loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Michał Ossowski, red. naczelny "TS": Popkultura w służbie historii
Opublikowano dnia 18.06.2018 18:28
Promowanie w popkulturze historii sprawia, że staje się ona bardziej dostępna. Jednak historia w wersji «pop» winna być tylko pierwszym krokiem do głębszego zrozumienia naszej przeszłości” – pisze Jakub Pacan w najnowszym wydaniu „Tygodnika Solidarność”. I trudno się z nim nie zgodzić. 

Tygodnik Solidarność
Jak duży wpływ ma historia w popkulturze na kształtowanie społeczeństwa, pokazuje chociażby „Trylogia” Henryka Sienkiewicza, kształtująca postawy Polaków zarówno w dwudziestoleciu międzywojennym, podczas drugiej wojny światowej, jak i w okresie PRL. Jako młody chłopak przeczytałem ją kilkanaście razy. Przygody kresowych rycerzy to nie jedyny przykład. „Czterej pancerni i pies” czy „Stawka większa niż życie” na stałe zaistniały w pokoleniu moich rówieśników. I chociaż było to historycznie wątpliwej jakości, to jednak „polski” kapitan Abwehry czy sympatyczni pancerniacy stanowili wzór do naśladowania. A co do historii, to i tak wszyscy wiedzieli, jak jest. I to nie Sowieci, a Polacy zawsze wygrywali z Niemcami. Każdy chciał mieć orzełka, a nikt czerwonej gwiazdy. A co popkultura oferuje dzisiejszym kilku-, kilkunastolatkom? Niewiele. A przecież mamy wspaniałe historie, wspaniałych bohaterów, jak choćby rotmistrz Pilecki czy „Inka”. Mamy piękne, kresowe wielkie bitwy i małe awantury, bitwy morskie polskiej floty na Bałtyku czy polskich skrzydlatych jeźdźców. Potrzebujemy tych historii opowiedzianych w przystępny, a przede wszystkim trafiający zarówno do młodego pokolenia, jak i do szerokiego odbiorcy na całym świecie sposób. Bez nachalnej martyrologii, bez pouczania i piętnowania. Być może wtedy łatwiej nam będzie rozmawiać o „polskich” obozach śmierci czy polskim antysemityzmie. 

Michał Ossowski

Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (25/2018) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
reklama_pionowaNajnowszy numer
Związek
więcej
Wideo "Konstytucja dla obywateli, nie dla elit". Wywiad z Ewą Tomaszewską
Blogi
avatar
Ryszard
Czarnecki

Ryszard Czarnecki: Źdźbło w polskim oku – belka w…
W dniu gdy niemieccy politycy zaczynają drążyć temat reformy wymiaru sprawiedliwości w Polsce w kontekście sporu Bruksela (czy Luksemburg) – Warszawa, jestem zmuszony przypomnieć, że właśnie jedne z liderów frakcji CDU w Bundestagu, a więc urzędujący polityk został wybrany na wiceszefa Trybunału Konstytucyjnego RFN – już wiadomo, że za rok ma zastąpić prezesa tegoż Trybunału w Karlsruhe, gdy ten przejdzie na emeryturę. Zatem akurat u naszego zachodniego sąsiada ta ingerencja polityków w wymiar sprawiedliwości jest dużo większa niż u nas.
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Tusk w roli Pytii
Od tygodnia dogłębnej analizie podlega przemówienie, które wygłosił przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk na Łódzkich Igrzyskach Wolności.
avatar
Ryszard
Czarnecki

„Pójdź, Henning-Kloska, ja Cię uczyć każę"....
Wartością z punktu widzenia polskiego bezpieczeństwa jest NATO, jest Pakt Północnoatlantycki i żadne propozycje czy nowe formuły, które się pojawiają, nie mogą wylać dziecka z kąpielą. Nie mogą zaszkodzić, ograniczyć możliwości działania NATO czy zmniejszyć jego aktywność. Dlatego też z pewnym dystansem patrzę na głoszoną i przez prezydenta Macrona, i przez kanclerz Merkel koncepcję wspólnej armii, ponieważ jak znam życie, a w polityce międzynarodowej jednak siedzę od dłuższego czasu, to wiem, że w praktyce politycznej ta koncepcja będzie oznaczała olbrzymią ilość zamówień dla francuskich czy niemieckich firm zbrojeniowych
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.