loading
Proszę czekać...
Niedźwiadki opanowały siedzibę ZUS. Obyło się jednak bez interwencji pogotowia dla zwierząt…
Opublikowano dnia 08.06.2018 13:30
Blisko trzydziestu gwarnych i radosnych niedźwiadków w asyście swoich opiekunek odwiedziło zabrzański oddział Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Wizyta tych niecodziennych gości wzbudziła zainteresowanie i sympatię klientów, do tego stopnia, że co poniektórzy z wrażenia zapomnieli nie tylko z jaką sprawą przyszli, ale gdzie są. Ale spokojnie, nie trzeba było wzywać ani weterynarza, ani pogotowia dla zwierząt. Niecodziennymi gośćmi okazały się dzieciaki z grupy o nazwie „Niedźwiadki” z Przedszkola Nr 43 w Zabrzu. Służby prasowe ZUS na Śląsku postanowiły nagłośnić to wydarzenie, wszak buduje ono ciepły i pozytywny wizerunek wokół państwowego urzędu zajmującego się ściąganiem podatków.

ZUS Zabrze
Już od pierwszych sekund wizyty niecodziennych gości, w ZUS zrobiło się wyjątkowo. W holu pobrzmiewało głośne „Dzieeeń dooobbrryyy” i takie natężenie decybeli było już do końca wizyty. Bo przedszkolaki zaciekawione były wszystkim. Co rusz dopytywały o nowe rzeczy, każdą maszynę czy urządzenie chcieli dotknąć i sprawdzić. 
- Oczywiście, jak prawdziwi goście, otrzymali stosowne plakietki z napisem „GOŚĆ ZUS-u”, dzięki którym zostali „upoważnieni” do poruszania się po placówce. Nie obyło się bez załatwienia spraw urzędowych. W końcu każde z dzieci miało swój osobisty interes, aby emerytura babci czy dziadka była wyższa. Dlatego dokumenty ochoczo zaczęli wypisywać, a raczej zamalowywać, bo wiadomo, że obraz znaczy więcej niż tysiąc słów. Zanim jednak zostali obsłużeni, pilnowali swojej kolejki i numerów z bilecików jakie pobrali z dyspensera. Po załatwieniu „finansowych” interesów, przeszli do zwiedzania poszczególnych wydziałów i pokoi 
– relacjonuje Beata Kopczyńska, regionalny rzecznik prasowy ZUS na Śląsku. 

Wielkim zaskoczeniem dla niedźwiadków był fakt, że w urzędzie, który kojarzą z papierami i komputerami są…. gabinety lekarskie i lekarze. Mieli okazję porozmawiać z jedną z lekarek, a zamiast orzeczenia otrzymali cukierki. 

Końcowym etapem wycieczki po siedzibie ZUS były odwiedziny w gabinecie szefostwa placówki. Ewa Brożek, dyrektor zabrzańskiego ZUS, na pytania dzieci czym zajmuje się dyrektor ZUS króciutko opowiedziała o swojej pracy. Kilku ochotników zasiadło za dyrektorskim biurkiem, pokręciło się na fotelu i wydało „konkretne polecenia”. Jednak ostatecznie zabawa i obowiązki przedszkolaka wygrały w konkurencji z byciem dyrektorem. Stąd też dzieci pożegnały się grzecznie, by udać się do sali konferencyjnej w celu naradzenia się co robić dalej. O dziwo, zza drzwi nie dobiegały odgłosy poważnych dyskusji, jak to zazwyczaj tutaj jest, ale smerfne hity i poczęstunek. Dzięki smakołykom maluchy nabrały sił do dalszej zabawy. 

Potem w ruch poszły farby i kredki. Było malowanie gipsowych odlewów: rybek, słoni, kwiatków, motyli, kolorowanie obrazków i dekorowanie logo ZUS. Dzieci układały również puzzle przedstawiające w wesoły sposób tematykę ubezpieczeń społecznych oraz rozwiązywały rebusy i łamigłówki na podstawie informacji otrzymanych w trakcie wizyty w ZUS. Dodatkową atrakcją było malowanie twarzy przez animatorki z Centrum Zabaw „Akuku” w Zabrzu.

Z kolorowymi buźkami, balonikami, pamiątkami z ZUS oraz ogromnymi wrażeniami z gromkim „Do wiiidddzzzenia” i „dziiięękkujemmyy” pożegnały się uroczo. To był wyjątkowy dzień i już dziś pracownicy ZUS zapowiadają, że niejedną gromadkę, czy to niedźwiadków, czy innych przedszkolaków, chętnie po oddziale oprowadzą i pokażą czym zajmuje się ZUS.
Przemysław Jarasz
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Konferencja "Układy zbiorowe drogą do społecznej gospodarki rynkowej" - Piotr Duda
Blogi
avatar
Resortowy
Renegat

Wyniki sondażowe – subiektywna analiza
Pierwsze wyniki sondażowe po godz. 21:00, które dają zjednoczonej prawicy tylko, tak tylko 32,3 % uważam, mimo wszystko za porażkę.
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Niepodległościowa duma na ulicach Krakowa
Około 10 tysięcy uczniów z całej Małopolski przemaszerowało w piątek z Wawelu do parku im. doktora Henryka Jordana w ramach „Widowiska Dumy i Radości”.
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Wyborcze esemesy
Mam nadzieję, że nikt, kto wysłał dzisiaj esemesa lub odbył rozmowę telefoniczną o kandydatach do samorządów nie zostanie pociągnięty do odpowiedzialności karnej.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.