loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Paweł Janowski: Leonardo da Vinci? Bezcenny
Opublikowano dnia 02.05.2018 17:59
„Dama z łasiczką” to obraz olejny autorstwa wszechstronnego geniusza Leonarda da Vinci. Został namalowany ok. 1489 r. techniką olejną, z użyciem tempery, na desce orzechowej o wymiarach 54,7 na 40,3 cm. Przedstawia Cecylię Gallerani, kochankę księcia Ludwika Sforzy. Pytanie brzmi – czy Polacy mają cieszyć się, czy płakać z faktu jego posiadania?

Wikipedia domena publiczna
Wydaje się, że takie pytanie nie ma najmniejszego sensu, ponieważ ten skarb jest bezcenny i przysparza nam tylko korzyści. Jednak odpowiedź nie jest taka oczywista dla geniuszy spod znaku Platformy. Nie wspomnę imienia posła, który uważa, że to dzieło to nie dla nas.

Przypomnijmy kilka faktów. Od 2016 r. wspomniany obraz znajduje się w zbiorach Muzeum Narodowego w Krakowie, wcześniej w zbiorach Muzeum Książąt Czartoryskich. Jest jednym z najcenniejszych muzealiów i jedynym dziełem Leonarda da Vinci w Polsce. Jak trafiło do Polski? W 1788 r. obraz zakupił książę Adam Jerzy Czartoryski i sprezentował swej matce Izabeli. Wystawiany był w Domu Gotyckim w Puławach. W czasie Powstania Listopadowego wywieziono go do Paryża, a ok. 1880 r. sprowadzono do Krakowa. W 1939 r. obraz został skradziony przez Niemców, znanych miłośników kultury wysokiej. Służył jako dekoracja wawelskiej rezydencji Hansa Franka, następnie został wywieziony do Niemiec, skąd w 1946 r. został sprowadzony do Krakowa.

Obecne zamieszanie z tym obrazem jest skutkiem ważnego wydarzenia. 29 grudnia 2016 Fundacja Książąt Czartoryskich sprzedała Skarbowi Państwa całą kolekcję, w tym „Portret damy z gronostajem” oraz nieruchomości w Krakowie (Pałac Czartoryskich, Arsenał, prawo do Sieniawy) za 100 mln euro. Umowę podpisał wicepremier i minister kultury Piotr Gliński oraz prezydent Fundacji Książąt Czartoryskich Adam Karol Czartoryski.

Co zawiera kolekcja? Zbiory liczą ok. 86 tysięcy obiektów muzealnych, a także 250 tysięcy książek, rękopisów i starodruków (m.in. oryginał unii polsko-litewskiej, rękopis Jana Długosza). Obok dzieła Leonarda został zakupiony „Krajobraz z miłosiernym Samarytaninem” Rembrandta (jedno z trzech jego dzieł znajdujących się w Polsce, ubezpieczone na 160 mln zł), jednego z najwybitniejszych malarzy w historii.

Zakupu tej kolekcji chcieli także dokonać poprzednicy ministra Glińskiego – m.in. minister Bogdan Zdrojewski. „Ceny, o których wtedy mówiono, było trzykrotnie wyższe. Wiem to z bezpośredniej relacji ówczesnej wiceprezydent Krakowa pani Magdaleny Sroki” – powiedział Gliński. Dzięki tej transakcji Skarb Państwa uzyskał ponadto prawo do roszczeń Fundacji Książąt Czartoryskich wobec dóbr kultury, które zostały utracone podczas II wojny światowej, oraz prawo do roszczeń spadkobierców.

Jeśli ktoś ma pretensje, że zapłaciliśmy 500 mln za kolekcję wartą 10 mld, a może i więcej, to ktoś musi wybrać się do lekarza lub farmaceuty i prosić o pomoc. Pilną pomoc. 

Przypomnę, za ile „chodzi” twórczość Leonarda da Vinci. Jego obraz „Zbawiciel świata” (obraz olejny namalowany na desce o wymiarach ok. 60 cm na 40 cm, w latach 1506-13) został sprzedany za 450,3 mln dolarów. Jeden obraz. Jeden. Aukcja trwała 19 minut, a cena jest najwyższą w historii sprzedaży dzieł malarstwa na publicznych aukcjach. „Madonna dei Fusi” z 1501 r. poszła za 150 mln w 2006 r., a w 1994 r. za 30,8 mln dolarów Bill Gates kupił 18 stron notatek Leonarda. 18 stron! Pewnie posłowie z Platformy woleliby na wirtualną elektrownię atomową lub na portal dla bezdomnych wydać taką kasę. Czy trzeba więcej przykładów?

Dr Paweł Janowski

Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (18/2018) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
reklama_pionowaNajnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Adam Andruszkiewicz [K'15]: Głosowałem w obronie ministra Macierewicza i już tłumaczę dlaczego
Blogi
avatar
Marcin
Brixen

Marcin Brixen: Przemyt ludzi w dobrej sprawie
Mama Łukaszka wpadła do mieszkania z tak zwanym rozwianym włosem.\n- Dzieci! Dzieci! - krzyczała.
avatar
Paweł
Janowski

Paweł Janowski: Leopold II Ludobójca
Fani Guya Verhofstadta marzą o postawieniu mu pomnika. Wyznawcy brukselizmu rewolucyjnego chcieliby w Polsce zaprowadzić prawdziwy, europejski, nowoczesny porządek. Bardzo by chcieli. No i niech sobie chcą. Polacy pamiętają dokonania wybitnych zachodnich polityków. A skoro mowa o panu Guyu, to może przypomnijmy postać zasłużonego dla wolności, równości i braterstwa króla Leopolda II Ludobójcy, z dynastii Koburg.
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Szeroka koalicja wyborcza w Krakowie
Mimo podpisania porozumienia prof. Jacek Majchrowski może jeszcze wyciąć jakiś numer swoim sojusznikom, bo niewątpliwie on rozdaje karty w tej grze.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.