loading
Proszę czekać...
Bożena Kasztelan z Włoch dla Tysol.pl: Gniazdo os
Opublikowano dnia 21.05.2018 00:34
Od marcowych wyborów mija już drugi miesiąc a Włosi nadal nie mają nowego rządu. Mają za to do czynienia z rosnącymi spekulacjami medialnymi i to na bardzo szeroką skalę biorąc pod uwagę fakt, że wszystkie możliwe dzienniki i telewizyjne talk show’y stosują politykę terroru i cenzury, atakując z całą możliwą brutalnością nowy rząd, choć ten dopiero się tworzy.

screen YouTube
Zwycięstwo koalicji Centroprawicy, jakkolwiek niekwestionowalne, wobec nowego prawa wyborczego jest niewystarczające do wymaganej w Parlamencie tzw. przewagi absolutnej, przez co brakujące mandaty poselskie muszą być zapełnione przez dodatkową partię polityczną. 
Prezydent Matarella powinien uznać zwycięstwo Centroprawicy i jej to powierzyć tworzenie rządu a jednak z tym wyraźnie się ociąga. Działania Prezydenta Matarelli, który chciałby obsadzić pierwszoplanowe stanowiska państwowe nazwiskami posłów preferencyjnie obranych,  miałyby wykraczać jednak, zdaniem złośliwych i nie tylko, poza jego uprawnienia, które wg. włoskiej konstytucji powinny ograniczać się do przyjęcia i zatwierdzenia stanu rzeczy. 

Chyba, że z jakichś powodów, utworzenie nowego rządu nie następuje… Wówczas prezydent powołuje rząd techniczny. Taka gratka. 
Oczywiście, najprostszym i najszybszym rozwiązaniem politycznego zastoju byłoby połączenie Centroprawicy z M5S, wynikające z naturalnej przewagi głosów, gdyby nie to, że Ruch Pięciu Gwiazd postawił veto (jedno z wielu) co do koalicji rządowej z FI (Forza Italia), czyli partii Berlusconiego.

Należałoby w tym miejscu otworzyć pewien nawias i opowiedzieć o wzajemnych niesnaskach pomiędzy M5S i  Centroprawicą pomimo zbieżności programów politycznych. 

Ruch 5 Gwiazd wetuje Berlusconiego „głównie z powodu spraw sądowych, które nad nim ciążą”. Podejrzewamy jednak, że same korzenie tej niechęci muszą tkwić jednak gdzieś indziej, ponieważ choć parę dni temu Berlusconi został, orzeczeniem sądu, całkowicie uniewinniony od ciążących na nim zarzutów, włącznie z przywróceniem wszelkich praw do pełnienia funkcji publicznych, pozycja M5S nie zmieniła się.
Wice versa Berlusconi uznaje M5S za sektę, grupę niedoświadczonych, która  miałaby doprowadzić Italię do ruiny. 

Dużo może jeszcze się zmienić przez co nie jest to moment na krytykę, choć  Berlusconi po części ma rację gdyż wydaje się że z pewnymi wyjątkami, wiele proponowanych osób nie nadaje się raczej na posłów.

W tym kontekście warto też wspomnieć, iż satyryk Grillo,  jeden z głównych założycieli Ruchu 5 Gwiazd,  otworzył swój własny personalny blog, wycofując się z oficjalnej strony  M5S, a kilka miesięcy wcześniej, wycofał się z zaangażowania politycznego Alessandro Di Battisti, cieszący się przecież dość dużą popularnością. Di Maio, uznany nawet przez swoich za swoistego dyktatora, zostanie prawdopodobnie odsunięty na drugi plan, pomimo jego usilnych starań by wstąpić na podium premiera.

Każdy nowy dzień odsłania nowy scenariusz, ale rozmowy między Centroprawicą i M5S, oraz M5S z resztkami rozsypującej się partii demokratycznej  PD, która ze względu na wewnętrzny rozłam i  gwałtowny spadek popularności (z 40% do 19%) zdecydowała się na opozycję, zakończyły się fiaskiem. 

