loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Antysemityzm w Niemczech ma się dobrze
Opublikowano dnia 21.05.2018 18:31
Żydzi na naszą zachodnią granicą są atakowani na ulicach i prześladowani w szkołach i na ulicach

Pixabay.com/CC0 Creative Commons
 

Dzieci, które oświadczają, że są Żydami są wyzywani przez kolegów i koleżanki. Taka historia spotkała Oskara Michalskiego, 14-latka mieszkającego w południowej części Berlina - informuje Dziennik Gazeta Prawna.

– Czarę goryczy przelała sytuacja, w której do głowy przystawiono mu replikę broni. Rodzice natychmiast wypisali Oskara ze szkoły. Ojciec, Wenzel Michalski, na co dzień pracuje jako dyrektor niemieckiego oddziału Human Rights Watch, międzynarodowej organizacji pozarządowej, monitorującej naruszenia praw człowieka. Ma doświadczenie z pracą z mediami. Dokładnie opisał miesiące szykan, które spotkały jego syna. Sprawcami okazali się uczniowie pochodzący z rodzin muzułmańskich. Z relacji nastolatka wynika, że ofiarami przemocy była też młodzież pochodząca z rodzin kurdyjskich. Wenzel Michalski wielokrotnie interweniował w sprawie problemów syna. Dyrekcja bagatelizowała ostrzeżenia – opisuje DGP


 

Dziennikarz Deutschlandradio Manfred Götzke wybrał się z mikrofonem do dzielnicy Kalk w Kolonii, w której mieszkają muzułmańscy  imigranci z Turcji, Maroka i Afganistanu.

– Nienawidzę tych bękartów – usłyszał od nastolatka pod adresem Żydów. 

Gazeta  „Berliner Zeitung” opisała sytuację ojca 7-latki, która w berlińskiej podstawówce była terroryzowana przez kolegów ze względu na żydowskie pochodzenie.

Dziewczynka – od rówieśniczki pochodzącej z muzułmańskiej rodziny – usłyszała, że zginie, bo nie wierzy w Allaha. 

 Dyrektorzy, nauczyciele, rodzice i aktywiści uznają, że dyskryminacja i przemoc, spowodowaną religijną nienawiścią, jest problemem.

 

– 17 kwietnia b.r. zaatakowano Adama Armusza, 21-letni Izraelczyka za noszenie jarmułki.  Armusza zaczepiło trzech młodych mężczyzn. Z początku tylko wyzywali. Później jeden z nich wyciągnął ze spodni pasek i zaczął nim atakować, głośno krzycząc "Jehudi, Jehudi", co po arabsku oznacza Żyd. Armusz ma izraelskie obywatelstwo, ale z pochodzenia jest Arabem. Jarmułkę, która sprowokowała atak, dostał w prezencie od swojego żydowskiego kolegi z ostrzeżeniem, żeby lepiej nie wkładał jej na głowę w Berlinie. Całe zajście było efektem przekornego eksperymentu, który w brutalny sposób potwierdził przypuszczenia wielu Żydów: stolica Niemiec nie jest dla nich bezpiecznym miejscem – czytamy w DGP

– Olbrzymią popularnością w Niemczech cieszą się  12 kwietnia dostali nagrodę muzyczną Echo w kategorii najlepsza płyta hip-hop za album „Młodzi, brutalni, dobrze wyglądający 3”. Rapują teksty o  zabijaniu swoich wyimaginowanych wrogów, brutalnym gwałceniu kobiet i zażywaniu narkotyków. W utworach odnoszą się też do Żydów – podaje Łukasz Grajewski z DGP

– Kilka dni po ceremonii artyści nagradzani w poprzednich latach zaczęli w ramach protestu zwracać swoje statuetki. Dwa tygodnie później stowarzyszenie przemysłu fonograficznego ogłosiło likwidację nagród Echo. Ze współpracy z raperami wycofała się wytwórnia BMG, która wydała ich krążek. Decyzja nie zmienia jednak wiele. Płyta Kollegaha i Farida Banga była najczęściej odsłuchiwanym albumem w Niemczech w serwisie streamingowym Spotify. W oficjalnej dystrybucji sprzedano ponad 200 tys. egzemplarzy. Klipy na YouTube mają wielomilionowe odsłony – przytacza korespondent DGP Z Niemiec.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Agnieszka Romaszewska: Ukraina postawiła na Niemcy. I się na tym przejedzie
Blogi
avatar
Paweł
Janowski

Paweł Janowski: Plastynowanie gotówkowe
Przyglądam się młodym, interesująco inteligentnym, pracowitym inaczej kandydatom z wybitnie zasłużonej partii. O którą chodzi? Proszę odgadnąć. Przyglądam się bardzo dokładnie, a jak tak się przyglądam, to zauważam zadziwiające podobieństwo między nimi. Od Szczecina po Gdańsk, od Wrocławia po Inowrocław, od miasteczka po aglomerację. Jest coś, co ich wszystkich łączy. Co to takiego?
avatar
Historia W
Aspektach Różnych

19-20 czerwca 1574 r. - ucieczka króla Henryka Walezego z Polski
444 lata temu, w nocy z 19 na 20 czerwca 1574 r., król Polski Henryk z rodu Walezjuszy zbiegł ze stołecznego Krakowa i wraz z kilkoma zaufanymi osobami uciekł do rodzinnej Francji, by objąć tron po zmarłym bracie Karolu IX.
avatar
Portal
Stoczniowy

[Wywiad] Konrad Konefał: PGZ Stocznia Wojenna szuka 150 pracowników i liczy na nowe kontrakty
– Jeżeli pozyskamy kontrakty w takim kształcie, do jakiego dążymy, będziemy potrzebowali nawet 150 nowych pracowników w drugim półroczu tego roku. Poszukujemy głównie pracowników produkcyjnych o różnych specjalnościach stoczniowych. Chcemy również uzupełnić wakaty na stanowiskach projektantów i technologów. Szeroko zakrojoną rekrutację zaczynamy z końcem czerwca – mówi prezes zarządu PGZ Stoczni Wojennej Konrad Konefał w rozmowie z Portalem Stoczniowym.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.