali społecznościowych nawoływali do niszczenia mienia oraz pochwalali przestępstwa na szkodę Fundacji organizującej kampanię społeczną. W sprawie aktów wandalizmu toczył się szereg postępowań karnych.

Przed Sądem Rejonowym dla Warszawy-Śródmieścia ruszył właśnie proces przeciwko Piotrowi R., oskarżonemu o pocięcie bannerów antyaborcyjnych 6 lipca 2017 r. Według zarzutu aktu oskarżenia w nocy podjechał on rowerem do stojącego przy ul. Czerniakowskiej samochodu należącego do Fundacji PRO-Prawo do życia, a następnie umyślnie pociął banner z wizerunkami ofiar aborcji. Mężczyzna został ujęty przez dwóch wolontariuszy Fundacji, a następnie przekazany policjantom. Akt oskarżenia zarzuca mężczyźnie popełnienie przestępstwa polegającego na  zniszczeniu mienia.

,,Rozpoznanie sprawy przed wydziałem karnym Sądu Rejonowego cieszy. To jasny sygnał dla wszystkich, którzy stosują bezprawne i przestępcze metody do zamykania ust osobom, z którymi się nie zgadzają. Prowadzenie przez organizacje pro-life kampanii społecznych mających na celu uświadomienie czym jest aborcja, wpisuje się w dopuszczalną i gwarantowaną konstytucyjnie wolność wyrażania poglądów. Podejmowane przez radykalne środowiska lewicowe próby wyrzucania działaczy pro-life poza margines debaty publicznej nie może przynieść oczekiwanego rezultatu. Sprzeciwiają się temu przepisy prawa jak również orzecznictwo polskich sądów np. uznające legalność kampanii informacyjnej prowadzonej w całej Polsce na temat skutków aborcji" – mówi adw. dr Bartosz Lewandowski, pełnomocnik Fundacji PRO-Prawo do życia i Dyrektor Centrum Interwencji Procesowej Ordo Iuris.


mk/Ordo Iuris

Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Agnieszka Romaszewska: Ukraina postawiła na Niemcy. I się na tym przejedzie
Blogi
avatar
ks. Marek
Radomski

O wartości czystości przedmałżeńskiej
Kiedy mam okazję porozmawiać z młodymi ludźmi, pytam ich o muzykę jakiej słuchają i czy oglądają teledyski swoich ulubionych wykonawców. Zachęcam przy tym swoich młodych rozmówców, by z rodzicami siedli przed telewizorem z funkcją smart, i za pomocą np YouTube pooglądali muzykę młodości ich rodziców, i zwrócili uwagę na proporcje golizny dawniej i dziś. A potem, by wspólnie zastanowili się, co komu z nich te proporcje dały/dają. To tak tytułem zagajenia. Natomiast poniższy tekst niech będzie dla wszystkich Czytelników okazją do chwili refleksji nad tak ważną w etosie chrześcijańskim, czystością przedmałżeńska. Myślę, że nie będzie przesadą, iż jest ona bardzo solidną gwarancją czystości już we wspólnocie małżeńskiej i rodzinnej.
avatar
Pitu Pitu
Rafał Otoka-Frąckiewicz

[Pitu Pitu na środę] Rafał Otoka-Frąckiewicz: Państwo z dykty, odsłona 2018
Dogasają ruiny Warszawy po ostatnim Marszu Niepodległości. Ćwierć miliona nazistów przeszło przez centrum naszej stolicy niszcząc wszystko dookoła, przy absolutnej obojętności policji i wojska. Prezydent Polski, bez grama zażenowania założył swastykę na ramię i osobiści stanął na czele tłumu palącego żydowskie sklepiki i muzułmańskie jadłodajnie. Tak było.
avatar
Marek
Budzisz

Marek Budzisz: Grillowanie Rosji – start.
Wczoraj, na giełdzie w Londynie cena baryłki ropy marki Brent w kontraktach na styczeń spadła do poziomu poniżej 65 dolarów, a dokładnie do 64,87. Patrząc na to z punktu widzenia maksymalnej ceny, którą ropa notowała w październiku mamy do czynienia z korektą przekraczającą już 20 dolarów. Zdaniem specjalistów niewiele wskazuje na to, aby trend ten był krótkotrwały. Decyduje o tym przynajmniej kilka czynników. Po pierwsze ostatni raport OPEC wskazuje, że światowy popyt w roku przyszłym może być mniejszy niźli jeszcze niedawno sądzono, po drugie w Stanach Zjednoczonych wydobycie, szczególnie w basenie Permian rośnie znacznie szybciej a na dodatek problemy logistyczne (brak rurociągów i konieczność przewożenia ropy cysternami) mają się ku końcowi. I wreszcie, po trzecie, spadek dostaw z Iranu został dość łatwo uzupełniony wzrostem wydobycia w Arabii Saudyjskiej, Zjednoczonych Emiratach i w Rosji. Zresztą amerykańskie Ministerstwo Finansów wprowadziło szereg wyjątków (m.in. dla Indii i Chin) w reżimie sankcyjnym, wobec czego ich skutki dla rynku ropy są mniej dolegliwe niźli się spodziewano.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.