[Tylko u nas] Prof. K. Kik: Opozycja to ludzie na narkotycznym głodzie. Tym narkotykiem jest władza
![[Tylko u nas] Prof. K. Kik: Opozycja to ludzie na narkotycznym głodzie. Tym narkotykiem jest władza](https://tysol.pl/storage/files/2026/3/1/7b6891a4-8929-4f93-b26e-3f1263ed6018/22076.jpg?p=article_hero_mobile)
- Jeżeli opozycja myśli, że może rzucić Polaków przeciwko rządowi i państwu, to chyba nie ma kontaktu ze społeczeństwem. Społeczeństwo nie chce rewolty i rewolucji, chce spokoju. Jeśli ktoś myśli, że poprzez rozbuchanie nastrojów społecznych, może odwołać demokratycznie wybraną władzę, to zapomina, że w obecnych czasach jest to archaizm. Tak udało się tylko raz w historii, gdy dokonała tego Solidarność - mówi politolog prof. Kazimierz Kik, w rozmowie z Marcinem Koziestańskim.
W ostatnim czasie jesteśmy świadkami zmasowanych akcji tzw. opozycji totalnej. Jak Pan ocenia, czy takie działania dadzą opozycji większe poparcie wśród społeczeństwa?
To samodyskredytowanie się opozycji. Ich zachowanie może podobać się jedynie najbardziej skrajnym i zapiekłym zwolennikom, którzy, nie wiem z jakiego powodu, ale nienawidzą rządu Prawa i Sprawiedliwości. To, co teraz dzieje się przed Sejmem, może oddziaływać jedynie na małą i wąską grupę ciągle niezadowolonych osób. Jednak dla większości społeczeństwa takie zachowanie to dyskwalifikacja.
Większość protestów odbywa się w Warszawie. A co dzieje się w mniejszych miastach i miasteczkach. Jak ludzie tam podchodzą do tego typu wydarzeń?
Mam bardzo dobry przykład, bo obecnie przebywam w Busku Zdroju i rozmawiałem z jedną z lekarek pracujących w sanatorium. Ona, jako specjalistka, zdradziła mi, że patrząc na opozycję widzi ludzi działających na narkotycznym głodzie. Oczywiście tym narkotykiem może być władza. Ludzie działający w tak nieracjonalny sposób, to ludzie odstawieni od narkotyku, od władzy, do której za wszelką cenę chcą powrócić.
Uda im się?
Jeśli takie wydarzenia, jakie ostatnio obserwowaliśmy, będą się powtarzały, to nie to, że opozycja nie zaskarbi sobie sympatii Polaków, to wręcz przeciwnie. Ich zachowanie obróci się przeciwko nim. Całą naszą polityką interesuje się jedynie 50 procent Polaków. Wydarzenia, jak te pod Sejmem, mogą więc zaktywować pozostałe 50 procent, które do tej pory nie uczestniczyło w życiu politycznym, nie chodziło na wybory. Być może ci "umiarkowani" wyborcy zostaną skutecznie zniechęceni i odstręczeni od opozycji i przez to pójdą głosować przeciwko nim. Jeżeli opozycja myśli, że może rzucić Polaków przeciwko rządowi i państwu, to chyba nie ma kontaktu ze społeczeństwem. Społeczeństwo nie chce rewolty i rewolucji, chce spokoju. Jeśli ktoś myśli, że poprzez rozbuchanie nastrojów społecznych, może odwołać demokratycznie wybraną władzę, to zapomina, że w obecnych czasach jest to archaizm. Tak udało się tylko raz w historii, gdy dokonała tego Solidarność.
To samodyskredytowanie się opozycji. Ich zachowanie może podobać się jedynie najbardziej skrajnym i zapiekłym zwolennikom, którzy, nie wiem z jakiego powodu, ale nienawidzą rządu Prawa i Sprawiedliwości. To, co teraz dzieje się przed Sejmem, może oddziaływać jedynie na małą i wąską grupę ciągle niezadowolonych osób. Jednak dla większości społeczeństwa takie zachowanie to dyskwalifikacja.
Większość protestów odbywa się w Warszawie. A co dzieje się w mniejszych miastach i miasteczkach. Jak ludzie tam podchodzą do tego typu wydarzeń?
Mam bardzo dobry przykład, bo obecnie przebywam w Busku Zdroju i rozmawiałem z jedną z lekarek pracujących w sanatorium. Ona, jako specjalistka, zdradziła mi, że patrząc na opozycję widzi ludzi działających na narkotycznym głodzie. Oczywiście tym narkotykiem może być władza. Ludzie działający w tak nieracjonalny sposób, to ludzie odstawieni od narkotyku, od władzy, do której za wszelką cenę chcą powrócić.
Uda im się?
Jeśli takie wydarzenia, jakie ostatnio obserwowaliśmy, będą się powtarzały, to nie to, że opozycja nie zaskarbi sobie sympatii Polaków, to wręcz przeciwnie. Ich zachowanie obróci się przeciwko nim. Całą naszą polityką interesuje się jedynie 50 procent Polaków. Wydarzenia, jak te pod Sejmem, mogą więc zaktywować pozostałe 50 procent, które do tej pory nie uczestniczyło w życiu politycznym, nie chodziło na wybory. Być może ci "umiarkowani" wyborcy zostaną skutecznie zniechęceni i odstręczeni od opozycji i przez to pójdą głosować przeciwko nim. Jeżeli opozycja myśli, że może rzucić Polaków przeciwko rządowi i państwu, to chyba nie ma kontaktu ze społeczeństwem. Społeczeństwo nie chce rewolty i rewolucji, chce spokoju. Jeśli ktoś myśli, że poprzez rozbuchanie nastrojów społecznych, może odwołać demokratycznie wybraną władzę, to zapomina, że w obecnych czasach jest to archaizm. Tak udało się tylko raz w historii, gdy dokonała tego Solidarność.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 26.07.2018 21:08
Komentarze
Zamach bombowy pod Moskwą. Zginąć miał ważny urzędnik związany z wojskiem
09.06.2026 22:02

