loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Polska sieć sklepów odniosła sukces na giełdzie. Biedronka pracowała na to pięć razy dłużej
Opublikowano dnia 21.04.2018 18:36
Kiedy rok temu sieć Dino weszła na giełdę jej wartość wynosiła 3,4 mld zł, obecnie jest warta 9,2 mld zł. Na taki wynik Biedronka pracowała 5 lat.

YT, print screen
To już więcej niż Orange Polska, a prawie tak dużo jak Alior Bank. Dino weszło dzięki temu do pierwszej dwudziestki największych spółek giełdowych i kto wie, czy nie znajdzie się w niedalekiej przyszłości w elitarnym gronie WIG20
- podaje portal Money.pl

W ciągu ubiegłego i bieżącego roku sieć otworzyła także 172 nowe sklepy i ma ich w sumie 800, czyli więcej niż Lidl.

Po rozmieszczeniu sklepów na mapie Polski widać wyraźnie, że są one ulokowane głównie w południowo-zachodniej części kraju, jest więc możliwa dalsza ekspancja na rodzimym terytorium. Co ciekawe, sieć nie jest budowana na zasadach franczyzy.

Jeśli chodzi o konkurencję z Biedronką, to statystyczny Dino przynosi mniejszy dochód niż w analogicznym okresie rozwoju zarabiała Biedronka i na to radzą zwrócić uwagę eksperci.


aj

źródło: money.pl, YT

Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Konferencja "Układy zbiorowe drogą do społecznej gospodarki rynkowej" - Piotr Duda
Blogi
avatar
Jerzy
Bukowski

Kraków bez transgenderu
W rywalizacji o prezydenturę Krakowa nie weźmie udziału jedyny(a) w Polsce kandydat(ka) transgenderowy(a) Vala Tomasz Foltyn.
avatar
Balli
Marzec

Bali Marzec: Debata o demokracji w Polsce w … Bundestagu.
Niemcy zaprosili osobę, którą Polska wprowadziła do systemu SIS, jako bardzo niebezpieczną i zagrażającą bezpieczeństwu Polski i Unii Europejskiej. Ale Niemcy zignorowali polskie ostrzeżenie i złamali zasady strefy Schengen.
avatar
Marek
Budzisz

Marek Budzisz: Po zestrzeleniu rosyjskiego Ił-20. Lekki, anty-irański dryf Moskwy w Syrii.
W poniedziałek wieczorem, kiedy w Soczi kończyło się spotkanie Putin – Erdogan napłynęły informacje o ataku izraelskiego lotnictwa na cele położone w prowincji Latakia, w Syrii. Jak się później okazało z komunikatu strony izraelskiej uderzono po to, aby przeciwdziałać trwającemu przekazaniu instalacji do produkcji broni przez Irańczyków na rzecz oddziałów libańskiego Hezbollahu. Samo uderzenie izraelskiego lotnictwa na cele zlokalizowane w Syrii nie jest niczym nadzwyczajnym, nawet, jeśli weźmie się pod uwagę, że w tej samej prowincji znajduje się rosyjska baza lotnicza. Znacznie ciekawsze jest to, co się stało później. Otóż rakiety wystrzelone przez Syryjczyków zestrzeliły rosyjski samolot zwiadu elektronicznego Ił- 20 z 15 osobową ekipą na pokładzie. Choć poszukiwania nadal trwają, to raczej nikt w Rosji nie ma wątpliwości, że wszyscy zginęli.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.