loading
Proszę czekać...
Michał Ossowski, red. naczelny "TS": Wojna polsko-polska trwa
Opublikowano dnia 20.08.2018 18:05
Wojna polsko-polska trwa w najlepsze. Nawet okres wakacyjny nie spowodował zawieszenia broni i choć wielu Polaków jest na urlopach, to za ich plecami, a często wręcz na ich oczach, rozgrywają się kolejne akty dramatu. Totalna opozycja rusza na totalną w jej mniemaniu władzę. Batalia, a w zasadzie kabaret walki o „wolne sądy”, demonstracje mające udowodnić, że Polacy jednak są zaniepokojeni reformą sądownictwa.

pixabay.com
Nieważne, że braki kadrowe zmuszają do przemieszczania się tych samych demonstrantów do różnych miast. Wrażenie zostaje, a zaprzyjaźnione media i tak podadzą informację o tysięcznych manifestacjach na terenie całego kraju. Wreszcie sakramentalne już zwrócenie się o pomoc zagranicy. W końcu hasło „Ulica i zagranica” wciąż pozostaje żywe. Sędzia Małgorzata Gersdorf daje więc wyraz swojemu niezadowoleniu, wzywając UE do szybszych działań. W Gdańsku z kolei prezydent Paweł Adamowicz nie waha się przed wykorzystaniem rocznicy wybuchu II wojny światowej i demonstracyjnie nie przewiduje udziału przedstawicieli MON w ceremonii. Argument? Co najmniej dziwny, w zeszłym roku został obrażony, to teraz się odegra. W końcu jednak ulega i zaprasza ministra obrony narodowej, wcześniej jednak nie omieszkając opublikować zaproszenia na Twitterze. Kabaret trwa więc w najlepsze, a ja zastanawiam się, czy zostało nam jeszcze coś wspólnego, skoro nawet miejsce i rocznica wybuchu II wojny światowej stają się powodem podziału Polaków na dwa zwalczające się plemiona.

Michał Ossowski

Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (34/2018) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Konferencja "Układy zbiorowe droga do społecznej gospodarki rynkowej" - Debata publicystów
Blogi
avatar
Marek
Budzisz

Grillowanie Rosji – start.
Wczoraj, na giełdzie w Londynie cena baryłki ropy marki Brent w kontraktach na styczeń spadła do poziomu poniżej 65 dolarów, a dokładnie do 64,87. Patrząc na to z punktu widzenia maksymalnej ceny, którą ropa notowała w październiku mamy do czynienia z korektą przekraczającą już 20 dolarów. Zdaniem specjalistów niewiele wskazuje na to, aby trend ten był krótkotrwały. Decyduje o tym przynajmniej kilka czynników. Po pierwsze ostatni raport OPEC wskazuje, że światowy popyt w roku przyszłym może być mniejszy niźli jeszcze niedawno sądzono, po drugie w Stanach Zjednoczonych wydobycie, szczególnie w basenie Permian rośnie znacznie szybciej a na dodatek problemy logistyczne (brak rurociągów i konieczność przewożenia ropy cysternami) mają się ku końcowi. I wreszcie, po trzecie, spadek dostaw z Iranu został dość łatwo uzupełniony wzrostem wydobycia w Arabii Saudyjskiej, Zjednoczonych Emiratach i w Rosji. Zresztą amerykańskie Ministerstwo Finansów wprowadziło szereg wyjątków (m.in. dla Indii i Chin) w reżimie sankcyjnym, wobec czego ich skutki dla rynku ropy są mniej dolegliwe niźli się spodziewano.
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Chora miłość do okupantów
Zadaję to pytanie wszystkim, którzy nadal bronią dalszego istnienia w Polsce Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie oraz pomników Armii Czerwonej w przestrzeni publicznej III RP.
avatar
europoseł Zbigniew
Kuźmiuk

Zbigniew Kuźmiuk: Ambitne propozycje PE i pesymizm w krajach członkowskich w sprawie budżetu po 2020 roku
Wczoraj odbyła się debata na sprawozdaniem dotyczącym unijnego budżetu na lata 2021-2027, w którym Parlament Europejski potwierdził swoje ambitne stanowisko ustanowienia górnego pułapu wydatków na poziomie 1,3% DNB UE-27, czyli 1324 mld euro w cenach z 2018 roku, a więc o blisko 200 mld euro więcej niż propozycja KE (1,14% DNB UE-27).
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.