loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Zbigniew "Zebe" Kula: Tajemnice duszy i umysłu
Opublikowano dnia 23.09.2018 11:56
II Wojna Światowa była przełomem nie tylko w światowej geopolityce. Można powiedzieć, że w skali niespotykanej do tej pory, dokonał się przełom we wszystkich dziedzinach życia, niezależnie od kontynentu, obyczajów, wiary , ale także i prawa.

pexels.com
Pisząc o cywilizacji zachodniej, ale nie tylko, należy podkreślić, że po strasznych wydarzeniach wojennych, które dotknęły dziesiątki narodów i  miliony osób, zmienił się sposób postrzegania winy i kary. Nie był to proces natychmiastowy; tym niemniej zaczęto przykładać większą  wagę do motywacji przestępców.
Do tej pory było tak, że orzeczona kara polegała na izolacji skazanych od reszty społeczeństwa, a przyspieszone zwolnienie mogło nastąpić tylko na drodze aktu łaski lub amnestii. Nie było czegoś takiego jak zwolnienie warunkowe lub kara w zawieszeniu.
To co piszę, to oczywiście duże uogólnienie. Chodzi mi jednak o zachowanie istoty systemu, który nie dbał o to, jaki człowiek opuści mury zakładu karnego po odbyciu kary.

Począwszy od końca lat 50-tych, w krajach Zachodu pojawiła się koncepcja (teoria ), zakładająca, że człowiek odbywający karę więzienia, poddany tzw. skutecznej resocjalizacji, może powrócić na łono społeczeństwa w okresie krótszym, niż zakładał to wyrok.
Nie czas i miejsce, by zastanawiać się nad tym – dziś powszechnie obowiązującym rozwiązaniem – gdyż to nie jest tematem tego tekstu.
Wraz z rozwojem tego systemu, musiały się pojawić „narzędzia” do oceny skuteczności owego rozwiązania. W ocenę zaangażowano rzesze  psychologów i osób zawodów pokrewnych. Powstały nowe specjalizacje oraz literatura związana z tematem.
Pojawiły się też nowe pojęcia - takie chociażby,  jak socjopatia czy psychopatia. Oba są stosunkowo młode, bo zaczęto się nimi posługiwać dopiero w latach 60-tych ubiegłego wieku. Tak naprawdę, to dopiero w XXI wieku badania nad zachowaniami socjo i psychopatycznymi, zrobiły znaczący postęp.

Wyobraźmy sobie następujące sytuacje.
Na waszych oczach i na oczach dzieci, wasz sąsiad zabija siekierą swojego, starego, zniedołężniałego już psa. Wyobraźmy sobie, że inny sąsiad, który odgrażał się wam, że nie życzy sobie waszego  kota na jego posesji, pewnego dnia  goni go i rozjeżdża swoim samochodem.
Często słyszymy o metodzie „na wnuczka”, gdzie człowiek po drugiej stronie słuchawki wyłudza od staruszki oszczędności całego jej życia. Wreszcie usłyszeliśmy od znajomej, że jej wysoko postawiony w korporacji szef, czuje się zagrożony ze strony młodszego, bardziej kreatywnego podwładnego i szykuje intrygę w celu  zwolnienia  delikwenta z pracy. Na dodatek ma zamiar dać mu wilczy bilet.

Dwa pierwsze opisane przypadki, to zachowania psychopatyczne. Dwa kolejne kwalifikują się jako socjopatyczne.
Psychopata działa jawnie (nie dba zbytnio o zabezpieczenie przed wykryciem) i w niezgodzie z prawem. Co więcej, jest on w stanie przyznać się do winy, a często nawet chełpi się tym co zrobił.
Socjopata nie zrobi tego nigdy. Wbrew faktom, gdy złapany zostanie nawet na gorącym uczynku, zwali winę na wszystkich, byle nie na siebie. Socjopata w przeciwieństwie do psychopaty działa zawsze świadom skutków i dlatego będzie prowadził misterną grę, by nie dać się złapać.
Co łączy te wszystkie sytuacje ?
Mówiąc ogólnie, łączy je brak czegoś, co nazywamy sumieniem. Oba typy zachowań cechuje zaburzenie osobowości, polegające na relatywizacji dobra i zła.
Przyczyny powyższych  zachowań są opisywane jako uwarunkowania genetyczne, dysfunkcyjna rodzina ( nie znaczy to, że rodzina z marginesu społecznego)lub jej całkowity brak, urazy głowy, brak więzi społecznych (aspołeczność), permanentne poczucie krzywdy, żądza władzy i kilka innych przyczyn, które w skrajnych przypadkach mogą się kumulować. Są dowody na to, że większość psychopatów ma niższe IQ niż socjopaci.

Czy psychopatę lub socjopatę można skutecznie resocjalizować?

Trudno na to pytanie jednoznacznie odpowiedzieć, podobnie jak na pytanie o resocjalizację pedofilów. Wydaje się, że nie.

Ciekawy jest przypadek seryjnego mordercy, Teda Bundy’ego.
Bundy był przystojny, elokwentny,  posiadał wysokie IQ, działał aktywnie w partii politycznej, gdzie wróżono mu karierę, studiował prawo. Wszystkie jego mordy miały podłoże seksualne. Z każdym kolejnym morderstwem przestał dbać o pozory, zostawiał ślady. Gdy go złapano, uciekł z aresztu i dalej mordował. Na rozprawie bronił się sam.
Na dobę  przed egzekucją udzielił obszernego wywiadu, w którym całą winę wziął na siebie. Opisał też sposób w jaki „doszedł” do pierwszego morderstwa. Kolejne porównał do sytuacji, w której kierowca wymienia po raz kolejny koło w samochodzie i nie dba już o to gdzie położył klucz do śrub.
Bundy pochodził z dobrej rodziny, nie brakowało mu niczego. Twierdził, że do zabójstw pchnęła go pornografia, którą namiętnie oglądał, jako młody chłopak.

Innym, ciekawym przypadkiem z pogranicza socjopatii i psychopatii jest austriacki celebryta, autor książek, sztuki teatralnej, Jack Untreweger, który odsiadywał wyrok dożywocia za zabicie kobiety. Po piętnastu latach, uznany za zresocjalizowanego, został zwolniony z wiezienia i dokonał kolejnych 11 morderstw. Skazany na do żywocie, nie przyznał się do winy. Popełnił samobójstwo w celi, w dniu ogłoszenia wyroku. Pikanterii dodaje temu fakt, że w czasie gdy popełniał kolejne morderstwa, był korespondentem austriackiego czasopisma, gdzie zajmował się prostytucją kobiet, które jak się okazało mordował.
 
 
 
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Konferencja "Układy zbiorowe drogą do społecznej gospodarki rynkowej" - Piotr Duda
Blogi
avatar
Greg
Zabrisky

Greg Zabrisky: Gdańszczanie, obudźcie się
Druga tura wyborów na prezydenta Gdańska to "być albo nie być" dla jego mieszkańców.
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Wyborczy rekord PiS
Wszystkie 15 mandatów w radzie gminy Bukowina Tatrzańska zdobyli kandydaci z Prawa i Sprawiedliwości.
avatar
Dariusz
Łaszyca

Dariusz Łaszyca: Halloween – dobry obyczaj czy nadużycie obyczajowe
Jak co roku 31 października, niektórzy z nas będą celebrować tzw. Halloween. Zanim przebierzemy swoje dziecko w kościotrupa, śmierć lub ducha, zastanówmy się w czym tak naprawdę pozwalamy naszym dzieciom uczestniczyć.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.