loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Felieton "TS". Maciej Chudkiewicz: Poradnik małego świadka
Opublikowano dnia 17.08.2018 19:48
Zaraz kończą się wakacje i już w pełni ruszą różne komisje śledcze (po raz pierwszy VAT-owska, a poza tym ta ds. Amber Gold i Weryfikacyjna, zajmująca się reprywatyzacją w Warszawie). Poza tym, sądząc po aktywności Ministerstwa Sprawiedliwości, odbędzie się także wiele przesłuchań w zacisznych gabinetach prokuratorskich. Pamiętajmy również, że istnieją także inne służby.

screen YT
Aby więc wyjść naprzeciw oczekiwaniom społecznym, zebrałem ważne, ciekawe i interesujące sformułowania, które można zastosować podczas zeznań przy okazji posiedzenia komisji.

Nie musicie dziękować.

Nie wiem. Nie pamiętam. Wyleciało mi z głowy. Zapomniałem. Nie przypominam sobie. Musiałem wtedy myśleć o czymś innym. To chyba jednak nie tak jak pan mówi, ale nie pamiętam dokładnie. Pamięć ludzka jest zawodna i moja także. Chciałbym pomóc, ale naprawdę nie potrafię. To było zupełnie poza moimi kompetencjami. Takie informacje zupełnie do mnie nie docierały, a w każdym razie nie pamiętam, żeby docierały. W odpowiedzi na to pytanie chciałbym powiedzieć, że nie mogę sobie przypomnieć tej sytuacji. To było tak dawno temu. Rozumiem państwa zniecierpliwienie, ale naprawdę bardzo się staram, żeby sobie przypomnieć, tylko mi nie wychodzi. Akurat tą sprawą zajmował się ktoś inny. To mogło tak być, jak pan mówi, ale wcale nie musiało. Nie umiem powiedzieć. Nie znam odpowiedzi na to pytanie, niestety. Chciałbym być przydatny dla szanownej komisji, ale sami państwo rozumieją, że w moim wieku (uwaga! stosować tylko po 50. roku życia!) pamięć bywa zawodna… Proszę wybaczyć, ale od tego czasu tak wiele się wydarzyło. Trudno mi sobie przypomnieć. Może gdyby państwo zapytali kogoś innego? Zupełnie nie przypominam sobie dokumentu, który mi państwo pokazują. Że co? Że tam jest mój podpis? Proszę państwa, człowiek tyle dokumentów podpisuje, jak ja bym miał czytać wszystko, co podpisuję, to bym od rana do nocy tylko papiery czytał. Tak się nie da. Musiałem zaufać swoim współpracownikom. Być może to był błąd. Ale nie wiem, kto mi ten konkretny dokument przyniósł. Ostatnio z powodu stresów mam takie czarne dziury w pamięci i zupełnie nie kojarzę niektórych faktów. Lekarz przepisał mi jakieś leki, ale może jeszcze nie zaczęły działać. Państwu jest łatwiej, bo wy macie te wszystkie papiery przed sobą, a ja muszę o wszystkim z głowy mówić i naprawdę nie pamiętam. Nie interesowałem się tą sprawą. W tamtym momencie nie wydawała się na tyle istotna. Obawiam się, że to się zupełnie zatarło w mojej pamięci. To było dla mnie tak trudne, że być może mój umysł postanowił to po prostu wyprzeć z pamięci, ale nie jestem specjalistą, więc to tylko taka teoria. Gdyby mi państwo wysłali wcześniej te pytania, to może ja bym sobie mógł jakoś lepiej to wszystko przypomnieć, jakoś się przygotować, możemy się tak umówić następnym razem? Państwo mówią, że ja naruszam powagę komisji, ale chyba naruszałbym, gdybym kłamał, prawda? A ja po prostu nie pamiętam. No naprawdę proszę mnie tak nie naciskać, bo się zamknę w sobie i już zupełnie nic sobie nie przypomnę. A tego przecież nie chcemy.

Maciej Chudkiewicz

Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (33/2018) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj. 
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo "Konstytucja dla obywateli, nie dla elit". Wywiad z Ewą Tomaszewską
Blogi
avatar
europoseł Zbigniew
Kuźmiuk

Zbigniew Kuźmiuk: Jest porozumienie w sprawie Brexitu, ale z brytyjskiego rządu odchodzi aż 5 ministrów
W środę zarówno strona unijna jak i rząd W. Brytanii ogłosili, że jest porozumienie w sprawie uporządkowanego wyjścia tego kraju z Unii Europejskiej, ale już w czwartek dowiedzieliśmy się, że odchodzi aż 5 ministrów, w tym ten odpowiedzialny za negocjacje Brexitu.
avatar
Marian
Panic

Marian Panic: "Autokracja z zachowaniem praw obywatelskich", czyli o Polsce i Węgrzech na łamach FAZ
"Dokonano analizy systemu władzy i sposobu sprawowania rządów przez dwóch silnych ludzi: Viktora Orbana i Jarosława Kaczyńskiego a także ich partii: Fidesz i PiS. Chodzi o ideologiczne i biograficzne tło, o podobieństwa i różnice. Przy czym wniosek redaktorów tego tomu (Manfreda Sappera, Volkera Weichsela) zdaje się być taki, iż o demokracji w tych dwóch krajach nie ma już właściwie mowy. Nawet nie o demokracji illiberalnej. Pojawia się za to dość osobliwa atrybucja w postaci pojęcia »liberalna autokracja« czyli autokracja, w której obowiązują jeszcze prawa człowieka. To dotyczy w szczególności Węgier, a Polska znajduje na drodze do tego" - czytamy na łamach Frankfurter Allgemeine Zeitung.
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Zerowy prezydent Krakowa
Jestem przekonany, że ceniący oszczędny tryb życia krakowianie z uznaniem patrzą na swojego prezydenta.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.