loading
Proszę czekać...
Marian Panic: W tym sporze Niemcy wpierają Chiny.Ich sympatia do totalitaryzmów siedzi głęboko w kościach
Opublikowano dnia 06.07.2018 13:51
Z tego choćby artykułu jasno wynika, po której stronie stoją Niemcy w sporze handlowym USA z Chinami.

pixabay.com
Z tymi komunistycznymi Chinami, które od lat stosują praktyki nie mające z uczciwą konkurencją i wymianą handlową nic wspólnego. A dlaczego Niemcy są po stronie Chin - chyba nie trzeba tego tłumaczyć. Ich słabość i sympatia do totalitaryzmów siedzi im głęboko w kościach, niezależnie od demagogii i propagandy, którą na co dzień uprawiają (o antyamerykanizmie już nie wspominając). Tutaj konkretnie dochodzi jeszcze ten aspekt, że chińskie przeciwsankcje wobec Ameryki dotkną również boleśnie niemiecki biznes, zwłaszcza niemieckie koncerny samochodowe, takie jak BMW czy Daimler, usadowione w Ameryce, bo to przede wszystkim one eksportowane są z Ameryki do Chin - więcej niż rodzime amerykańskie modele. No i oczywiście dochodzą też amerykańskie restrykcje - a przynajmniej ich zapowiedzi - wobec samych Niemiec.

Tytuł: "Ameryka rozpoczyna największą wojnę handlową w historii"



Marian Panic

Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Konferencja "Układy zbiorowe droga do społecznej gospodarki rynkowej" - Debata publicystów
Blogi
avatar
.
Rosemann

Rosemann: Ból…
Gdyby nie inicjatywa władz, mielibyśmy dziś na pierwszych stronach polskich i zagranicznych gazet prawdziwe a nie kadrowane z wielkim wysiłkiem pracowników Agory gorszące sceny z Warszawy. I mielibyśmy wielkiego kaca, że daliśmy sobie zepsuć święto, które raz tylko dane nam było przeżywać. I to tylko, że na to nie pozwolono powinno być dla nas ważne.
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Tusk wysoko zawiesza poprzeczkę
Nie odnoszę się do treści przemówień Tuska, lecz wyłącznie do retoryki i erystyki, którymi znakomicie włada.
avatar
Ryszard
Czarnecki

Ryszard Czarnecki: Największa demokracja świata
Świat stał się globalną wioską, to prawda, ale interesy narodowe i państwowe wciąż są głównym drogowskazem i punktem odniesienia. Globalizacja polityki międzynarodowej nie polega na tym, że poszczególne kraje przestają mieć interesy czy że je grzecznie przekazują organizacjom międzynarodowym, tylko na tym, że owe interesy stają się przedmiotem rozgrywek globalnych.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.