loading
Proszę czekać...
Hiszpański portal nie chce przeprosić za "polskie obozy koncentracyjne"
Opublikowano dnia 24.05.2018 14:17
- Hiszpański portal Playgroundmag.net w dwóch artykułach zamieścił fałszywe i szkalujące dobre imię naszego państwa określenie „polski obóz koncentracyjny”. Redakcja Playgroundmag.net nie poprawiła sformułowań, a co więcej, odniosła się do akcji wysyłkowej, w której udział wzięli nasi wolontariusze i sympatycy - informuje Reduta Dobrego Imienia.

screen YT

- Niestety, redakcja Playgroundmag.net nie kwapi się do zmiany słów o „polskich obozach koncentracyjnych”, przechodząc w swym artykule do porządku dziennego nad tą kwestią. Najważniejszym problemem dla Hiszpanów jest sprawa ustawy o IPN, która miała rzekomo być głównym powodem, dla którego masowa wysyłka mailowa została wysłana. Uciekając przed odpowiedzią na pytanie o to, czy Playgroundmag.net rzeczywiście dopuścił się kłamstwa pisząc o „polskich obozach koncentracyjnych”, Margaryta Yakovenko odwołuje się do karkołomnego argumentu. Z tekstu można wywnioskować, że fakt nieistnienia „polskich obozów” to tylko kwestia wersji historii pisanej przez „ultraprawicową partię Prawo i Sprawiedliwość”. Dla Hiszpanów fakty historyczne nie istnieją - dodaje w swoim oświadczeniu Reduta Dobrego Imienia. 

Reduta nie zamierza sprawie odpuścić. - W związku z tym podjęliśmy dalsze kroki. Wysłaliśmy list do Ambasadora w Madrycie z prośbą o interwencję, list do Stowarzyszenia Dziennikarzy Hiszpańskich w Madrycie oraz do Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich. Korespondencja ta dostępna jest w języku polskim i angielskim na naszej stronie internetowej - zapowiadają przedstawiciele Reduty Dobrego Imienia. 

Źródło: rdi.org.pl
kos/k

Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
reklama_pionowa
Wideo Prof. Romuald Szeremietiew: Polska może wrócić do pozycji mocarstwowej
Blogi
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Mamy charyzmatycznego premiera
Premier zawiesił bardzo wysoko poprzeczkę w kampanii samorządowej nie tylko liderom opozycji, ale także własnemu obozowi politycznemu.
avatar
Marian
Panic

Marian Panic: Deutschlandfunk tłumaczy dyplomatyczną zdradę Niemiec
Niedawno przyjmowany był w Berlinie (w sposób nieomal tajny) rosyjski szef sztabu, Gierasimow, człowiek objęty zakazem wjazdu do Unii, a wczoraj gościł u naszych niemieckich "przyjaciół" sam Putin. Ciekawe są komentarze niemieckich mediów mainstreamowych, które wyczuwają co prawda, że coś jest nie tak, że to wszystko wygląda na niemieckie sobiepaństwo, na - jak to oni nazywają - "Alleingang" i przytaczają nawet z pewną troską głosy zaniepokojonej zagranicy, skąd padają nawet tak śmiałe supozycje, jak "dyplomatyczna zdrada". Zawsze jednak bardzo szybko znajdują usprawiedliwienie dla owego niemieckiego "Alleingangu", wszak Angela, jak przystało na przywódczynię Europy, rozmawia z Putinem nie w imieniu Niemiec, lecz całego kontynentu.
avatar
Marcin
Brixen

Marcin Brixen: Kanapki
Kiedy dwie kobiety przebywają blisko siebie dłuższy czas, zawsze dochodzi pomiędzy nimi do rywalizacji na jakiejś płaszczyźnie. I nieważne czy są te kobiety sobie zupełnie obce, czy też to najlepsze przyjaciółki, czy w ostateczności rodzina. I to jest po prostu faktyczny fakt.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.