loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Lewandowski w "Za, a nawet przeciw": Praca w niedzielę, tylko ta niezbędna
Opublikowano dnia 25.05.2018 12:36
Trzeba doprecyzować zapisy rozdziału VII w dziale VI kodeksu pracy [dot. czasu pracy i pracy w niedzielę i święta; przyp. red.], aby praca w niedzielę była wyjątkiem, a nie regułą - powiedział w radiowej Trójce Marek Lewandowski, rzecznik przewodniczącego KK NSZZ "Solidarność". Szczególnej zmiany wymaga zapis o pracy zmianowej.

Fot. Marcin Żegliński/Tygodnik Solidarność

- Zapis o pracy zmianowej dopuszczający pracę w niedzielę stał się nie tylko furtką, ale wręcz szeroką bramą do nadużyć - powiedział Marek Lewandowski w programie Kuby Strzyczkowskiego w radiowej Trójce.


Oceniając skutki wprowadzonego ograniczenia handlu w niedzielę stwierdził, że nie sprawdziły się kasandryczne przepowiednie o zapaści i wzroście bezrobocia, choć na rzetelną ocenę należy poczekać jeszcze kilka miesięcy.

Całej audycji można wysłuchać tutaj >>>
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Konferencja "Układy zbiorowe drogą do społecznej gospodarki rynkowej" - Piotr Duda
Blogi
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: "Wyborczy" psalm
Oczywiście jest to całkowicie przypadkowy zbieg dwóch okoliczności: religijnej i politycznej.
avatar
Dariusz
Łaszyca

Dariusz Łaszyca: On miłuje prawo i sprawiedliwość (psalm 33)
W najbliższą wyborczą niedzielę wierni kościoła katolickiego, jak co tydzień, udadzą się na Mszę Świętą. Stolica Apostolska w Rzymie wyznacza taki sam kalendarz czytań w całym Kościele Powszechnym. Obecnie mamy tzw. rok B czytań na niedziele. Najbliższe niedzielne czytanie przewiduje odśpiewanie/odmówienie psalmu 33 w którym mamy następujące słowa: " ...On miłuje prawo i sprawiedliwość...". Przypadek?
avatar
Marian
Panic

Marian Panic: "Dyskutujmy zamiast się obrażać", czyli niemieckie media uczą Polaków... wolności prasy
To już któryś z rządu tekst w niemieckich mediach, gdzie niejako w roli Wergiliusza - owego przewodnika po "polskim piekle" - występuje znany z "miłości" do Polski pisarz Szczepan Twardoch. Tutaj co prawda jego rola jest dość ograniczona: kończy się na dostarczeniu pewnej głębokiej jak patelnia, choć "astronomicznej" metafory, która stała się źródłem inspiracji dla autora tekstu - niejakiego Stephana Stacha.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.