loading
Proszę czekać...
Zbigniew Kuźmiuk: Wydatki na obronność przekroczyły 2 proc. PKB w 2017 roku
Opublikowano dnia 11.07.2018 14:42
Wiceminister obrony narodowej Wojciech Skurkiewicz poinformował na posiedzeniu senackiej komisji obrony, że resort zrealizował wydatki w 2017 roku w wysokości blisko 37 mld zł, czyli 2,01 proc. PKB.

pixabay.com
A więc rząd Zjednoczonej Prawicy już drugi rok z rzędu realizuje budżet ministerstwa obrony narodowej w 100 proc., co wcale nie jest takie łatwe, ponieważ przetargi na zakup sprzętu wojskowego są nie tylko skomplikowane, ale i długotrwałe.

Wprawdzie w 2017 roku z tego budżetu sfinansowano także zakup środków transportu dla najważniejszych osób w państwie, ale nie ulega wątpliwości, że po dwóch katastrofach w styczniu 2008 roku pod Mirosławcem i w kwietniu 2010 roku pod Smoleńskiem, inwestycja ta ma charakter znacząco poprawiający bezpieczeństwo państwa.

Ten niewątpliwy sukces obecnego i poprzedniego kierownictwa ministerstwa obrony zasługuje na szczególne podkreślenie, ponieważ z wydatkami na obronność w latach 2008-2015 podczas rządów Platformy i PSL-u, było bardzo źle.

Przypomnijmy, że pierwsza poważna redukcja wydatków na wojsko została dokonana przez rząd PO-PSL już w 2008 roku i wyniosła aż 5 mld zł, wprawdzie protestował wtedy bardzo mocno śp. prezydent Lech Kaczyński, ale rząd Tuska nigdy protestami poprzedniego prezydenta się niestety nie przejmował.

W następnych latach było trochę lepiej, ale w żadnym roku zaplanowane wydatki w ustawowej wysokości nie były niestety realizowane. Na przykład w 2012 roku, który przecież gospodarczo nie był taki zły, nie wydano na wojsko kwoty blisko 1,5 mld zł.

Z kolei w 2013 roku ówczesny prezydent Komorowski wprawdzie stwierdził, że ubolewa, iż cięcia w wydatkach na armię mają sięgnąć w nowelizacji budżetu na 2013 rok aż 3,5 mld zł, „ale jeżeli będą one jednorazowe to nie ma katastrofy”.

Przypomnijmy, że wydatki MON w 2013 roku zostały zaplanowane w wysokości ponad 31 mld zł, ale wydatki na nowe uzbrojenie to kwota około 10 mld zł i wspomniane cięcia w zasadzie w całości dotyczyły tych właśnie wydatków.

Co więcej mówiąc najoględniej ówczesny prezydent Komorowski, mimo, że powinien się kwestią finansowania Sił Zbrojnych wyjątkowo interesować, nie miał wręcz pojęcia co się działo finansowaniem obrony narodowej w czasie jego prezydentury.

Z kolei pytany na komisji finansów publicznych wiceminister z MON o przyczyny tego stanu rzeczy, mówił o nierozstrzygniętych przetargach, ale skądinąd wiadomo, że redukcji dokonywał minister Rostowski, chcąc pochwalić się przed rynkami finansowymi niższym deficytem budżetowym niż ten zaplanowany.

W czasie, więc blisko 7 letnich rządów Donalda Tuska na finansowanie armii przeznaczono o ponad 10 mld zł mniej niż wynikało to ustawy o finansowaniu sił zbrojnych i te cięcia wydatków w dużej mierze pochodziły z części przeznaczonej na modernizację armii. Sumarycznie wynoszące ponad 10 mld zł cięcia wydatków na finansowanie obrony narodowej oznaczało taką sytuację, jakby w jednym roku na modernizację armii nie wydano ani złotówki.

Jak wynika z wypowiedzi ministra Skurkiewicza na posiedzeniu senackiej komisji obrony narodowej, w latach 2016-2017 było zupełnie inaczej, w jednym i drugim roku wydatki na obronę zostały w pełni zrealizowane.

Co więcej, coraz większa cześć wydatków na modernizację armii jest realizowana w Polsce, w związku z czym zdecydowana większość przedsiębiorstw pracujących na potrzeby wojska jest w coraz lepszej kondycji finansowej, ba razem z Agencją Rozwoju Przemysłu dokonują one inwestycji w nowe wyposażenie, maszyny i urządzenia, aby sprostać kolejnym zamówieniom na potrzeby wojska.

Zbigniew Kuźmiuk

Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
reklama_pionowaNajnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Adam Andruszkiewicz [K'15]: Głosowałem w obronie ministra Macierewicza i już tłumaczę dlaczego
Blogi
avatar
Ryszard
Czarnecki

Komisja Europejska próbowała postawić Polskę do kąta...
To oczywiste, że wymiar sprawiedliwości nie podlega jurysdykcji Unii Europejskiej, ba, w innych krajach-o czym Pani jako wieloletnia korespondentka Polski w Niemczech wie lepiej niż ja pewnie- w wielu krajach europejskich, także w Niemczech, także we Francji, wpływ polityków na wymiar sprawiedliwości, powoływanie sędziów, także sędziów Trybunału Konstytucyjnego, choćby w Austrii, jest znacznie większy niż w naszym kraju. Niedawno mieliśmy do czynienia z sytuacją, gdy jeden z liderów frakcji CDU, czyli partii kanclerz Angeli Merkel, został powołany na wiceprezesa niemieckiego Trybunału Konstytucyjnego. A więc urzędujący polityk zostaje wiceszefem Trybunału Konstytucyjnego i już wiadomo, że za rok zastąpi przechodzącego na emeryturę szefa Trybunału na tym stanowisku. Również prezydent Francji wyszedł jakiś czas temu z inicjatywą poszerzenia swoich prerogatyw w kwestii powoływania sędziów. W jednym i drugim przypadku Trybunał Sprawiedliwości i Komisja Europejska milczą.
avatar
Zbigniew "Zebe"
Kula

Zbigniew "Zebe" Kula: 2 Liga: Zadyszka lidera
Za nami 19 kolejka rozgrywek drugiej ligi. Jeszcze miesiąc temu wydawało się, że Widzew Łódź spacerkiem wygra rozgrywki i zamelduje się w pierwszej lidze. Tymczasem w ostatnich trzech meczach faworyt rozgrywek zdobył tylko dwa punkty i przewaga nad drugim w tabeli Radomiakiem, zmalała do jednego punktu.
avatar
europoseł Zbigniew
Kuźmiuk

Zbigniew Kuźmiuk: Wypowiedź ministra Grasia potwierdza, że komisja śledcza ds. VAT będzie miała co robić
Wczoraj portal TVP Info opublikował treść kolejnej taśmy nagranej w restauracji „Sowa i Przyjaciele” ze spotkania kilku ważnych polityków Platformy, w tym ówczesnego rzecznika rządu Donalda Tuska, ministra Pawła Grasia.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.