loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Negocjacje płacowe w spółce MAN. "Mówi się, że mamy rynek pracownika. Na pewno nie w Starachowicach"
Opublikowano dnia 01.03.2018 15:25
Trwają negocjacje płacowe w spółce MAN Bus Sp. z o.o. w Starachowicach. Związkowcy domagają się podwyżki wynagrodzenia o 8 procent od 1 stycznia 2018 r. Zarząd obstaje przy poniesieniu płacy zasadniczej o 5 procent od 1 marca br. Jednocześnie stawia warunki.

Fot. Wikipedia / Lukas 3z
Barbara Michałowska

W połowie grudnia ubiegłego roku związkowcy z zakładowej Solidarności przedstawili zarządowi firmy 9 postulatów. „Od Nowego Roku wyższe stawki brutto będą mieli kasjerzy w Biedronce niż my w wielkim MAN-ie” – twierdzili pracownicy firmy. 

Wyższa pensja i stabilność
Domagano się przede wszystkim wyższych zarobków. Związkowcy chcieli, aby płace zasadnicze wzrosły o 300 zł (twierdzą, że podwyżka w wysokości 8 proc. pensji zasadniczej też by ich satysfakcjonowała). Ponadto postulują, aby do płacy zasadniczej włączyć 8 proc. premii z tytułu oceny indywidualnej pracownika. Chcą też m.in. podniesienia dodatku dla koordynatorów, wyrównania dysproporcji płacowych pracowników pracujących na tych samych stanowiskach, podpisania przez MAN umów z pracownikami zatrudnionymi przez agencję pracy tymczasowej, którzy pracują w firmie ponad 18 miesięcy, oraz przekształcenia umów na czas określony w umowy na czas nieokreślony pracowników zatrudnionych w MAN-ie ponad 3 lata.

Zarząd MAN-a na przełomie roku uznał, że tych postulatów nie może spełnić. Zaproponowano podwyżkę w wysokości 2 proc. pensji. W przeliczeniu chodzi o 50-80 zł. Związkowcy uznali, że taka propozycja jest dla nich nie do przyjęcia, a część pracowników twierdziła, że jest wręcz żenująca. „Pracy jest bardzo dużo (…). I dobrze. Bo po to się przychodzi do pracy, żeby pracować. Ale każdy chciałby też lepiej zarabiać za swoją bardzo ciężką pracę. A to, co zarząd proponuje, to jest po prostu śmiech na sali (…). Jeśli faktycznie jest tak, że chcą dalej inwestować w rozwój zakładu i autobusy nowej generacji, to muszą zacząć lepiej traktować swoich pracowników. No, chyba że jest inaczej, że patrzą tylko i wyłącznie na swoje portfele. Bo ludzie tak to odbierają!” – pisał o sytuacji w firmie jeden z pracowników.

Klaksony do pomocy
– Mówi się, że mamy rynek pracownika. W Starachowicach zdecydowanie jest rynek pracodawcy – mówi „Tygodnikowi Solidarność” Jan Seweryn, przewodniczący Międzyzakładowej Organizacji Związkowej NSZZ „S” w MAN-ie...



Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo "Konstytucja dla obywateli, nie dla elit". Wywiad z Ewą Tomaszewską
Blogi
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Gdzie jest ojczyzna Frasyniuka?
"Dla naszego dobra, w obronie Konstytucji, niech nas skarżą do TSUE."
avatar
Maciej
Michalski

[Kliknij aby zobaczyć całość] Nowy rysunek Michalskiego: Konstytucja
Ten i więcej rysunków w najnowszym "Tygodniku Solidarność" dostępnym również w aplikacji mobilnej.
avatar
Przemysław
Jarasz

Przemysław Jarasz: Baby-boom także w Zabrzu. Pozytywny efekt programu 500+ widać w centrum porodowym
Baby-boom dotarł i do Zabrza. Na poród w należącym do gminy nowoczesnym Centrum Zdrowia Kobiety i Dziecka w Zabrzu - Biskupicach decyduje się coraz więcej kobiet. Dyrekcja placówki zapewnia i potwierdza, że pacjentki doceniają kompetencje personelu, przestronne, wyposażone w nowoczesny sprzęt medyczny sale porodowe oraz kompleksowość oferty zabrzańskiej placówki. Nie bez znaczenia wydaje się jednak w tym kontekście prorodzinna polityka obecnego rządu, w tym zwłaszcza program 500+. 
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.