loading
Proszę czekać...
Na pomoc związkowcowi, który stracił dom
Opublikowano dnia 22.03.2018 13:05
Na początku marca zawaliła się kamienica na Dębcu w Poznaniu. Dach nad głową stracił m.in. członek Solidarności pracujący w poznańskim Volkswagenie, Marek Stanisławski i jego rodzina. W trudnej sytuacji pomagają mu m.in. współpracownicy i związkowcy z Solidarności.

screen YT
Barbara Michałowska

Marek Stanisławski, lider na wydziale Rdzeniarni w Odlewni Volkswagen Poznań i członek Solidarności wraz z żoną dwojgiem dzieci mieszkał w kamienicy w Poznaniu, na Dębcu, w której 4 marca doszło do wybuchu gazu. Stracili cały dobytek życia.  

Wszystko stracone 
 – Żona i dzieci spały, ja przyszedłem z pracy i włączyłem telewizor. Nagle huk, coś zawaliło mi się na głowę. Zacząłem krzyczeć. Nie wiem, jak udało mi się wydostać z mieszkania. Syn już wcześniej uciekł i wzywał sąsiadów na pomoc. Usłyszałem, jak żona krzyczy, wszedłem więc do mieszkania, odkopałem ją i zaczęliśmy szukać Zuzi. Była na łóżku, zasypana, nie dawała oznak życia. Zacząłem ją reanimować, razem z sąsiadem, który przyszedł na pomoc. Ktoś przeniósł ją do wozu strażackiego. I potem pojechała już do szpitala. Na szczęście udało się ją uratować. Wczoraj wyszły z żoną ze szpitala – opowiada Marek Stanisławski. 

Na pomoc 
Kiedy związkowcy z Volkswagena dowiedzieli się o tym, co się stało, od razu ruszyli na pomoc. – Próbowałem skontaktować się z Markiem, ale okazało się, że komórka była zasypana, dopiero później odtworzyli jej numer. Gdy skontaktowałem się z jego szwagrem, pytałem czego im potrzeba, czy mają gdzie spać. Okazało się, że są bezpieczni. Następnego dnia uchwaliliśmy zapomogę w wysokości 5000 zł. Więc można powiedzieć, że byliśmy pierwsi w pomocą finansową – mówi Piotr Olbryś, przewodniczący Solidarności w Volkswagenie. Potem odbyły się następne zbiórki. – Od razu ustaliliśmy, że zbieramy pieniądze razem z pracownikami i pracodawcą – mówi Olbryś. Uzbierano kilkadziesiąt tys. zł. Dokładne obliczenia jeszcze trwają. - Chciałbym podziękować wszystkim związkowcom z firmy, z regionu i członkom Komisji Krajowej za pomoc – deklaruje Olbryś. I mówi, że to już druga w ostatnim czasie taka akcja związkowców. Miesiąc temu spalił się dom w Murowanej Goślinie, w którym mieszkał pracownik Volkswagena. W pomoc dla niego także włączyła się Solidarność w firmie. 

Nowy dom 
Teraz rodzina Stanisławskich mieszka w hotelu robotniczym. Władze miasta obiecały jednak znaleźć dla nich mieszkanie. Zbiórkę darów dla poszkodowanych w wyniku wybuchu kamienicy organizuje też m.in. poznański oddział Caritas. Prowadzona jest także zbiórka funduszy poprzez portal www.pomagam.pl. Pan Marek podkreśla, że otrzymał ogromne wsparcie. - Wierzyć się nie chce, jak bardzo ludzie nam pomagają. Chciałbym podziękować wszystkim, którzy się w tę pomoc włączyli – mówi.    

Jak można pomóc 
Organizowana jest internetowa zbiórka pieniędzy na pomoc Markowi Stanisławskiemu i jego rodzinie:  https://pomagam.pl/mstanislawski  W tę formę pomocy zaangażowało się już ponad 500 osób. Ale pomoc wciąż jest potrzebna. 

Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (12/2018) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.

Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Konferencja "Układy zbiorowe droga do społecznej gospodarki rynkowej" - Debata publicystów
Blogi
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Chwała prawnikom!
Skąd bowiem, jak nie z duchowej stolicy Polski miano wówczas oczekiwać dźwięku legislacyjnej pobudki?
avatar
Jacek
Matysiak

Sznur (nawet) generalski
Kilka lat temu po pełniejszym zapoznaniu się z dostępnym życiorysem Jaruzelskiego napisałem biograficzny wiersz. Pominąłem w nim pogłoski o tym, że może on być sowiecką matrioszką, implantem, za czym stoi m. in. opinia „jego” kolegi z dzieciństwa, który był zaskoczony, że nie widział na jego dłoni szramy, pamiątki z wypadku w dzieciństwie…
avatar
Marian
Panic

Pełnomocnik ds. antysemityzmu Nadrenii Północnej-Westwalii: Nasze spojrzenie musi się kierować na Polskę
W Niemczech w niektórych landach istnieje specjalna instytucja (osoba) oddelegowana do zwalczania antysemityzmu (tzw. Antisemitismusbeauftragte). Teraz powołano coś takiego również w Nadrenii Północnej-Westwalii.

Drogi Użytkowniku,

Nasz Serwis korzysta z plików cookies. Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem, przeglądanie Serwisu z otwartym komunikatem) bez zmian ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na:
• przetwarzanie danych osobowych przez Tysol Sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć, niezależnie od zgód wyrażonych na pozostałe rodzaje przetwarzania danych. Dowiedz się więcej o zgodzie marketingowej w naszej Polityce prywatności / Cofnij zgodę.

• na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ten rodzaj plików cookies pozwala nam na dopasowanie treści dostępnych w Serwisie do Twoich preferencji, utrzymywania sesji po zalogowaniu oraz zapewnienia optymalnej funkcjonalności Serwisu. Więcej o plikach cookies i sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych dowiesz się w naszej Polityce prywatności.