loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Bondaryk (były szef ABW) przyznaje, że rozmawiał z Tuskiem o Amber Gold
Opublikowano dnia 16.05.2018 14:02
Dziś przed sejmową komisją śledczą ds.. Amber Gold stanął były szef ABW Krzysztof Bondaryk.

twitter.com/KancelariaSejmu
Pytania dotyczyły m.in. tego czy ABW posiadało wiedzę o współpracy Michała Tuska z OLT Express.

- Na pewno była to wiedza, która była uzyskana w pakiecie informacji związanych z zagrożeniem wycieku oraz prowokacjami, które Marcin P. usiłował wykonać wobec ABW i opinii publicznej z użyciem faktu, że zatrudniał na umowę zlecenie pana Michała Tuska. Było to prawdopodobnie na początku sierpnia 2012 r.

tłumaczył były szef ABW.

Świadek przyznał, że rozmawiał o sprawie z Donaldem Tuskiem w sierpniu 2012 r., dopiero po opublikowaniu informacji prasowej na temat tej współpracy.

Dlaczego Bondaryk nie informował Tuska wcześniej w tej sprawie? Świadek stwierdził, że o sprawie nie wiedział.

A jakie mogły być powody zatrudnenia młodego Tuska?

– W mojej ocenie pan Marcin P., również pod wpływem specjalistów od zarządzania kryzysowego postanowił rozegrać tę kartę medialną kierując ogromne zainteresowanie i polityczne, i medialne, i społeczne na syna premiera, to jest oczywiste, w celu skompromitowania aparatu państwowego –

dodał Bondaryk.

  Szefowa komisji Małgorzata Wassermann pytała świadka, czy Marcin P. mógł być słupem. 

– Na okres kiedy kierowałem Agencją wyjaśnialiśmy tę kwestię, nie uzyskaliśmy wiarygodnej informacji, kto za nim stał, choć to była jedna z głównych hipotez, że nie był samodzielny i ktoś za nim musiał stać – mówił Bondaryk. – Agencja prowadziła wielorakie czynności analityczne, operacyjne i śledcze, niestety nie udało nam się tego ustalić, ani innym służbom, z którymi współpracowaliśmy –


odparł świadek.
Źródło: TVP Parlament

kos
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Konferencja "Układy zbiorowe drogą do społecznej gospodarki rynkowej" - Piotr Duda
Blogi
avatar
Dariusz
Łaszyca

Dariusz Łaszyca: Upadek kompradorskich elit z ojkofobią
Rok 1989 był rokiem euforii, ulgi i nadziei; mógł dać nam szansę na wolność i suwerenność. Tak się jednak nie stało. Beneficjentami przewrotu stały się skażone magdalenkową zmową, postkomunistyczne elity. Euforia tamtych lat zamieniała się w rozgoryczenie, ulga stała się ciężarem oszukania, a przygasła nadzieja została zastąpiona narodową apatią. Relatywizowana rzeczywistość zamieniła się w oszukańczą post-prawdę, która zadawalała już tylko lewacką stronę politycznej sceny.
avatar
Graf
Zero

Grafzero vlog : "Silva Rerum II" Kristina Sabaliauskaitė | Recenzje
Podróż do XVIII-wiecznego Wilna
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Więcej dyskrecji, panowie generałowie i oficerowie!
Stara zasada głosi, że armia powinna być „wielkim niemową”.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.