loading
Proszę czekać...
Solidarność pozytywnie o projekcie PSL
Opublikowano dnia 23.05.2018 15:01
Średni czas pracy w Polsce jest jednym z najwyższych w Europie i na świecie. Projekt PSL zmierzający do skrócenia czasu pracy rodzicom wychowującym dzieci to krok w dobrym kierunku – oceniło Prezydium Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”.

Fot. Marcin Żegliński/Tygodnik Solidarność

Projekt PSL zakładający skrócenie czasu pracy o 1 godzinę dla osób wychowujących dzieci, to krok w kierunku wsparcia życia rodzinnego, mieszczący się w zakresie działań podejmowanych przez NSZZ „Solidarność”, ocenia Prezydium KK. Jednocześnie zwraca uwagę, że takie rozwiązanie stwarza szereg zagrożeń, które mogą powstać przy wprowadzaniu rozwiązań na podstawie zgłoszonego projektu.

- W przypadku niektórych grup pracowniczych, np. pracujących w zorganizowanych zespołach skrócenie czasu pracy o 1 godzinę może faktycznie pogorszyć ich sytuację w zakresie wykonywanej pracy. Może się bowiem okazać, że obiektywnie rzecz biorąc pracodawca nie będzie w stanie zapewnić dalszego funkcjonowania pracownika w danym zespole – czytamy w opinii.

Dlatego Prezydium KK postuluje, aby takie obniżenie czasu pracy odbywało się na wniosek pracownika.

- Nie można również pominąć sytuacji samotnych rodziców oraz rodzin w których jeden z rodziców nie jest zatrudniony w ramach stosunku pracy. Osoby takie w świetle proponowanej regulacji miałyby odgórnie narzucane projektowane rozwiązanie – czytamy.

Prezydium zwraca też uwagę na sposób obliczania wynagrodzenia pracownika, którego czas pracy uległby skróceniu, który w projekcie nie jest wyraźnie zaznaczony. Wg Solidarności powinno to być liczone tak samo jak wynagrodzenie za czas urlopu.

ml

Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
reklama_pionowaNajnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Konferencja "Układy zbiorowe drogą do społecznej gospodarki rynkowej" - Piotr Duda
Blogi
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Mamy charyzmatycznego premiera
Premier zawiesił bardzo wysoko poprzeczkę w kampanii samorządowej nie tylko liderom opozycji, ale także własnemu obozowi politycznemu.
avatar
Marian
Panic

Marian Panic: Deutschlandfunk tłumaczy dyplomatyczną zdradę Niemiec
Niedawno przyjmowany był w Berlinie (w sposób nieomal tajny) rosyjski szef sztabu, Gierasimow, człowiek objęty zakazem wjazdu do Unii, a wczoraj gościł u naszych niemieckich "przyjaciół" sam Putin. Ciekawe są komentarze niemieckich mediów mainstreamowych, które wyczuwają co prawda, że coś jest nie tak, że to wszystko wygląda na niemieckie sobiepaństwo, na - jak to oni nazywają - "Alleingang" i przytaczają nawet z pewną troską głosy zaniepokojonej zagranicy, skąd padają nawet tak śmiałe supozycje, jak "dyplomatyczna zdrada". Zawsze jednak bardzo szybko znajdują usprawiedliwienie dla owego niemieckiego "Alleingangu", wszak Angela, jak przystało na przywódczynię Europy, rozmawia z Putinem nie w imieniu Niemiec, lecz całego kontynentu.
avatar
Marcin
Brixen

Marcin Brixen: Kanapki
Kiedy dwie kobiety przebywają blisko siebie dłuższy czas, zawsze dochodzi pomiędzy nimi do rywalizacji na jakiejś płaszczyźnie. I nieważne czy są te kobiety sobie zupełnie obce, czy też to najlepsze przyjaciółki, czy w ostateczności rodzina. I to jest po prostu faktyczny fakt.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.