loading
Proszę czekać...
Cezary Krysztopa dla "TS": Północnokoreański obcinacz do paznokci
Opublikowano dnia 13.03.2018 19:54
Zawsze miałem kłopot z obcinaniem paznokci. Długo nie umiałem ich sobie obciąć u prawej ręki. Były jednak w moim domu rodzinnym takie nożyczki, którymi nauczyłem się to robić. Już wtedy, kiedy się uczyłem, nie były ani najnowsze ani najostrzejsze, ale dałem sobie radę.

pixabay.com
Tamtych nożyczek już nie ma. A przynajmniej nie ma ich w moim świecie, być może rdzewieją gdzieś na jakimś złomowisku, a być może stanowią już element okrętu podwodnego, wieży radiotelekomunikacyjnej czy zbrojenia wieżowca w Abu Zabi. Trudno powiedzieć.

Od tamtego czasu, usiłując ułatwić sobie życie, staram się używać różnego rodzaju obcinaczy. Niestety jak dotąd żaden z nich nie sprawił, że obcinanie paznokci przestało być dla mnie problemem. I tak przede wszystkim się tym cholerstwem kaleczę. W związku z tym, że jestem, a to ci niespodzianka, coraz starszy, mam również coraz twardsze paznokcie, więc czasem mi się też rozszczepiają w dziwnych kierunkach. Nie wiem, czy macie podobne doświadczenia, ale łamią mi się przy tym również same obcinacze, tak jakbym usiłował nimi co najmniej krowie kopyta piłować. Najgorsze jednak jest to, że je zwyczajnie notorycznie gubię, lub też porywają mi je międzygalaktyczni łowcy obcinaczy. Trudno powiedzieć.

No i tutaj od razu muszę sprostować. W ferworze naświetlania tego jakże istotnego życiowego problemu użyłem słów „żaden nie sprawił”, które jednakowoż nie są do końca ścisłe. Jest jeden wyjątek. Leży tu teraz przede mną obcinacz, który ma ze trzydzieści lat i jest na nim napisane: „Made in D.P.R.K.” czyli w wolnym tłumaczeniu: „Wyprodukowano w Ludowo-Demokratycznej Republice Korei”, a więc, jak to się dziś mówi, w Korei Północnej. I nie ma w tym niczego dziwnego, ponieważ dostałem go od rodziców jeszcze za tak zwanej komuny, kiedy to ta akurat Korea była sojusznikiem PRL w ramach bloku demoludów.

Lepiej się oczywiście nie zastanawiać, za jaką karę wyprodukował go jakiś polityczny więzień (a może dramatyzuję). Trzeba mu jednak oddać, że jest ze mną od tych trzydziestu lat i fakt, że dość już szczerbaty, ogólnie zdeformowany i odarty z warstw wierzchnich, to jednak działa. Ba, nie tylko działa, ale działa lepiej od tych, które kupuję nowe, prosto z drogeryjnej półki. Może trochę, jak to się mówi, „żuje”, ale jednak efekt jest zadowalający. No i się nie złamał, może trochę wygiął, ale wyprostowałem. A co najważniejsze, chociaż gubiłem go już wiele razy, to zawsze gdzieś odnajdowałem, jakby posiadał jakiś północnokoreański system antyzagubieniowy (czy to może być niebezpieczne?)

Można powiedzieć, że w jakimś sensie się od niego uzależniłem. A może nie tyle ja, co moje paznokcie, którymi zapewne, gdyby nie on, mógłbym się już do tej pory podpierać jak laską. Natomiast otwarte pozostaje pytanie, czy to on nauczył się je obcinać, czy też one nauczyły się być obcinane przez niego. 

Cezary Krysztopa

Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (11/2018) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.

Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo gen. Komornicki: Rosjanie przygotowują się do wojny na dużą skalę
Blogi
avatar
Ryszard
Czarnecki

Ryszard Czarnecki: Pożegnanie Busha
Ojciec sześciorga (!) dzieci miał bohaterską kartę w wojnie z Niemcami. W swoje 18 urodziny na ochotnika poszedł do armii, a mając niespełna 19 lat został jednym z najmłodszych pilotów lotnictwa marynarki. (zestrzelono go,ale został uratowany) . Był ostatnim prezydentem USA, który walczył podczas II wojny.
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Pożyczcie nam posła!
Wkrótce przekonamy się, czy politycy pamiętają i stosują stare powiedzenie: „dobry zwyczaj - nie pożyczaj”.
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Mityczne centrum
Zjednoczona Prawica marzy o poszerzeniu swojego elektoratu o wyborców centrum.

Drogi Użytkowniku,

Nasz Serwis korzysta z plików cookies. Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem, przeglądanie Serwisu z otwartym komunikatem) bez zmian ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na:
• przetwarzanie danych osobowych przez Tysol Sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć, niezależnie od zgód wyrażonych na pozostałe rodzaje przetwarzania danych. Dowiedz się więcej o zgodzie marketingowej w naszej Polityce prywatności / Cofnij zgodę.

• na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ten rodzaj plików cookies pozwala nam na dopasowanie treści dostępnych w Serwisie do Twoich preferencji, utrzymywania sesji po zalogowaniu oraz zapewnienia optymalnej funkcjonalności Serwisu. Więcej o plikach cookies i sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych dowiesz się w naszej Polityce prywatności.