Komentarzy: 0
Jak poinformował portal RMF24, do zamachu bombowego doszło w miejscowości Bałaszycha (Rosja, obwód moskiewski). Ładunek został podłożony w samochodzie, stojącym na parkingu przed budynkiem na ulicy Kołdunow. Kierowca pojazdu zginął na miejscu. Sprawę wyjaśniają rosyjskie organy ścigania, tożsamości ofiary nie podano do publicznej wiadomości.
Czytaj więcej
Błaszczak: SAFE nie przyniosła żadnej nowej zdolności WP
09.06.2026 21:24

Komentarzy: 0
Można powiedzieć, że „der SAFE” jest niewypałem. Ta pożyczka nie przyniosła żadnej nowej zdolności jeśli chodzi o wyposażenie polskiego wojska. Żadnej nowej zdolności. Wśród tych umów są umowy dotyczące refinansowania umów już wcześniej zawartych – mówił podczas konferencji prasowej w Sejmie były minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak (PiS).
Czytaj więcej
Powstało nowe stowarzyszenie prawnicze „Veritas et Ius w służbie Narodowi”. Znamy nazwiska
09.06.2026 21:01

Komentarzy: 0
Środowisko prawników reprezentujących różne zawody prawnicze powołało do życia Stowarzyszenie „Veritas et Ius w służbie Narodowi”. Organizacja ma integrować przedstawicieli świata prawa wokół wspólnych wartości oraz podejmować działania na rzecz wzmacniania zaufania do państwa, prawa i instytucji publicznych.
Czytaj więcej
Zastępca szefa IPN: Ofiary będą miały groby
09.06.2026 20:22

Komentarzy: 0
Zastępca szefa Instytutu Pamięci Narodowej Krzysztof Szwagrzyk ocenił, że poszukiwania szczątków polskich ofiar ukraińskich zbrodni w Hucie Pieniackiej są historyczną chwilą, która doprowadzi do tego, że będą one miały prawdziwe, a nie symboliczne groby.
Czytaj więcej
Wiceszef MON: Liczba 300 tys. żołnierzy zawodowych zostanie osiągnięta do 2039 r.
09.06.2026 19:52

Komentarzy: 0
Liczba 300 tys. żołnierzy zawodowych w Siłach Zbrojnych RP zostanie osiągnięta do 2039 r. – poinformował we wtorek podczas posiedzenia sejmowej komisji obrony wiceszef MON Stanisław Wziątek. Wraz z żołnierzami rezerwy, łączna liczba żołnierzy Wojska Polskiego ma wynieść do tego czasu 500 tys.
Czytaj więcej