loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Jerzy Bukowski: "Odpowiedzą za sprofanowanie godła"
Opublikowano dnia 09.07.2018 19:21
Nie może być przyzwolenia na znieważanie tego, co powinno być otoczone nie tylko czcią i szacunkiem, ale także ochroną prawną.

A. Mitura / MSWiA - Flickr.com/Public domain
          Bardzo podoba mi się błyskawiczna reakcja ministra spraw wewnętrznych i administracji Joachima Brudzińskiego na powiadomienie w sprawie znieważenia polskiego symbolu narodowego złożone częstochowskiej policji przez świadka marszu równości, który odbył się wczoraj w tym mieście. Szef resortu poinformował na Twitterze, że będzie w tej sprawie zawiadomienie do prokuratury o znieważeniu i profanacji symboli narodowych.
         Chodzi o niesioną przez uczestników zablokowanej przez grupę narodowców homoparady tęczową flagę z białym orłem. Już sam marsz, który miał dotrzeć pod Jasną Górę akurat wtedy, gdy na jej wałach odbywała się uroczysta Msza Święta dla uczestników 27. Pielgrzymki Rodziny Radia Maryja, miał wyraźnie prowokacyjny charakter, ale to nie jest karane. Co innego, jeżeli dochodzi do profanacji któregoś z narodowych symboli. Wtedy zastosowanie ma artykuł 137 kodeksu karnego, w którego pierwszym paragrafie czytamy:
        „Kto publicznie znieważa, niszczy, uszkadza lub usuwa godło, sztandar, chorągiew, banderę, flagę lub inny znak państwowy, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku”.
        Liczę na szybkie dochodzenie i wyrok. Nie może być bowiem przyzwolenia na znieważanie tego, co powinno być otoczone nie tylko czcią i szacunkiem, ale także ochroną prawną.
 
 
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Konferencja "Układy zbiorowe drogą do społecznej gospodarki rynkowej" - Piotr Duda
Blogi
avatar
Balli
Marzec

Bali Marzec: Debata o demokracji w Polsce w … Bundestagu.
Niemcy zaprosili osobę, którą Polska wprowadziła do systemu SIS, jako bardzo niebezpieczną i zagrażającą bezpieczeństwu Polski i Unii Europejskiej. Ale Niemcy zignorowali polskie ostrzeżenie i złamali zasady strefy Schengen.
avatar
Marek
Budzisz

Marek Budzisz: Po zestrzeleniu rosyjskiego Ił-20. Lekki, anty-irański dryf Moskwy w Syrii.
W poniedziałek wieczorem, kiedy w Soczi kończyło się spotkanie Putin – Erdogan napłynęły informacje o ataku izraelskiego lotnictwa na cele położone w prowincji Latakia, w Syrii. Jak się później okazało z komunikatu strony izraelskiej uderzono po to, aby przeciwdziałać trwającemu przekazaniu instalacji do produkcji broni przez Irańczyków na rzecz oddziałów libańskiego Hezbollahu. Samo uderzenie izraelskiego lotnictwa na cele zlokalizowane w Syrii nie jest niczym nadzwyczajnym, nawet, jeśli weźmie się pod uwagę, że w tej samej prowincji znajduje się rosyjska baza lotnicza. Znacznie ciekawsze jest to, co się stało później. Otóż rakiety wystrzelone przez Syryjczyków zestrzeliły rosyjski samolot zwiadu elektronicznego Ił- 20 z 15 osobową ekipą na pokładzie. Choć poszukiwania nadal trwają, to raczej nikt w Rosji nie ma wątpliwości, że wszyscy zginęli.
avatar
Jerzy
Bukowski

Szafa prezesa Ochódzkiego w Nowej Hucie
Każdy - nie tylko nowohucianin - może usiąść na wygodnym krześle i nagrać propozycję urozmaicenia jubileuszu najmłodszej dzielnicy Krakowa.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.