Przy czym ruchy M5S w celu zdobycia sojuszu PD,  spowodowały duży protest zwolenników i spadek popularności o jeden duży punkt.
Nie wspominając, że dla uzyskania potrzebnej liczby posłów zasilających stan M5S, PD musiałaby się scalić, co jest na razie utopią.
Sytuacja więc jakby zmusiła Berlusconiego (który zostaje w koalicji Centroprawicowej), do odstąpienia od głównego stołu obrad przy którym zaczęły toczyć się rozmowy na temat rządowego programu Lega/M5S.

Na przekór wszystkim, plan wspólnego rządu a przede wszystkim program wspólnego działania politycznego, był do dziś sukcesywnie dopracowywany a jego ostateczna wersja jest dostępna w sieci, a konkretnie tutaj 
https://drive.google.com/file/d/1IOpXUZe5ItvW-xRMpFyiqQUoEKYkxI11/view

Ostatnim dyskusyjnym punktem jest miejsce premiera. Kandydata na to miejsce  poznamy dopiero jutro. 

Odchodzący rząd, lewica, centrolewica, osoby sympatyzujące z resztkami PD pomimo wszystko, oraz prasa, radio i główne programy telewizji rządowej, są w absolutnej panice. Unia Europejska, Draghi, a także osobno, Francja i Niemcy, poprzez upomnienia i nawoływania usiłują ingerować w politykę włoską. Zachodnia prasa z FT  na czele załamuje ręce. Rynki grożą spread’em.  Szantaż i naciski ze wszystkich stron by Włosi w dalszym ciągu przyjmowali imigrantów i nie zmieniali nic w dotychczasowej gospodarce finansowej.  

Bo w gruncie rzeczy chodzi  przecież o punkt przecięcia z poziomą osią tej właśnie krzywej sinusoidalnej strefy euro. 

Jesteśmy w krytycznym punkcie zerowym.

Gniazdo os.

Bożena Kasztelan
Monza 20 maja 2018 
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
reklama_pionowa
Wideo Konferencja "Układy zbiorowe drogą do społecznej gospodarki rynkowej" - Piotr Duda
Blogi
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Mamy charyzmatycznego premiera
Premier zawiesił bardzo wysoko poprzeczkę w kampanii samorządowej nie tylko liderom opozycji, ale także własnemu obozowi politycznemu.
avatar
Marian
Panic

Marian Panic: Deutschlandfunk tłumaczy dyplomatyczną zdradę Niemiec
Niedawno przyjmowany był w Berlinie (w sposób nieomal tajny) rosyjski szef sztabu, Gierasimow, człowiek objęty zakazem wjazdu do Unii, a wczoraj gościł u naszych niemieckich "przyjaciół" sam Putin. Ciekawe są komentarze niemieckich mediów mainstreamowych, które wyczuwają co prawda, że coś jest nie tak, że to wszystko wygląda na niemieckie sobiepaństwo, na - jak to oni nazywają - "Alleingang" i przytaczają nawet z pewną troską głosy zaniepokojonej zagranicy, skąd padają nawet tak śmiałe supozycje, jak "dyplomatyczna zdrada". Zawsze jednak bardzo szybko znajdują usprawiedliwienie dla owego niemieckiego "Alleingangu", wszak Angela, jak przystało na przywódczynię Europy, rozmawia z Putinem nie w imieniu Niemiec, lecz całego kontynentu.
avatar
Marcin
Brixen

Marcin Brixen: Kanapki
Kiedy dwie kobiety przebywają blisko siebie dłuższy czas, zawsze dochodzi pomiędzy nimi do rywalizacji na jakiejś płaszczyźnie. I nieważne czy są te kobiety sobie zupełnie obce, czy też to najlepsze przyjaciółki, czy w ostateczności rodzina. I to jest po prostu faktyczny fakt.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.