loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Reżyser Saramonowicz: Nie jesteśmy w kinie. Jesteśmy w d. Jeśli nie zatrzymamy PiS...
Opublikowano dnia 10.08.2018 17:50
- Wszystkim, którzy mówią, że nie ma sensu budować koalicyjnego "anty-Pisu", i którzy zapluwają się, że "nie widzą w tym sensu, bo nie chcą powrotu do tego, co było przez PiS-em", chcę powiedzieć z całą stanowczością, że: 1. Jesteśmy w sytuacji ludzi, których kamienica płonie, bo została podpalona; - wyllicza mocno zaangażowany w "obronę demokracji" reżyser i scenarzysta Andrzej Saramonowicz wyliczając powody dla których opozycja musi się zjednoczyć w walce z PiS

screen YouTube
- 3. Więc tylko wspólnymi siłami możemy ocalić to, co jeszcze nie spłonęło. Ocalić siebie. Tych, których kochamy. To, w co wierzymy.
(...)
4. I dopiero po zgaszeniu pożaru możemy się zastanawiać, jak sprawiedliwie rozparcelować te pomieszczenia, które jeszcze ocalały.
(...)
7. Ale jeśli nie zatrzymamy wcześniej PiS-u - i kroczących wraz z nim, albo tuż za nim "brunatnych"! - działając w jednym wielkim prodemokratycznym froncie, to nigdy nie dojdzie do żadnego "po PiS-ie".

8. Bo nas - pooddzielanych od siebie - pisowcy rozjadą.
(...)
10. Jako reżyser powiem tak: iluzje dobre są w kinie, ale my nie jesteśmy w kinie. Jesteśmy w dupie. I nie chcąc się sprzymierzyć przeciwko Wielkiemu Destruktorowi Polski jakim jest Prawo i Sprawiedliwość, siłą rzeczy zaczynamy się w tej dupie urządzać. 

- pisze Andrzej Saramonowicz


 
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Prof. Romuald Szeremietiew: Polska może wrócić do pozycji mocarstwowej
Blogi
avatar
Marek
Budzisz

Grillowanie Rosji – start.
Wczoraj, na giełdzie w Londynie cena baryłki ropy marki Brent w kontraktach na styczeń spadła do poziomu poniżej 65 dolarów, a dokładnie do 64,87. Patrząc na to z punktu widzenia maksymalnej ceny, którą ropa notowała w październiku mamy do czynienia z korektą przekraczającą już 20 dolarów. Zdaniem specjalistów niewiele wskazuje na to, aby trend ten był krótkotrwały. Decyduje o tym przynajmniej kilka czynników. Po pierwsze ostatni raport OPEC wskazuje, że światowy popyt w roku przyszłym może być mniejszy niźli jeszcze niedawno sądzono, po drugie w Stanach Zjednoczonych wydobycie, szczególnie w basenie Permian rośnie znacznie szybciej a na dodatek problemy logistyczne (brak rurociągów i konieczność przewożenia ropy cysternami) mają się ku końcowi. I wreszcie, po trzecie, spadek dostaw z Iranu został dość łatwo uzupełniony wzrostem wydobycia w Arabii Saudyjskiej, Zjednoczonych Emiratach i w Rosji. Zresztą amerykańskie Ministerstwo Finansów wprowadziło szereg wyjątków (m.in. dla Indii i Chin) w reżimie sankcyjnym, wobec czego ich skutki dla rynku ropy są mniej dolegliwe niźli się spodziewano.
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Chora miłość do okupantów
Zadaję to pytanie wszystkim, którzy nadal bronią dalszego istnienia w Polsce Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie oraz pomników Armii Czerwonej w przestrzeni publicznej III RP.
avatar
europoseł Zbigniew
Kuźmiuk

Zbigniew Kuźmiuk: Ambitne propozycje PE i pesymizm w krajach członkowskich w sprawie budżetu po 2020 roku
Wczoraj odbyła się debata na sprawozdaniem dotyczącym unijnego budżetu na lata 2021-2027, w którym Parlament Europejski potwierdził swoje ambitne stanowisko ustanowienia górnego pułapu wydatków na poziomie 1,3% DNB UE-27, czyli 1324 mld euro w cenach z 2018 roku, a więc o blisko 200 mld euro więcej niż propozycja KE (1,14% DNB UE-27).
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.