loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Aleksandra Jakubiak: Alfie. Dziecko, którego świadectwo życia wstrząsnęło fundamentem ziemi
Opublikowano dnia 28.04.2018 18:14
Odszedł Alfie. Jest już bezpieczny z Tatą. Serdecznie współczucia dla jego rodziców. Niech mu Światłość jaśnieje na wieczność. To był wyjątkowo dzielny maluszek.

Co do reszty, to jak napisał jeden z internatów - zdaje się, że medycyna udowodniła właśnie, że człowieka da się zagłodzić. A od siebie dodam - państwowe instytucje udowodniły także, że da się to zrobić „w majestacie prawa” i na oczach całego świata.

Po śmierci tego dzieciątka nie wiadomo, jaki będzie świat, ale pewne jest, że nie będzie już taki sam.

pexels.com

Rano obudziłam się słysząc wewnętrzny głos: „Niech będzie Bóg uwielbiony, On życie przywraca umarłym”. Nie wiedziałam jeszcze dlaczego.
 

Pierwsza wiadomość, którą zobaczyłam to śmierć Alfika. Siadłam do kompa i próbowałam napisać suchą wiadomość do mediów, w których pracuję, co było raczej trudne, zważywszy na mój wewnętrzny stan po przeczytaniu tej informacji, dodatkowo obok rozlegał się płacz domowników. Smutek, gniew powodowany bezsilnością, ale także nieco egoistyczny żal, że za mało zrobiłam, niewystarczająco się modliłam.
 

A potem przypomniało mi się - „Niech będzie Bóg uwielbiony, On życie przywraca umarłym” i dotarło do mnie kilka rzeczy:
 

Po pierwsze, że Bóg jest ostatnią Osobą, która chciałaby śmierci Alfiego i choć w tej sytuacji po ludzku emocje są trudne, trzeba oddać Bogu uwielbienie i chwałę. Nie dlatego, że musimy, tylko po to, żeby móc obserwować, jak ta chwała się rozlewa oraz żeby zrozumieć, że nie jesteśmy bezsilni, że właśnie obumarło ziarno, którego plonu nie jesteśmy w stanie nawet przewidzieć ani ogarnąć.
 

Po drugie, że obumarło ziarenko, któremu Bóg przywrócił już życie i za to także Mu chwała.
 

Po trzecie, że oczy wielu umarłych otwierały się w ostatnich dniach i to może być ich drogą do powstania z grobów myślenia koleinami śmiercionośnej ideologii, w których tkwili.
 

Po czwarte, że my, chrześcijanie, mamy w tej sytuacji dwa zadania. Jedno dla serca łatwe, drugie trudne: objąć swoją opieką, miłością i modlitwą rodziców i rodzinę Alfiego. Objąć swą modlitwą i miłością tych, którzy doprowadzili do jego śmierci, bo to oni, a nie Alfie, są najsłabsi dla Królestwa Niebieskiego. Przy czym objąć miłością nie znaczy głaskać po głowie, to znaczy pragnąc zbawienia ich dusz, które zakłada także bezompromisowe nazywanie zła złem. W niektórych miejscach już widziałam życzenia piekła dla tych ludzi. Pragnienie i działanie mające na celu ich przejrzenie i powstanie z martwych, nas także będzie przywracać do życia.
 

Po piąte, chwała Bogu w naszym smutku, bo znaczy on, że jeszcze mamy serca. A ból otrząsa nas ze śmierci skupienia na sobie.
 

Zatem niech będzie Bóg uwielbiony, bo przywrócił dziś życie wielu umarłym.
 

A tak czysto po ludzku, moja mama stwierdziła dziś, idąc do mojego bratanka, który 10 dni temu skończył dwa lata, że od teraz widząc dzieci zawsze gdzieś na dnie będzie się kołatało pytanie, jaki byłby Alfie?
 

A Alfiemu dzięki za każdy uśmiech i za świadectwo, które wstrząsnęło fundamentem tej ziemi. Baw się dobrze i módl się za swoją ojczyznę, dzielna, kochana dziecinko.





źródło: YT

/k

Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
reklama_pionowaNajnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Tysol.pl Wywiad Cezarego Krysztopy z Tomaszem Szatkowskim
Blogi
avatar
Marek
Budzisz

Po Helsinkach Rosja przygotowuje się na nowe sankcje i nie chce ustępować nawet na krok.
Amerykańska elita, dość jednogłośnie, niezależnie od orientacji skrytykowała postawę prezydenta Trumpa na konferencji prasowej kończącej szczyt w Helsinkach. Teraz Kongres chce wysłuchać relacji tłumaczki uczestniczącej w rozmowach „w cztery oczy” z Rosyjskim prezydentem, bo jak widać, amerykańscy deputowani nie mają zaufania do prezydenta i obawiają się, że w trakcie rozmów poczynił jakieś zbyt daleko idące deklaracje czy wręcz koncesje na rzecz Moskwy. Ten kontekst wewnątrzamerykański jest niesłychanie ważny, a sądząc z zachowania Trumpa, który tłumaczył się publicznie i korygował swe słowa (podważające zaufanie do służb specjalnych), wręcz najważniejszy. Wydaje się, że niezależnie od tego, co stało się w Helsinkach, teraz, zarówno administracja, jak i Kongres dążyły będą z jednej strony do udowodnienia, że żadnego zmiękczenia politycznej presji na Rosję nie będzie (administracja) albo do takiego związania rąk prezydentowi, aby nawet gdyby chciał żadnego resetu nie mógł zrealizować (Kongres).
avatar
Marian
Panic

Marian Panic: Wg. najnowszych badań 2/3 Niemców uważa Trumpa za bardziej niebezpiecznego od Putina
Według najnowszych badań socjologicznych, dwie trzecie Niemców uważa Trumpa za bardziej niebezpiecznego, niż Putin. To oczywiście skutek propagandy ich mediów mainstreamowych plus tradycyjny niemiecki antyamerykanizm. Ciekaw jestem jak wypadłyby takie badania u nas? Szacuję, że pół na pół. W końcu ich media w naszym kraju również nie próżnują. 
avatar
europoseł Zbigniew
Kuźmiuk

Zbigniew Kuźmiuk: Wygląda na to, że deficyt budżetowy na koniec roku wyniesie tylko ok. 50% planowanego
Mimo, że nie ma jeszcze danych dotyczących realizacji budżetu państwa na koniec czerwca 2017 roku, pojawia się coraz więcej analiz sporządzanych przez banki, z których wynika, że deficyt budżetowy na koniec roku wyniesie około 50% planowanego w wysokości 41,5 mld zł.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.