loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
73-lata temu partyzanci UPA mordem na niewinnych Polakach "pomścili" zbrodnie MO
Opublikowano dnia 20.04.2018 13:27
Dziś mało kto pamięta o tamtych wydarzeniach.

Stepan Stebelski - wikipedia / domena publiczna

20 kwietnia 1945 oddziały Samoobronnych Kuszczowych Widdiłów dowodzone przez Mychajłę Dudę „Hromenkę” i Stepana Stebelskiego „Chrina” zabiły w Borownicy ponad 60 Polaków i spaliły większość zabudowy. Zbrodnia miała być odwetem za grabieże i morderstwa ukraińskiej ludności cywilnej dokonywane przez milicjantów z miejscowego posterunku Milicji Obywatelskiej, w którym zastępcą dowódcy był były partyzant AL Jan Kotwicki ps. „Ślepy”. Kilkudziesięciu Polakom, których sprawcy złapali w lesie, oświadczono, że był to odwet za ataki na Ukraińców, w tym za zbrodnię w Pawłokomie. Z rozkazu „Hromenki” mężczyzn oddzielono od kobiet i dzieci i rozstrzelano.

Ci, którzy przeżyli, przenieśli się m.in. do wsi Dobra, Witryłów, Końskie. Polacy powrócili do Borownicy w 1947 roku i odbudowali wieś.

W Borownicy znajduje się pomnik upamiętniający tę zbrodnię.

Pomnik upmiętniający wydarzenia:


 

\n\nkos
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
reklama_pionowa
Wideo Prof. Romuald Szeremietiew: Polska może wrócić do pozycji mocarstwowej
Blogi
avatar
Jerzy
Bukowski

Kraków bez transgenderu
W rywalizacji o prezydenturę Krakowa nie weźmie udziału jedyny(a) w Polsce kandydat(ka) transgenderowy(a) Vala Tomasz Foltyn.
avatar
Balli
Marzec

Bali Marzec: Debata o demokracji w Polsce w … Bundestagu.
Niemcy zaprosili osobę, którą Polska wprowadziła do systemu SIS, jako bardzo niebezpieczną i zagrażającą bezpieczeństwu Polski i Unii Europejskiej. Ale Niemcy zignorowali polskie ostrzeżenie i złamali zasady strefy Schengen.
avatar
Marek
Budzisz

Marek Budzisz: Po zestrzeleniu rosyjskiego Ił-20. Lekki, anty-irański dryf Moskwy w Syrii.
W poniedziałek wieczorem, kiedy w Soczi kończyło się spotkanie Putin – Erdogan napłynęły informacje o ataku izraelskiego lotnictwa na cele położone w prowincji Latakia, w Syrii. Jak się później okazało z komunikatu strony izraelskiej uderzono po to, aby przeciwdziałać trwającemu przekazaniu instalacji do produkcji broni przez Irańczyków na rzecz oddziałów libańskiego Hezbollahu. Samo uderzenie izraelskiego lotnictwa na cele zlokalizowane w Syrii nie jest niczym nadzwyczajnym, nawet, jeśli weźmie się pod uwagę, że w tej samej prowincji znajduje się rosyjska baza lotnicza. Znacznie ciekawsze jest to, co się stało później. Otóż rakiety wystrzelone przez Syryjczyków zestrzeliły rosyjski samolot zwiadu elektronicznego Ił- 20 z 15 osobową ekipą na pokładzie. Choć poszukiwania nadal trwają, to raczej nikt w Rosji nie ma wątpliwości, że wszyscy zginęli.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.